REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Druga strona

Druga strona

Dziwne przypadki rzeszowskiej prokuratury

Piotr Gociek 16-07-2010, ostatnia aktualizacja 16-07-2010 19:47

Miał być akt oskarżenia dla byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego za rzekome zbrodnie dokonane w tzw. aferze gruntowej. Jest postanowienie, że trzeba uzupełnić akta śledztwa. Tyle tylko, że to pierwsze działo się trzy dni przed drugą turą wyborów prezydenckich, a to drugie dzieje się kilkanaście dni po wyborach. Przypadek?

Można by w to nawet uwierzyć, gdyby nie to, że w sprawie Kamińskiego nastąpiło przedziwne – nawet jak na polskie standardy – spiętrzenie takich przypadków.

W czwartek "Rz" ujawniła, że śledztwo przeciw Kamińskiemu zakończył nie prokurator, który je prowadził (Bogdan Olewiński), lecz jego przełożony Robert Kiliański. Stało się to wbrew zasadom. Oburzenia nie kryli prokuratorzy i politycy. Tydzień wcześniej prokurator Kiliański, któremu tak się spieszyło przed wyborami, by zapowiedzieć oskarżenie byłego szefa CBA, podał się nagle do dymisji. Dlaczego? Nie wiadomo.

Na tym nie koniec. W październiku 2009 r. "Rz" ujawniła, że szefowa Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie Elżbieta Kosior stwierdziła, iż nie ma podstaw do stawiania byłemu szefowi CBA zarzutów. Dziwnym trafem szybko została zwolniona, a jej miejsce zajął wspomniany Kiliański. Ciąg dalszy nastąpił po wybuchu afery hazardowej, gdy premier Donald Tusk usunął kilku ministrów swego rządu i zapowiedział zwolnienie Mariusza Kamińskiego. Wtedy nagle się okazało, że prokuratura w Rzeszowie chce pilnie postawić szefowi CBA zarzuty. Finał znamy – to zamieszanie z ostatnich dni i zabawa w zamykam -otwieram śledztwo.

Jak tłumaczyć to zamieszanie? Albo rzeszowska prokuratura nie wie, co robi, a jej pracownicy nie grzeszą kompetencją. Albo niezależna rzekomo prokuratura tak naprawdę jest rozgrywana przez polityków, którzy jednego dnia potrzebują pilnie śledztwa, bo trzeba szefa CBA wyrzucić z pracy, a innego potrzebna im zapowiedź aktu oskarżenia, bo właśnie finiszuje kampania wyborcza. Obie możliwości budzą głęboki niepokój. Ale naprawdę przeraża ta druga.

Skomentuj

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Boją się obudzić w trumnie

Rozmowa z ks. Sławomirem Zarębą, socjologiem >>