REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Podróże » Świat » Azja » Izrael

Izrael

Szlakiem Biblii i kibuców

Monika Witkowska 12-01-2008, ostatnia aktualizacja 12-01-2008 17:53
źródło: Rzeczpospolita
źródło: Rzeczpospolita

Nad jeziorem Tyberiadzkim zostało niewiele pamiątek z wydarzeń sprzed dwóch tysięcy lat Szlakiem Biblii i kibuców Większą część Izraela zajmują pustynie. Kontrastuje z nimi położona na północy zielona, górzysta Galilea z jeziorem zwanym morzem. Znajdujące się tu miejsca biblijne - Kana, Nazaret, góra Tabor i wiele innych - to magnes dla licznych pielgrzymek, także z Polski

Głównym miastem Galilei, a zarazem świetną bazą wypadową do zwiedzania północnej części Izraela, jest Tyberiada. Położone na wzgórzach osiedla przypominają trochę polskie komunistyczne blokowiska, ale główne centrum turystyczne nad wodą jest całkiem sympatyczne. Hotele, knajpki, otoczony sklepami deptak w szczycie sezonu przyciągają tłumy. Największą atrakcją jest oczywiście jezioro. Różnie się o nim mówi: Galilejskie, Tyberiadzkie, Genezaret albo - w nawiązaniu do pierwotnej nazwy - Kinneret, od hebrajskiego słowa "kinnor", czyli "harfa", bo z lotu ptaka przypomina ten instrument.

Zasilane przez wody rzeki Jordan stanowi główne źródło wody dla mieszkańców Izraela. Leży 212 metrów poniżej poziomu morza, a jego imponujące jak na pustynny kraj rozmiary - 21 km długości, 12 km szerokości - sprawiają, że nazywa się je morzem. To właśnie z jego okolic pochodziła większość uczniów Jezusa - rybaków. Nic dziwnego, że jeden z lokalnych specjałów kulinarnych to wyławiana z tutejszych głębin ryba św. Piotra, bardzo dobra, choć oścista.

Wożące po jeziorze turystów łodzie to zwykle repliki łodzi, na której pływał Chrystus. My również taką płyniemy. Kapitan jest przygotowany na przyjęcie Polaków - w pewnym momencie z głośników płynie Mazurek Dąbrowskiego, a na maszt wciągana jest biało-czerwona flaga. Na zakończenie dwugodzinnego rejsu dostajemy wydrukowane po polsku pamiątkowe dyplomy.

Ale oprócz zrekonstruowanych łodzi jest też nad jeziorem ta jedna jedyna, autentyczna. Tak przynajmniej twierdzą w kibucu Ginosar, gdzie owo znalezisko można zobaczyć. Kiedy papież Jan Paweł II odwiedził Izrael, poruszono sprawę łodzi. Watykan poprosił o jej przekazanie, na co Izrael miał się ponoć zgodzić, pod warunkiem, że władze Kościoła oddadzą słynną menorę ze zburzonej świątyni jerozolimskiej. Do porozumienia nie doszło.

Dom teściowej św. Piotra

Nazwane na cześć cesarza Tyberiusza miasto nad jeziorem nie ma imponujących zabytków, co nie znaczy, że nie ma tu co oglądać. Są np. w Tyberiadzie fragmenty wzniesionych w XVIII wieku murów obronnych, pozostałości zamku krzyżowców, XVIII-wieczny meczet, zabytkowy kościół w kształcie łodzi (w czasie II wojny światowej jego dziedziniec odrestaurowano siłami polskich żołnierzy).

Robię spacer do znajdujących się dwa kilometry za miastem grobowców żydowskich duchownych. Po drodze mijam rozległy cmentarz, ruiny łaźni z czasów rzymskich, wreszcie dochodzę do przesiąkniętego modlitewną atmosferą kompleksu świątynnego przy grobie rabiego Meira Baala Hanesa.

W pobliżu są też źródła termalne -kto chce skorzystać z dobroczynnego działania wody (dobra na choroby skóry), ma do dyspozycji centrum odnowy biologicznej. Mnie bardziej interesują jednak łaźnie tureckie sprzed 200 lat i odkryte obok nich mozaiki z synagogi z IV wieku. Kilka kilometrów dalej znajduje się tzw. miejsce chrztu Jezusa. Warto wiedzieć, że drugie tak samo reklamowane ma u siebie Jordania (i to wydaje się bardziej prawdopodobne jako prawdziwe). I w jednym, i w drugim można spotkać wielu pielgrzymów.

Po południu, już całą grupą, jedziemy na północną stronę Jeziora Galilejskiego. Mijamy plantacje bananowców i cytrusów i docieramy do Kafarnaum, gdzie można oglądać pozostałości synagogi, w której jakoby nauczał Jezus, oraz ruiny domu św. Piotra. - To w rzeczywistości dom teściowej apostoła - uściśla nasza przewodniczka. I dodaje żartem: -Księża prowadzący pielgrzymki mówią, że św. Piotr trzykrotnie wyparł się Jezusa, bo ten uzdrowił mu teściową...

Robimy sobie zdjęcia przy posągu ulubionego ucznia Chrystusa i jedziemy do pobliskiego kościoła Rozmnożenia Chleba i Ryb. Przypominają się znane z Biblii opowieści, jak Jezus chodził powodzie i jak rozmnożył ryby i chleb, by nakarmić pięciotysięczny tłum.

Wybudowaną na tym miejscu świątynię kryjącą pozostałości mozaik z V wieku opiekują się niemieccy benedyktyni. Z kolei kilka kilometrów dalej jest następne biblijne miejsce - Góra Błogosławieństw z sanktuarium, w którym mieszkają franciszkanki z Włoch. Świątynia powstała w 1937 roku z datków włoskiego społeczeństwa, w tym samego Mussoliniego. Piękny marmur sprowadzono z Carrary. Ładny stąd widok na jezioro.

Poprzednia
1 2 3
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Jerozolima: od Wieczernika do Bazyliki Grobu

Wieczernik, Góra Oliwna, Bazylika Grobu Pańskiego – pielgrzymi i turyści tłumnie odwiedzają miejsca związane ze śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa. >>