REKLAMA

Bośnia i Hercegowina

Mostar - miasto mostu, minaretów i cmentarzy

Regina Skibińska 16-03-2009, ostatnia aktualizacja 16-03-2009 14:52
Muzułmańska część miasta
autor: Regina Skibińska
źródło: "Rz" Online
Muzułmańska część miasta
W sprzedaży jest m.in. broń
autor: Regina Skibińska
źródło: "Rz" Online
W sprzedaży jest m.in. broń
Stary Most
autor: Regina Skibińska
źródło: "Rz" Online
Stary Most

Biały kamienny most nad szmaragdową Neretwą, kolorowe tureckie domy z charakterystycznymi pięterkami haremów i orientalny zapach nad straganami na wąskich uliczkach. W Mostarze widać ślady tureckiej przeszłości Bałkanów.

Stara bałkańska legenda głosi, że gdy Bóg stwarzał świat, unosił się w przestworzach, dźwigając dwa worki: jeden z ziemią, drugi z kamieniami. Diabeł przedziurawił worek z kamieniami i cała jego zawartość wysypała się w jedno miejsce. Tak powstała Bośnia i Hercegowina. Większość z legendarnych kamieni musiała spaść na Hercegowinę, bo kraina ta wygląda jakby zbudowana byłą z kamienia. A największy zabytek Hercegowiny – most w Mostarze, zbudowany został z białego kamienia.

Hercegowina to góry, kręte doliny, kaniony spienionych turkusowych rzek, urwiska i skały. Autobus z Dubrownika jedzie przez wioski, w których gdzieniegdzie straszą jeszcze ruiny domów zniszczone w czasie wojny, która wybuchła po rozpadzie Jugosławii, mija socrealistyczne miasteczka ze śladami po kulach na betonowych budynkach. Z zieleni wyłaniają się wysmukłe wieżyczki minaretów.

Mostar leży pomiędzy górami, w szerokiej dolinie Neretwy. Nieciekawe, ubogie i zaniedbane przedmieścia nie zapowiadają pięknego centrum miasta. Wąskimi uliczkami pomiędzy nie całkowicie jeszcze odbudowanymi domami, mijając cmentarze wojenne wciśnięte między budynki i skwery, dochodzę do czarsziji - starego tureckiego centrum miasta. Dopiero tutaj widać, dlaczego Mostar od wieków przyciągał artystów, pisarzy i turystów.

Ślady imperium otomańskego

Wąskie kamienne uliczki, kawiarnie, sklepy, w których można kupić wszystko – od tkanin, dywanów, przypraw, pamiątek po broń z ostatniej wojny. Ze sklepów i kawiarni dolatuje głośna muzyka. Po najbardziej znanej uliczce – Kujundżiluk – w ciągu dnia przemieszcza się wielojęzyczny tłum turystów.

Na jednym końcu uliczki, od strony rzeki, można zwiedzić stary dom turecki z 1635 r. Po domu, w którym zachowano stary wystrój, chodzi się boso po kolorowych dywanach. Podziwiać tu możemy rękodzieła, ubiory, przedmioty codziennego użytku tureckiej rodziny wezyra. Na drugim końcu Kujundżiluk jest meczet Koskin Mehmed-paszy z 1617 r. Jest to jedyny meczet w Mostarze, w którym zachowały się malowidła i dekoracje ścienne.

Największą świątynią w mieście jest Meczet Karadjoz-Bega z 1557 r., łatwo go wypatrzeć z daleka – ma bardzo wysoki minaret, z którego rozciąga się widok na dużą część miasta. W drewnianych podcieniach meczetu można w ciszy odpocząć po wspinaczce na minaret.

Po drugiej stronie Neretwy jest kolejny stary meczet - Nesut-agi Vucjakovicia, zbudowany w 1564 r. W pobliżu tego meczetu w czasie wojny przebiegała linia frontu, co widać do dzisiaj. Ulica straszy ruinami, a nieliczne pozostałe budynki noszą ślady kul.

Mostar to nie tylko islam, chociaż imperium otomańskie odcisnęło tu silnie swoje piętno. Po Turkach miasto znalazło się pod władzą Austro-Węgier, później trafiło do Jugosławii, by po wojnie w latach 90. ubiegłego wieku znaleźć się w Bośni i Hercegowinie. Z meczetami sąsiadują kościoły i cerkwie, a z Muzułmanami sąsiadują chorwaccy katolicy.

Most, który łączył narody

Najstarszym obiektem w mieście jest Krzywy Most, mały i niepozorny kamienny most na rzece rzeka Radobolja po „chorwackiej” stronie miasta. Jednak to nie ten most jest symbolem Mostaru. Symbolem Miasta jest Stary Most.

Stary Most spinał brzegi Neretwy przez ponad 400 lat. Jedna strona tradycyjnie uchodziła za „turecką”, druga za „chorwacką”. Obecnie, po wojnie, miasto też jest podzielone, choć formalnych granic nie ma. Chorwaci żyją po zachodniej stronie rzeki, a Muzułmanie po wschodniej.

Według legendy w połowie XVI w. sułtan Sulejman II rozkazał budowniczemu Hayruddinowi wybudować most nad Neretwą, a w razie niepowodzenia obiecał go ściąć. Budowniczy pracował 10 lat, a po postawieniu mostu ze strachu uciekł w góry.

Powstało dzieło wybitne. Wznoszący się 20 m. nad wodą most, przypominający sylwetką półksiężyc, wybudowano z 456 bloków białego marmuru, połączonych żelaznymi klamrami. "Zewsząd przybywali wezyrowie, ludzie szlachetnie urodzeni i pełniący wysokie godności, aby nacieszyć się widokiem mostu" – pisał w XVI wieku turecki pisarz i podróżnik Evlija Čelebi. Od powstania stanowił symbol pokoju chrześcijaństwa z islamem. Mieszkali tu muzułmanie, katolicy i prawosławni.

Poprzednia
1 2
"Rz" Online
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>