REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Druga strona

Druga strona

Czy Platforma wie, co robi

Piotr Gociek 21-07-2010, ostatnia aktualizacja 21-07-2010 02:36
Redakcja poleca:

Rząd Platformy Obywatelskiej miał być rządem reform, nowych standardów w polityce i zaufania. Miało być normalnie: rząd nie będzie przeszkadzał Polakom, a oni zaufają, że rząd wie, co robi. Chaos wywołany wejściem w życie nowej ustawy o IPN pokazuje, że rząd raczej nie wie, co robi, albo co gorsza – nie chce wiedzieć.

Nowelizacja przepisów o IPN była zachwalana jako odpolitycznienie i uspokojenie atmosfery wokół Instytutu. Teczki miały być udostępnione obywatelom, a radę IPN, która wybierze nowego prezesa, mieli wyłaniać elektorzy wskazani przez uczelnie. Tymczasem na szybkie udostępnienie akt nie ma pieniędzy, wgląd w teczki dostali agenci SB, a prezesa IPN nie ma komu wybrać, bo uczelniom do nominacji elektorów nieśpieszno.

Co więcej – jak ujawnia dziś „Rz” – uchwalono takie przepisy przejściowe, że jeśli do 27 lipca świat nauki z wyborem elektorów nie zdąży, to zastąpi go Sejm. Czyli odpolitycznienie będzie polegało na tym, że rządząca koalicja przegłosuje, kogo zechce – wszystko w majestacie prawa.

Czy posłowie i senatorzy PO wiedzą, jaką ustawę poparli? Dlaczego po jej uchwaleniu nagle przestali się interesować losami IPN? Czyżby dlatego, że został osiągnięty cel główny – „odbicie” Instytutu z rąk ludzi, którzy ośmielili się pisać nieprawomyślne książki o Lechu Wałęsie?

Warto przypomnieć, z jakim pośpiechem PO przepychała ustawę o IPN, jak skwapliwie p.o. prezydenta Bronisław Komorowski ją podpisywał. Rząd PO nie śpieszył się tak ani do obniżenia podatków, ani do naprawy służby zdrowia, ani do ułatwiania życia przedsiębiorcom. Prace w Sejmie nabierały za to rozpędu, gdy trzeba było uchwalić nową ustawę hazardową. Teraz priorytetem jest nowelizacja ustawy medialnej.

O ustawie hazardowej Komisja Europejska napisała, że jest niezgodna z prawem unijnym. O ustawie medialnej nawet przychylni PO komentatorzy mówią, że upolityczni ona media publiczne w stopniu dotąd nieznanym.

Czy rząd rzeczywiście wie, co robi? Jeśli nie wie, to nie świadczy o nim dobrze. Jeśli wie, nie świadczy to dobrze o jego intencjach.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Boją się obudzić w trumnie

Rozmowa z ks. Sławomirem Zarębą, socjologiem >>