Maroko
Sardynki na wietrze
- Orson Welles nakręcił tu “Otella”, a w latach 60 - tych sporo czasu spędził w okolicy Jimmy Hendrix - reklamuje mi swoje miasto sprzedawca z lokalnego sklepiku.
Ma dredy i czapkę rasta na głowie. - To musiały być czasy - dodaje z nutą rozrzewnienia w głosie.
Pewnie były. Dziś Essaouira przyciąga nie tylko artystów, ale również windsurferów. A kojarzy się głównie z niebieskimi łódkami i wszechobecnymi mewami.
Essaouirę poznaję dzień wcześniej, bardzo późnym wieczorem w dość specyficznych okolicznościach. Autobus kończy kurs na dworcu, więc postanawiam dotrzeć do mojego hotelu taksówką.
- Nie zawiozę cię do hotelu, tylko wysadzę przed Bab Marrakesh, bo samochody nie mogą wjeżdżać na medinę - słyszę nagle.
I myślę, że coś źle zrozumiałam, w końcu nie znam zbyt dobrze francuskiego. I w ogóle co to ta “Bab Marrakesh”? Na wszelki wypadek mówię, że nie rozumiem i proszę o powtórzenie.
- Samochody nie wjeżdżają na medinę. To niemożliwe - tym razem bardzo powoli tłumaczy mi kierowca - Zostawię cię przy bramie. Tam będziesz miała już blisko spacerkiem.
Samotny spacer po obcym mieście o godzinie 23 średnio mnie przekonuje, ale nie mam zbyt dużego wyboru. Sprawdzam, jak to wygląda na mapce.
- Możesz iść skrótem, skręć w lewo w pierwszą uliczkę - pomaga kierowca.
Nie, nie, z tej opcji z pewnością nie skorzystam. Dojeżdżamy. Wysiadam z taksówki. Przede mną Bab Marrakesh, czyli piękna wielka brama do miasta. Boję, co jest za nią. Mam wizję pustych ciemnych uliczek.
Biorę oddech i wchodzę. A tu niespodzianka! W mieście kwitnie życie. Sklepy są otwarte. Restauracje również. A po ulicach spacerują setki ludzi. Nie tego się spodziewałam. Wszędzie wokół mnie jest mnóstwo wspaniałych budowli. Bo Essaouira to przepiękne wiekowe miasto.
Jak Essaouirę zbudowano
Port handlowy w Essaouirze został założony przez Fenicjan już w VII w. p.n.e. To oni pierwsi dostrzegli jego zalety. Cztery wieki później przejęli go Rzymianie. Na położonych nieopodal Wyspach Purpurowych założyli wytwórnię bardzo pożądanego w Rzymie barwnika pozyskiwanego ze skorupiaków.
W XVI wieku n.e. przybyli tutaj Portugalczycy, którzy zbudowali twierdzę, rozbudowali port i zmienili jego nazwę na Mogador. Wówczas osiedlili się również Żydzi, których wraz z biegiem czasu mieszkało w mieście więcej niż muzułmanów.
Europejczyków również było wielu, bo w XVI w. o Essaouirę walczyli Hiszpanie, Francuzi, Holendrzy i Anglicy. Ostatecznie port pozostał w rękach sułtana z rządzącej wówczas dynastii Sadytów. Miasto zaczęło nieco podupadać.
Znana w dzisiejszej formie Essaouira została zbudowana w XVIII wieku. Wtedy przeniósł się do niej sułtan Sidi Mohammed Ben Abdullah, bo lokalizacja portu pozwalała mu wysyłać swoich korsarzy przeciw zbuntowanym Agadirczykom. Na szczęście zarazem dostrzegł potencjał portu, który mógłby odegrać dużą rolę w handlu na szlakach wiodących z Europy przez Marakesz aż do afrykańskiego Timbuktu.
To również sułtan zatrudnił francuskiego inżyniera Theodore Cornuta i kilku innych europejskich architektów i techników, aby zaprojektowali i zbudowali Essaouirę według nowoczesnych wzorców. Właśnie dlatego ulice mediny są o wiele szersze i bardziej proste, niż w innych marokańskich miastach.
Później pozostało tylko przekonać innych, aby się tam osiedlili. Sułtan wydał więc odpowiednie rozkazy urzędnikom, a kupców skusił zwolnieniem z podatków. Miasto swoją pierwotną nazwę “Souira” czyli “Mała Forteca” zmieniło na “Es-Saouira” co znaczy “Pięknie zaprojektowana”.
Morza szum i mew skrzek
Więcej zdjęć na stronie www.aniablazejewska.com
Najczęściej szerokie, rzadziej wąskie uliczki, białe domy oraz niebieskie i żółte detale są rajem dla oczu. Medina Essaouiry została wpisana na listę dziedzictwa Kulturowego UNESCO, dlatego całość jest pięknie odnowiona. Główną ulicą miasta jest Avenue d’Istiqual ciągnąca się wzdłuż całej mediny od położonej na północnym wschodzie Bab Doukkala, aż do Place Moulay Hassan, na którym skupia się życie towarzyskie miasta.















