REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Podróże » Europa » Francja

Francja

Butelka Chagalla

Stefan Wroński 26-02-2010, ostatnia aktualizacja 26-02-2010 01:45
Już jako młoda dziewczyna Roseline karmiła okoliczną biedotę podkradając jedzenie  z zamkowej spiżarni ojca (fot. www.coldev.org)
źródło: Rzeczpospolita
Już jako młoda dziewczyna Roseline karmiła okoliczną biedotę podkradając jedzenie z zamkowej spiżarni ojca (fot. www.coldev.org)
źródło: Rzeczpospolita

Została świętą, ale jej życie nie obfitowało w heroiczne czyny. Dwa jej najpopularniejsze cuda dotyczą po prostu… jedzenia. Skromne życie zakonnicy zainspirowało Marca Chagalla

Jedziemy samochodem w głąb Prowansji. Opuściliśmy Lazurowe Wybrzeże na rzecz bardziej górzystego, rolniczego regionu południowej Francji – departamentu Var. Obie cechy: teren pagórkowaty i rolniczy, oznaczają jedno… dookoła same winnice.

Bramą do tego regionu jest jezioro Saint-Cassien. Ma ono 430 hektarów. Zjeżdżają tu wędkarze z całego świata, bo Saint-Cassien jest jednym z najlepszych łowisk Francji. Tutejsze płotki osiągają wagę 5 kilogramów. Największą rybą w tym zbiorniku jest, znana tutejszym wędkarzom, samica karpia, którą ochrzczono Bernadetta. Waży 32,5 kilograma! Popularność tego jeziora wśród miłośników haczyka jest tak wielka, że od zeszłego roku wprowadzono ograniczenia. Łowić można tylko w parzyste tygodnie, w nieparzyste jest to zabronione.

Wichrowe wzgórze

Nie zatrzymujemy się. Droga wije się wśród wzgórz. Po prawej stronie mijamy takie miejscowości, jak Callian, Tassy, Tourrettes. Wszystkie w malowniczej, górzystej scenerii. Pierwsza, położona zaraz za jeziorem, to Montauroux. Tam zajeżdżamy.

Cisza. Jest niedziela, więc miejscowi siedzą w kawiarni na głównym placu du Clos. Są ogorzali od wiatru. Nazwa miejscowości w języku prowansalskim – Monte Auroros – oznacza góry narażone na wiatry. Wchodzimy na sam szczyt, na którym stoi kościół. Zamknięty. Zmęczenie wywołane wdrapaniem się na to wzgórze nagradza piękny widok okolicy i dachów Montauroux. – Gdy mieszkańcy Nicei, Cannes czy Saint Tropez mają już dość gwaru Lazurowego Wybrzeża, kupują domki w takich miejscowościach jak ta i kontemplują życie przy kawie w miejscowej kawiarni – opowiada Eberhard, który jest naszym kierowcą i przewodnikiem po okolicy.

Czy coś tu zjemy? – pytam rzeczowo. – Znam lepsze miejsce na zaspokojenie głodu, to Saint-Paul-en-Foret – słyszę odpowiedź.

Z Montauroux jedziemy około pół godziny. Zjeżdżamy z głównej trasy, by po około 10 kilometrach wjechać na polanę ukrytą w sercu lasu, a na polanie, lekko na wzniesieniu, leży urocze miasto. Zanim dojedziemy do jego granic, mijamy gaj oliwny.

Sama miejscowość jest mała, a życie restauracyjno-kawiarniano-galeryjne tętni przy głównym placu. Wybraliśmy jedną z restauracji, gdzie za 15 euro spróbowaliśmy dania dnia, czyli jagnięciny po prowansalsku z winem.

Na placu piknik zorganizował sobie i gościom właściciel pobliskiej stadniny koni. Klacze spokojnie stoją przywiązane do drzew, zdenerwowany bezczynnością ogier kopie ziemię. Jeźdźcy natomiast, nie zwracając na nic uwagi, dyskutując na temat urody życia, pałaszują na pobliskim murku to, co przywieźli ze sobą. Nie brakuje pieczonej kaczki, winogron, czerwonego wina. – Jedziemy dalej – zarządza Eberhard, gdy zapatrzyliśmy się na tę sielankę. – Mam wam jeszcze coś ważnego do pokazania.

Oczy to relikwie

Po godzinie jazdy mijamy Draguignan. Około 10 kilometrów pod nim leży mała, skromna kaplica wybudowana w 1200 roku, kiedy to była częścią dużego klasztoru. W kaplicy leży zmumifikowana święta Roseline. Leży w przeszklonym sarkofagu w bocznej nawie kaplicy. Mała niczym ptak. Ubrana w zakonny habit, z którego wyłania się papierowa twarz. Twarz bez oczu. Gałki wydłubano. Gdy w 1334 roku ekshumowano ją, zauważono, że ciało jest nienaruszone, a oczy „otwarte i pełne jasności”. A zatem oczy potraktowano jak relikwie. Przechowywane były osobno, ale zaginęły za Ludwika XIV.

Roseline nos miała dość spory, typu orlego, za to twarz drobną. Leży z lekko rozchylonymi ustami, w których nie ma trzech czy czterech przednich górnych zębów. Z habitu wyłaniają się dłonie, które kiedyś chyba były splecione do modlitwy. Stopy (czarne) przekrzywione lekko w prawą stronę. A pod nimi leży dokument podpisany przez papieża, uznający siostrę Roseline za świętą.

Roseline należała do szlacheckiej rodziny z wielkimi majątkami w południowej Francji. Była najstarszą córką Arnauda de Villeneuve, księcia Les Arcs i Sybille de Saran. Urodziła się na zamku w Arcs 27 stycznia 1263 roku. Już jako młoda dziewczyna była bardzo hojna. Karmiła okoliczną biedotę, podkradając jedzenie z zamkowej spiżarni ojca, co się oczywiście właścicielowi nie podobało. Któregoś dnia nakrył ją, kiedy wynosiła żywność. Chwycił za fartuch pełen chleba. Gdy rozwiązał pakunek, zamiast pokarmu znalazł... bukiet róż. Był to pierwszy cud Roseline – cud róż.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Szczury z placu Bohaterów

Zrównane z ziemią dwa razy, odbudowane, ciągle piękne - takie jest Arras. >>