REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Podróże » Świat » Afryka » Maroko

Maroko

Tunezja i Maroko - zapach i kolory arabskiej medyny

Michał Cessanis 19-03-2010, ostatnia aktualizacja 19-03-2010 19:11
źródło: turistrada.pl
źródło: turistrada.pl
źródło: turistrada.pl

Afryka północna to obecnie jeden z najczęściej wybieranych wakacyjnych kierunków wśród Polaków.

Słońce, piękne plaża, ciepłe morze i przystępne ceny to argumenty przemawiające za wybraniem się w ten rejon świata. Ale arabskie miasta mają jeszcze coś wyjątkowego - pełną kolorów i zapachów ruchliwą medynę.

Majówka w Afryce

Wiosna to idealna pora roku na odwiedzenie północnej części Afryki – Tunezji lub Maroka. Temperatura dochodzi tam teraz do 25 stopni, więc nie jest za gorąco. Kraje Morza Śródziemnego wprost rozkwitają tysiącem kwiatów i drzew owocowych, a w popularnych kurortach ciągle jeszcze nie ma tłumów.

Ceny również są niższe niż w sezonie - 7-dniowy pobyt w Tunezji, w Sousse w czterogwiazdkowym hotelu ze śniadaniami i kolacją, w opcji last minute kosztuje ok. 1 500 zł. Oferty znajdziemy nawet poniżej 1200 zł, a ceny wycieczek w dalszych terminach to ok. 1700 zł za tydzień w średniej klasy hotelu.

Maroko jest nieco droższe ale równie atrakcyjnie cenowo. Tygodniowy pobyt w dobrej klasy hotelu to koszt od 1800 do 2500 zł, choć nierzadko zdarzają się tańsze oferty (źródło turistrada.pl).

W głąb starego miasta

Zamiast ciągłego wylegiwania się na plaży, warto spędzić przynajmniej jeden dzień na zwiedzaniu starych części arabskich miast. To w nich można poczuć i zgłębić kulturę arabskiego świata, poznać życie mieszkańców i zakupić przepiękne rękodzieła.

Ze względu na wyjątkowe walory historyczne, niektóre medyny zostały wpisane na światową listę UNESCO. Znajdują się wśród nich największa medyna w Maroko – w mieście Fez (Fes) oraz słynna medyna w Tunisie czy Susie (Soussa) w Tunezji. Wśród wpisanych na listę znajdziemy również stare marokańskie miasta w Marrakeszu, As-Sawirze, Tetuanie.

Medyna, mimo pierwszego wrażenia totalnego chaosu, jest dobrze zorganizowana, a w większych miastach podzielona na części, z której każda ma swoją szkołę koraniczną (medresę), meczet i miejsca kultu religijnego, publiczną łaźnię, a także inne niezbędne do codziennego życia obiekty, takie jak piekarnia czy zakład fryzjerski.

Targowanie i modlitwa

W każdej medynie najważniejszą jej część stanowi suku – czyli targ. Znajdziemy na nim niemal wszystko - od produktów spożywczych po wyroby rzemieślnicze i ubrania, a nawet żywe zwierzęta. Oprócz żywności, większość produktów sprzedawanych na suku nie ma swojej stałej ceny. Może być ona dużo wyższa lub niższa w zależności od tego, kim jest potencjalny klient. Wyższe ceny są dla turystów. Dlatego warto się targować.

Na suku możemy zakupić przepiękne dywany, naczynia ceramiczne, wyroby ze skóry. Wybór jest ogromny. Tuż obok stoisk i kramów ulokowane są meczety i muzułmańskie miejsca kultu.

Smak i zapach medyny

Ale medyna to także smaki i zapachy dobiegające z każdej strony. Na jednym z kramów wyczujemy wyciągnięty prosto z pieca chleb - okrągły w Maroku, długi jak bagietka w Tunezji. Z innego stoiska dochodzi woń jadalnych róż, pęków mięty lub korzeni. Suszone daktyle, figi, rodzynki i morele, przeróżne orzechy, migdały, laski wanilii, kosze wypełnione po brzegi soczystymi owocami i warzywami - to wszystko zobaczymy na straganach prowadzonych przez uśmiechniętych sprzedawców.

Mniej przyjemny zapach znajdziemy w okolicach ptasich stoisk, gdzie kurczaki stłoczone w ciasnych klatkach, podawane są bezpośrednio klientom, a także na targach rybnych, gdzie będziemy mogli zobaczyć owoce morza i ryby, jakich nie znamy.

- Jeśli ktoś zechce zobaczyć słynne garbarnie w Fezie, po prostu wyczuje je na odległość. Zapach amoniaku jest wyczuwalny na długo przed dotarciem do miejsca wyrabiania skór. Dla wielu jest trudny do wytrzymania ale na szczęście przewodnicy, a niekiedy przypadkowo przechodzący ludzie, wręczają odwiedzającym listek mięty, który łagodzi nieco unoszący się odór – przekonuje Magdalena Markowska z serwisu Turistrada.pl.

Raj dla podniebienia

Po całodziennym zwiedzaniu warto wejść do jednej z licznych restauracji, które zaproponują nam tutejsze specjały i pozwolą odetchnąć. W Maroku polecaną zupą jest bissara, przyrządzonej ze zmiksowanego bobu, czosnku i cytryny. Popularna wśród turystów jest również harira – zupa z jagnięciny, warzyw i drobnego makaronu. Często podawana jest z daktylami lub z kawałkami daktylowego ciasta.

Poprzednia
1 2
Życie Warszawy
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Gdzie Sahara spotyka się z Atlantykiem

Maroko, kraj saharyjskich nomadów przemierzamy na motocyklach z dala od utartych szlaków i miast >>