Rzecz na Nowy Rok
Urodzona w Nowicy
Budzą się wcześnie. Po nabożeństwie szybkie śniadanie i wszyscy rozchodzą się do swoich Bogurodzic
Trzy drewniane domy i cerkiewka. Biblijna Sarepta stworzona w Nowicy dla grekokatolickiej młodzieży. I dla innych. Po gwarnych wakacyjnych miesiącach przemodlona – tak mówi ksiądz Jan, tutejszy gospodarz. Niezwykła – dodają dwutygodniowi goście. Unici i katolicy. Ukraińcy i Polacy. Ikonopisi.
Budzą się wcześnie. Przed ósmą w kaplicy czeka ksiądz Jan. Po nabożeństwie szybkie śniadanie i rozchodzą się do swoich Bogurodzic.
Dziki ikonopis – tak mówi o sobie Ewa, archeolog i księgowa. Praca nie była jej pasją, ale jakoś trzeba było żyć. I nagle, cztery lata temu, przyszła pewność przeznaczenia. Swój ostatni warszawski rok spędziła na nauce pisania ikon w Studium Chrześcijańskiego Wschodu. Odkąd mieszka we Wrocławiu, pracuje samodzielnie.















