Warszawa
Błyskotliwa kariera Sylwestra Z.
Chmury nad agencją Zubrzycki. Szef ochroniarzy jest oskarżony w aferze korupcyjnej, a po akcji w KDT firma może stracić koncesję
Jak dowiedziała się „Rz”, działalnością agencji ochrony Zubrzycki chcą się zająć we wrześniu posłowie z Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych.
O firmie jest głośno od 21 lipca, gdy towarzyszyła komornikowi usuwającemu kupców z warszawskiej hali KDT. Eksmisja handlowców, którym wygasła umowa na dzierżawę terenu na pl. Defilad, zamieniła się w regularną, wielogodzinną wojnę. Wzięli w niej udział kupcy, ochroniarze Zubrzyckiego, policjanci i przypadkowe osoby. Dziesiątki osób zostało rannych.
300 tys. zł miał według śledczych zaoferować Zubrzycki wicedyrektorowi Centralnego Ośrodka Sportu za ustawienie wartego 10 mln zł przetargu
– Chcemy wyjaśnić nie tylko tę sprawę, ale też dokładnie przyjrzeć się działalności agencji – mówi „Rz” poseł Jarosław Zieliński (PiS), wiceszef Komisji Spraw Wewnętrznych.
Kontrolę w Zubrzyckim zapowiedziało MSWiA. – Potrwa od 3 do 8 sierpnia. Sprawdzimy, czy w trakcie działań pod KDT doszło do nadużycia uprawnień przez ochroniarzy. Jeśli zarzuty się potwierdzą, firma straci koncesję – zapowiada Jacek Sońta z MSWiA.
Na początek sylwester
„My zapewniamy bezpieczeństwo” – takim hasłem reklamuje się agencja ochrony założona w 1994 r. przez Sylwestra Zubrzyckiego. Pierwszym jej poważnym kontraktem była ochrona imprezy – nomen omen – sylwestrowej w Warszawie w 1995 r. Od tego czasu Zubrzycki zmienił małą firmę w potężne imperium ochroniarskie z oddziałami w Poznaniu, Katowicach i Płońsku.
Agencja współpracuje z takimi instytucjami jak Koleje Mazowieckie, Warszawska Kolej Dojazdowa, Stołeczna Estrada, miejskie Biuro Promocji w Warszawie.
Mimo biznesowych sukcesów i licznych kontraktów w stolicy sam Zubrzycki pozostaje w cieniu. Warszawscy politycy mówią o nim niechętnie.
– Nie znam go osobiście. Jeżeli kiedykolwiek go spotkałem, to być może przy okazji jakiejś miejskiej imprezy – mówi Paweł Piskorski, prezydent Warszawy w latach 1999 – 2001.
– To nazwisko obiło mi się o uszy, ale nie znam go osobiście. Jako szef MSWiA (w latach 1999 – 2001 – red.) nie monitorowałem działalności tej agencji – zastrzega Marek Biernacki (PO).
Od znajomości z Zubrzyckim odżegnuje się też były poseł PiS Tomasz Markowski: – Mówi się o nim na mieście, że to stara nomenklatura.
Pracodawca byłych policjantów
Przeszłość Zubrzyckiego okryta jest tajemnicą. – Nie wiemy, czym się zajmował przed 1994 r. – przyznaje informator „Rz” z Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Na warszawskich forach internetowych oraz portalach kibiców Legii i Polonii plotkuje się o związkach Zubrzyckiego z Edwardem Misztalem, twórcą pierwszej w Polsce jednostki antyterrorystycznej. Dwa lata temu Misztal został skazany za udział w porwaniu w 1983 r. członków Komitetu Prymasowskiego. Wyrok uchylił niedawno Sąd Najwyższy. Firmy ochroniarskie Zubrzyckiego i Misztala współpracują przy zabezpieczaniu meczów Legii.
– Nie jest tajemnicą, że sporą część agencji ochroniarskich w latach 90. zakładali ludzie związani ze służbami PRL – mówi poseł Zieliński.
Nie ulega natomiast wątpliwości, że dzisiaj Zubrzycki ma doskonałe kontakty z byłymi funkcjonariuszami policji. W jego agencji pracuje wielu policjantów, którzy przeszli na wcześniejszą emeryturę.
– Łącznie zatrudniłem już ponad 500 młodych byłych funkcjonariuszy – chwalił się w maju 2008 r. w dzienniku „Metro”.
Oskarżony o korupcję
Sukcesom finansowym Zubrzyckiego towarzyszą kontrowersje. Wątpliwości budzą np. zlecenia od Polskiego Związku Piłki Nożnej. Agencja ochraniała niektóre mecze reprezentacji Polski podczas eliminacji do mistrzostw Europy w 2007 r. W tym czasie Zubrzycki był członkiem Wydziału ds. Bezpieczeństwa na Obiektach Piłkarskich PZPN.
– Nie wiedziałem, że była taka zależność. Spróbujemy przyjrzeć się tej sprawie po wakacjach – mówi poseł Roman Kosecki (PO) z Sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki.
Jak podała TVP Info PZPN przedłużył kontrakt z Zubrzyckim na ochronę reprezentacji.















