Francja
Ostrygi pod Latarnią Umarłych
Rankiem w recepcji kempingu pytam o drogę na plażę. Szczupła recepcjonistka Miriam bez namysłu wyjaśnia: „Turn left, next right, left, right, and left”. Prosty plan dojazdu prowadzi mnie bezbłędnie z wnętrza wyspy siecią wąskich dróg na plażę Plaisance
Parking pośród sosnowego lasu Saumonards. Wąski pas wydm, a dalej ubity, równy jak stół piasek, bo odpływ zabrał Atlantyk daleko od brzegu. Odsłonił ławice muszli, rozgwiazdy i warkocze wodorostów. Biegniemy i lądujemy w szmaragdowej, zaskakująco ciepłej, jak na początek czerwca, wodzie.
Przypływy i odpływy
Ile d’Oleron to największa po Korsyce wyspa Francji – 34 km długości, 12 km szerokości. Położona w departamencie Charente-Maritime, pomiędzy La Rochelle a Bordeaux, ma taką samą liczbę godzin słońca, co Lazurowe Wybrzeże (2250 godzin rocznie, średnia temperatura w lipcu 23 st. C). Ze stałym lądem łączy ją 2862-metrowy, wygięty w łuk most. Kiedy go ukończono w 1966 roku, był najdłuższym mostem we Francji. Teraz zajmuje trzecie miejsce – po Pont de Saint Nazaire (3356 m z roku 1975) i Pont de Ile de Re 2927 m z roku 1988).
Zachodni brzeg wyspy, wystawiony na działanie gnanego wiatrem oceanu, w wielu miejscach opada stromo, tworząc niewysokie klify i wąskie, pełne otoczaków plaże. Wschodni, od strony lądu stałego, wygląda zupełnie inaczej. To ciąg piaszczystych plaż łagodnie opadających ku morzu. Fale są tu zdecydowanie łagodniejsze, a warunki do opalania się i kąpieli idealne.
Odpoczywamy po pływaniu i obserwujemy, jak rozpoczynający się przypływ uruchamia ciąg wydarzeń. Woda zaczyna się marszczyć i z szumem naciera na ląd. Po kilku godzinach jej poziom podniesie się o ponad 4 metry. Ruch obrotowy Ziemi powoduje, że na wybrzeżach Atlantyku w Europie Zachodniej występuje pływ półdobowy – w ciągu 24 godzin i 50 minut (długość dnia księżycowego) występuje dwa razy wysoka i dwa razy niska woda. Tuż przed rozpoczęciem przypływu woda jest najspokojniejsza. Wykorzystują to żeglarze: gremialnie wypływają z portów i plaż. Do skoku pływów dostosowują się statki wycieczkowe oraz zbieracze krabów i małży uwięzionych na plaży podczas odpływu. I tak dwa razy dziennie.
Na plażę po gładkim piasku, który niedawno opuściła woda, wjeżdża traktor z załadowaną deskami windsurfingowymi przyczepą. Windsurferzy szybko stawiają żagle i już mkną po wodzie kolorową chmarą. Spoczywające dotychczas na piasku plażowe katamarany także zaczynają wyścigi. Horyzont urozmaicają białymi kadłubami jachty, które wypłynęły z portów w Boyardville i Saint-Denis.
Niepotrzebny fort
Dekoracją odbywającego się spektaklu na wodzie jest, znany z popularnego programu telewizyjnego, fort Boyard. Pomysł wzniesienia fortu na piaszczystej łasze między Ile d’Oleron a Ile d’Aix zrodził się w II połowie XVII w. Fortyfikacje miały zabezpieczać ujście rzeki Charente i zbudowane od podstaw według projektu Colberta, ministra floty i finansów Ludwika XIV, miasto Rochefort, w którym usytuowano królewski arsenał, stocznie i fabrykę lin. Nie udało się wówczas zbudować fortu na piasku.
Do projektu powrócono za Napoleona, w 1801 roku. Z Boyardville wyruszały na morze, wykorzystując krótki czas przypływu, barki załadowane kamiennymi blokami. Głazy rzucano w głębiny, by umocnić dno. Mrówcza praca trwała do 1809 roku, ale znów bez efektu. Prace wznowiono w 1841 roku. Wykorzystano tym razem technologię produkowanych taśmowo i zatapianych rzędami betonowych kesonów. Ta metoda okazała się skuteczna. Fundament ułożono do 1848 roku, a w 1851 roku fort był gotowy.
Budowla w kształcie elipsy mierzy 68 metrów długości, 31 metrów szerokości i 20 metrów wysokości. Na trzech poziomach znalazło się miejsce dla 74 dział, magazynu amunicji, zbiorników słodkiej wody oraz pomieszczeń dla prawie 300 osób załogi. Jednak fort nie został nigdy w pełni uzbrojony. Zamontowano tylko 30 dział. Zresztą tuż po zakończeniu budowy stracił na znaczeniu. Anglia przestała zagrażać Francji, poza tym zwiększył się zasięg artylerii i do obrony wystarczyły już tylko działa na stałym lądzie.
Boyard przez pewien czas służył więc jako więzienie, a w 1913 roku przeszedł w ręce prywatne.
Pamiątki po Napoleonie
Wycieczkowy statek „La Maline” odpływa z Boyardville do fortu kilka razy dziennie. Godzinny rejs kosztuje 14 euro. Runda wokół budowli pozwala ocenić jej ogrom. Wewnętrzny dziedziniec i wieża obserwacyjna, znane z programu telewizyjnego, niestety nie są dostępne do zwiedzania.















