REKLAMA

Książki dla najmłodszych

Sąsiad Teofil przyszywanym dziadkiem

Monika Janusz-Lorkowska 15-02-2010, ostatnia aktualizacja 15-02-2010 21:53
źródło: Materiały Promocyjne
źródło: Materiały Promocyjne

Smutek polegał na tym, że Bartek miał dwóch dziadków, a Witek żadnego. Chłopcy postanowili więc, że dziadkiem Witka zostanie pan Teofil, sąsiad Bartka.

Przekupili starszego pana podarowując mu własnoręcznie wykonane pudełko na okulary. Od tego czasu przebywanie w towarzystwie sąsiada okazuje się być bardzo ciekawe, ciekawsze nawet niż kolejka elektryczna Bartka.

Teofil nie jest zwyczajnym dziadkiem. Mało, że przyszywany. Nosi kolorowe koszule w kwiaty, papugi, albo w rekiny, słomkowy kapelusz, trampki i wielkie gogle. Rozmawia ze słonecznikami. Ma w mieszkaniu mnóstwo starych zegarów z kukułkami, w szopie wiekową karetę, na szafie tajemniczy album ze zdjęciami. Potrafi zamontować huśtawkę na drzewie, na której sam się przez pół dnia huśta. Smaży melaśniki (wersja naleśników wg jego ciotki Meli). Zmartwienia przylepia do chmur. Zimą kąpie się w jeziorze.

I mimo tych pozornych szaleństw jako dziadek sprawdza się doskonale.

„Dziadek na huśtawce”

Renata Piątkowska

il. Artur Nowicki

Wydawnictwo BIS

Warszawa 2009

wiek 4+

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Opowieść o starości i odchodzeniu

Piękna, metaforyczna i wzruszająca opowieść o odchodzeniu napisana przez Jarosława Mikołajewskiego i namalowana przez Dorotę Łoskot – Cichocką zasługuje na szczególną uwagę >>