Egipt
Policz gwiazdki zanim popłyniesz
Nie wszędzie można połączyć zwiedzanie kraju z rejsem. Egipt należy do tych szczęśliwych wyjątków. Można całą noc spędzić na górnym, odkrytym pokładzie, śpiąc na leżaku i patrząc w niebo. Zanim jednak policzymy gwiazdy na niebie, policzmy gwiazdki na naszym statku.
Rejs po Nilu to oferta dostępna dla wszystkich. Jeśli jesteśmy wymagający warto jednak zadbać o to, żeby standard statku był właściwy.
Najpierw gwiazdki, potem gwiazdy
Każdy turysta wie, że ta sama liczba gwiazdek, jakie otrzymał hotel, nie w każdym kraju oznacza to samo. Obiekt, który w jednym miejscu dostał pięć gwiazdek, w innym zasługuje najwyżej na trzy. Kraje arabskie można pod tym względem zakwalifikować do miejsc wysokiego ryzyka. Dotyczy to nie tylko standardowych hoteli na lądzie, ale także turystycznych statków, na których spędza się kilka do kilkunastu dni.
Rejs po Nilu: zobacz, co możesz zwiedzić
Fora internetowe przepełnione są opisami rozczarowań, jakie spotkały turystów, którzy zdecydowali się na rejs po Nilu: brudne kajuty, zdezelowane meble, przerdzewiałe burty i robactwo - a miało być tak luksusowo. Dlatego przed wykupieniem wycieczki warto sprawdzić w biurze podróży, jakim statkiem będziemy płynąć, a nawet domagać się pokazania zdjęć.
Jeśli dowiemy się, jaka jest nazwa statku, informacji na jego temat możemy poszukać w Internecie. Czasami znajdziemy także opinie innych osób, które już płynęły daną jednostką.
„Jak na Titanicu..”
Jeśli znajdziemy wpis, że na statku było „jak na Titanicu”, to dobrze. Chodzi bowiem o wystrój wnętrz, który rzeczywiście często może kojarzyć się z obrazami widzianymi w znanym filmie. Na najbardziej luksusowych jachtach normą jest przepych z kryształowymi żyrandolami, malowidłami na ścianach, puszystymi dywanami, itp.
Jeżeli nie mamy pewności, czy trafiliśmy dobrze, chwila prawdy następuje już przy pierwszym postoju. W portach statki cumują bowiem obok siebie i często, żeby wyjść na ląd, trzeba przejść przez nawet 4 - 6 innych jednostek. Wtedy mamy skalę porównawczą i już wiemy, czy trafił się nam mniej czy bardziej luksusowy pływający hotel, (niezależnie od liczby gwiazdek, którymi się chwali). Warto jednak zauważyć, że jakość wystroju nie zawsze idzie w parze z jakością obsługi.
Z basenem na dachu
Na luksusowym statku znajduje się zazwyczaj kilka pokładów i kilkadziesiąt klimatyzowanych kabin, a każda z nich ma panoramiczne okna z widokiem na rzekę. Na przykład na pięciogwiazdkowym statku Nile Crocodile na trzech pokładach znajduje się 55 komfortowych kabin, w tym 46 z dwoma osobnymi łóżkami i dziewięć kabin typu studio z szerokim łóżkiem podwójnym.
Na najwyższym odkrytym pokładzie jest zazwyczaj miejsce na kilkadziesiąt leżaków do opalania, basen, jacuzzi i zacienioną kawiarnię. Bary i kafejki znajdują się też na innych pokładach, a restauracja serwuje co najmniej trzy posiłki dzienne - najczęściej w formie szwedzkiego stołu.
Wygodne zwiedzanie
Przykładowy rejs na trasie Luksor-Asuan-Luksor, to tygodniowa wyprawa, z dość długimi postojami, także na przystankach po drodze. Pod względem zabytków najwięcej do zaoferowania ma Luksor, który w 1979 r. został wpisany na listę światowego dziedzictwa Unesco. Nic dziwnego, gdyż miasto uchodzi za największe muzeum świata na świeżym powietrzu.
Lista tutejszych zabytków jest naprawdę imponująca – od świątyni Luksoru, kompleksu ruin świątyń w Karnaku po ogromną liczbę innych świątyń i krypt oraz leżącą w pobliżu Dolinę Królów, czyli groby faraonów. To tutaj znajduje się krypta Tutenchamona i wielu innych władców Egiptu.
W całej Dolinie Królów nie wolno w tej chwili robić zdjęć (nawet telefonem komórkowym), ani filmować. Złamanie tego zakazu grozi nie tylko utratą narzędzia zbrodni, czyli kamery, aparatu fotograficznego lub telefonu, ale także wysoką karą pieniężną. Pomimo to zawsze znajda się ryzykanci, którzy tego spróbują. Wtedy cała wycieczka musi czekać (czasem bardzo długo), aż sprawa zostanie załatwiona.
Baza wypadowa
Luksor, który bywa docelowym miejscem wypoczynku w Egipcie, gdyż jest tu sporo hoteli, jest także startem lub metą rejsów po Nilu. To także miejsce, z którego wyrusza się na zwiedzanie Świątyni Hatszepsut. Ciekawostką jest polski wkład w rekonstrukcję tego niezwykle nowocześnie wyglądającego obiektu. Rekonstrukcja wykonywała polska misja archeologiczna. Prace zostały rozpoczęte w 1961 rok, a pierwszym okresie kierował nimi profesor Kazimierz Michałowski.















