REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Druga strona

Druga strona

Gra sześciolatkiem, czyli ministerialne dogmaty

Piotr Gociek 19-11-2009, ostatnia aktualizacja 19-11-2009 23:10
Piotr Gociek
źródło: Rzeczpospolita
Piotr Gociek
Redakcja poleca:

A miało być tak pięknie: szeregi uśmiechniętych sześciolatków raźnie kroczących do przestronnych szkół, gdzie miały na nie czekać sale pełne zabawek i pomocy naukowych.

Skomentuj na blogu

Krótko mówiąc, przygoda życia. I oczywiście jeden z cudów rządu Donalda Tuska. Niestety, polscy rodzice nie uwierzyli w zapowiedzi minister edukacji Katarzyny Hall i zignorowali jej reformę. Z danych MEN wynika, że w tym roku do szkół poszło zaledwie kilka procent sześciolatków.

Nietrudno odgadnąć, czego bali się rodzice – tego, że szkoły są nieprzygotowane do przyjęcia maluchów. Że zamiast sal z zabawkami czekają na nie przepełnione klasy. Że nie będzie osobnych zajęć dla siedmiolatków i sześciolatków, bo nie ma na to pieniędzy. Wszystko to dla Ministerstwa Edukacji jest nieważne, bo działa w imię zasady: obiecaliśmy reformę, będzie reforma. Koszt nieistotny.

Na tym nie koniec. Kilka tygodni temu "Rz" informowała o raporcie brytyjskich naukowców z Cambridge Primary Review. Z ich badań wynikało, że im dzieci wcześniej idą do szkoły, tym... gorzej radzą sobie podczas nauki. Publikacja wywołała gorącą dyskusję o tamtejszym systemie edukacji, który do szkół wysyła już pięciolatki. Zabrali w niej głos m.in. Finowie, którzy ślą do szkół siedmiolatki i chwalą się najlepszymi wynikami nauczania w Europie.

W Polsce zamiast badań i dyskusji mamy ministerialne dogmaty, a zamiast pieniędzy na szkoły – mechanizmy spychania odpowiedzialności na samorządy. Sądząc po opublikowanych dziś przez "Rz" danych, minister Hall czym prędzej powinna znaleźć sobie jakieś inne dzieci i innych rodziców do przeprowadzania reformy. Bo ci dzisiejsi najwyraźniej jej nie rozumieją. Ale czy można się im dziwić?

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Boją się obudzić w trumnie

Rozmowa z ks. Sławomirem Zarębą, socjologiem >>