REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Media

Media

Zakaz druku za obrazę władzy

ika 19-03-2010, ostatnia aktualizacja 19-03-2010 13:59

Dwie gazety bliskie opozycji kirgiskiej "Nazar" i "Aczyk Sajasat" otrzymały wyrokiem sądu zakaz druku oraz karę grzywny w wysokości równowartości 82 tys. euro.

Postępowanie wobec gazet zostało wszczęte po publikacji w nich artykułu mieszkającego na emigracji opozycjonisty Rawszana Dżeenbekowa. Napisał on, że prezydent kraju Kurmanbek Bakijew doszedł do władzy w wyniku zamachu stanu.

Portal informacyjny Ferghana.ru wyjaśnia, że na publikację zareagowała Prokuratura Generalna Kirgistanu, która zwróciła się do sądu z pozwem w sprawie ochrony dobrego imienia i godności prezydenta. Wobec tego sąd w Biszkeku wstrzymał czasowo wydawanie gazet do czasu zakończenia śledztwa.

Założycielem i właścicielem gazety "Nazar" ("Pogląd") i "Aczyk Sajasat" ("Otwarta polityka") jest Babyrbek Dżeenbekow, ojciec Rawszana - dodaje portal.

Powiedział on agencji AFP, że żadna gazeta w kraju nie jest w stanie zapłacić grzywny w wysokości orzeczonej przez sąd. Zapowiedział odwołanie od wyroku, choć, jak dodał, "jest mało prawdopodobne, że sprawiedliwości stanie się zadość".

Prawo pozwala kirgiskiej prokuraturze reagować na publikacje w gazetach czy wypowiedzi publiczne, które jej zdaniem naruszają dobre imię prezydenta, nawet jeśli on sam nie zwraca się do wymiaru sprawiedliwości - pisze Ferghana.ru.

Dodaje, że władze Kirgistanu prowadzą w ostatnim czasie "ostrą walkę" z niezależnymi mediami, zagranicznymi i krajowymi. Od 10 marca zablokowane są strony internetowe Ferghana.ru, Centralasia.ru i gazety "Biełyj Parus". Wstrzymano nadawanie kirgiskiego serwisu Radio Swaboda.

Prezydent Bakijew został wyniesiony do władzy w roku 2005 w następstwie tzw. tulipanowej rewolucji - protestów ówczesnej opozycji. Przeciwnicy prezydenta utrzymują, że od tamtego czasu zdusił niemal całkowicie wszelką opozycję.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Merkel i Niemcy w sieci

Obywatele chcą żyć na koszt rządu, którym mogliby sterować za pośrednictwem Internetu >>