Prawo STARE
Kto dba o bezpieczeństwo polskich turystów w Izraelu
Wyjeżdżający do Izraela czynią to na własne ryzyko. Od kilku dni w tamtym regionie nasila się konflikt zbrojny
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych rozważa wprawdzie decyzję o publikacji ostrzeżenia, ale jednocześnie wskazuje na swoją stałą informację na stronie internetowej o ryzyku, jakie powinni wziąć pod uwagę turyści odwiedzający tamten region.
Zwraca także uwagę, że ostrzeżenia publikowane przez MSZ mają charakter informacyjny i nie mogą stanowić podstawy do jakichkolwiek roszczeń. Nie jest to więc wystarczająca podstawa do anulowania wycieczek organizowanych przez biura podróży.
Nie odwołują
W minionym roku na wycieczki do Izraela wybrało się przeszło milion osób. Także i większość tegorocznych wojaży w tamten rejon została już sprzedana.
W pytanych przez nas biurach turystycznych panuje więc, jak same to określają, „poziom podwyższonego ryzyka". Ustalonych tras jednak na razie nie zmieniają. W ich opinii miejsca, do których lecą wycieczkowicze, są bezpieczne, poza strefą działań wojennych.
– Na razie żadnej wycieczki nie odwołujemy – informuje biuro Exim Tours z Warszawy. Trasy ani terminów nie zmienia również biuro Alfa Star z Radomia, organizator wielu wycieczek do Izraela. Większość sondowanych przez nas firm nie zauważa też jakiejś nagłej fali rezygnacji klientów.
Sami klienci nie ukrywają jednak zaniepokojenia, a w razie eskalacji działań wojennych wielu prawdopodobnie będzie się chciało wycofać. Stają jednak wtedy przed perspektywą utraty, czasem sporej kwoty pieniędzy. Nie wszyscy bowiem ubezpieczają się od kosztów rezygnacji z imprezy.
Wszyscy uczestnicy wycieczek wyjeżdżających do krajów poza UE mają obowiązek wykupić polisy ubezpieczeniowe zawarte w cenie imprezy turystycznej. Z reguły firmy ubezpieczeniowe wyłączają jednak swoją odpowiedzialność w razie konfliktów zbrojnych. W polskim Oddziale Europāische Reiseversicherung AG, w którym ubezpiecza się biuro turystyczne TUI, ubezpieczeniu nie podlegają szkody powstałe wskutek m.in. działań wojennych lub terrorystycznych.
– PZU SA ponosi odpowiedzialność za skutki zdarzeń wynikających z konfliktów zbrojnych tylko wówczas, jeżeli przed wyjazdem klient wykupił dodatkową opcję – ochronę przed ryzykiem, wynikającym z działań wojennych oraz aktów terroryzmu – mówi Agnieszka Rosa z Biura Prasowego PZU.
Kto zapłaci za leczenie
Jeżeli koszty np. leczenia przewyższają sumę, na jaką została zawarta polisa, to obciążają one ubezpieczonego na takich samych zasadach jak w pozostałych polisach.
Niestety, obywatela polskiego, rannego np. w wyniku ostrzału rakietowego i przewiezionego do izraelskiego szpitala, który nie ma dodatkowej polisy lub środki z niej się wyczerpały, czekają dodatkowe wydatki. Bezpłatna Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego uprawnia jedynie do podstawowego leczenia się w państwach UE.
– Narodowy Fundusz Zdrowia nie finansuje leczenia w Izraelu – zapewnia Wanda Pawłowicz, rzecznik prasowy Mazowieckiego Oddziału NFZ.
– Zarówno NFZ, jak i Ministerstwo Zdrowia nie mają kompetencji i możliwości finansowania świadczeń udzielonych Polakom przebywających w Izraelu bądź w Strefie Gaży – informuje Danuta Jastrzębska, naczelnik Wydziału w Biurze Prasy i Promocji Ministerstwa Zdrowia. – Polska nie ma obecnie podpisanej umowy z Izraelem, a zatem w razie konieczności udzielenia polskiemu ubezpieczonemu świadczeń opieki zdrowotnej zastosowanie mają miejscowe przepisy.
Kosztów leczenia obywatela polskiego, który przebywa w szpitalu poza granicami kraju, nie pokrywa również MSZ. Czy wobec tego można się domagać bezpłatnej ewakuacji?
Taka ewakuacja następuje w wyjątkowo szczególnej i dynamicznej sytuacji, w której nie istnieje możliwość skorzystania z innych dróg zapewnienia swojego własnego bezpieczeństwa – podaje MSZ.
Obecnie w Strefie Gazy sytuacja naszych obywateli jest stabilna, a nasi konsulowie pozostają z nimi w stałym kontakcie. W razie pogorszenia się stanu ich bezpieczeństwa, zostaną podjęte niezbędne działania.
Rezygnacja z wycieczki kosztujeW razie rezygnacji z uczestnictwa w wycieczce turystycznej biuro podróży potrąca zazwyczaj:
- gdy rezygnacja następuje do 45 dni przed wyjazdem – 5 proc. wpłaconej kwoty,
- od 44 do 31 dni przed wyjazdem – 10 proc.,
- od 30 do 15 dni przed dniem wyjazdu – 35 proc.,
- od 14 do 8 dni przed wyjazdem – 60 proc.,
- 7 dni lub mniej przed wyjazdem – 75 proc.,
- w dniu wyjazdu – 90 proc. Uczestnik wycieczki może się ubezpieczyć od zwrotu kosztów rezygnacji z imprezy lub wcześniejszego powrotu za 3 proc. ceny wycieczki.















