REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Podróże » Europa » Włochy

Włochy

500 kroków do wiecznego świata

Michał Głombiowski 11-06-2010, ostatnia aktualizacja 11-06-2010 01:35
Największe stalaktyty powstawały przez milion lat
źródło: EAST NEWS
Największe stalaktyty powstawały przez milion lat

Trzeba mieć kondycję, by wejść do Grotta Gigante. Prowadzi do niej kilkaset stromych stopni

Przed wejściem do jaskini Grotta Gigante umieszczono znak, na którym turysta w pocie czoła próbuje wydostać się na czworakach z groty. Rysunek jest żartobliwy, ale – jak mówi mi przewodnik – niektórzy mają problem z pokonaniem stopni prowadzących do wyjścia. Wycieczka po grocie oznacza konieczność przejścia 500 schodów w dół i kolejnych 500 prowadzących ostro w górę. Różnica wysokości to około stu metrów.

Warto jednak podjąć ten trud, bo położona kilkadziesiąt kilometrów od Triestu i ponad 150 km na wschód od Wenecji Grotta Gigante jest największą na świecie jaskinią pokazową.

Po przekroczeniu bramy chroniącej dostępu do jaskini ogarnia nas chłód i wilgoć. Trasa niemal od razu prowadzi w dół. Idące zakosami stopnie są wilgotne i śliskie. Przed nami rozciąga się ogromna komnata. Oświetlone lampami stalagmity i stalaktyty przypominają oglądane nocą górskie doliny i szczyty. Ściany, ozdobione naciekowymi formami mienią się kolorami: żółtym, różowym, pomarańczowym i czerwonym – kolory zależą od stężenia tlenków żelaza w skale rozpuszczanej przez sączącą się wodę.

Jaskinia z rzeki zrodzona

Położona na krasowym płaskowyżu włoska jaskinia ma około 10 mln lat. Powstała w szczególny sposób. – Większość jaskiń została wydrążona przez wodę deszczową przesączającą się przez skały – wyjaśnia przewodnik. – Grotta Gigante zrodziła się natomiast z dwóch podziemnych rzek. Pewnego dnia skalna ściana oddzielająca oba nurty zawaliła się. Kamienie zablokowały przepływ wody. Uwięziona woda, szukając ujścia, drążyła wapień. W ten sposób utworzyła ogromną komorę w skale.

Komnata ma kształt zbliżony do elipsy. Wysokość 107, długość 280, a szerokość 65 metrów. Jej pojemność to 600 tys. m sześc. – zmieściłaby się tu rzymska bazylika św. Piotra. Według „Księgi rekordów Guinnessa” to największa turystyczna jaskinia na świecie.

Stopnie doprowadzają nas w końcu na samo dno groty. Jesteśmy teraz na głębokości 120 m pod ziemią, pomiędzy stalagmitami. Najbardziej znany to tzw. drzewo palmowe. Ma ponad siedem metrów wysokości. Niemal wszystkie nacieki wapienne w Grotta Gigante wyglądają jak nałożone na siebie płaskie płytki o dużej średnicy, przypominające właśnie pień palmy. Jak powstały? Przewodnik wskazuje palcem w górę. Przy odrobinie cierpliwości można dostrzec krople wody odrywające się co jakiś czas od sklepienia. Pokonują prawie sto metrów nim uderzą o podłoże, rozbryzgując się w symetryczne koło. Zawarty w wodzie węglan wapnia odkłada się warstwami. Tempo przyrostu warstw jest niezwykle powolne – niewiele ponad milimetr na rok. Największy stalagmit jaskini, Kolumna Rogera, o 12-metrowej wysokości i 4-metrowej średnicy powstawał ponad milion lat.

– Największy problem to buty i ubrania – przewodnik wyciąga rękę w oskarżycielskim geście, wskazując na moją garderobę. Na szczęście, nie tylko ja jestem winny. Każdy z odwiedzających wnosi na ubraniu i skórze żywe mikroorganizmy i zarodniki roślin. W efekcie środowisko jaskini powoli się zmienia. Bakterie i pierwotniaki doskonale czują się w wilgotnym ciemnym klimacie. Na skałach pojawiają się też zielone nacieki glonów.

– W nocy naświetlamy jaskinię lampami ultrafioletowymi – wyjaśnia nasz prowadzący. – Ich światło zabija mikroorganizmy. To spowalnia zmiany zachodzące w jaskini, ale wciąż nie jesteśmy w stanie odtworzyć jej pierwotnego stanu.

Turyści odwiedzają jaskinię regularnie od 1908 roku. Znaleziska archeologiczne wskazują jednak, że człowiek odwiedzał ją już w czasach prehistorycznych. W 1905 r. rozpoczęto opracowywanie trasy i budowę schodów dla gości. Początkowo grota oświetlana była pochodniami i tysiącami świec. Lampy elektryczne wprowadzono dopiero pod koniec lat 50. ubiegłego wieku.

Czas się zatrzymał

Przez całą wysokość komnaty biegną dwie szpetne rury z tworzywa sztucznego. Ukryto w nich wahadło, odnotowujące powolne poziome ruchy skorupy ziemskiej. Są tu także przyrządy monitorujące inne rodzaje fal sejsmicznych. Dają one precyzyjne informacje, niezakłócone drganiami pojawiającymi się na powierzchni ziemi, powodowanymi na przykład przez samochody.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Zachłanny gondolier

400 euro za niespełna godzinną przejażdżkę zażądał od rosyjskich turystów gondolier z Wenecji. Zgodnie z obowiązującą taryfą rejs powinien kosztować pięć razy mniej >>