Podróże
Pakowanie to wyzwanie
Pakując rodzinny bagaż, warto pamiętać o ograniczonej pojemności bagażnika, a także, kto będzie ten ciężar dźwigał. Zazwyczaj ten obowiązek spada na rodziców. Oznacza to konieczność wybrania rzeczy naprawdę najpotrzebniejszych.
Rodzice małych dzieci nie mogą zapomnieć o przytulankach. Dają one dziecku poczucie bezpieczeństwa i stałości w nowym otoczeniu. Należy strzec ich jak oka w głowie, bo zgubienie będzie prawdziwą katastrofą.
Reszta zabawek jest już mniej istotna – te kupione na miejscu będą zazwyczaj atrakcyjniejsze, przy okazji posłużą też jako pamiątka z wyjazdu. Dobrym pomysłem jest zapakowanie ulubionych zabawek dziecka do jego własnego plecaczka, aby uniknąć nerwowego przetrząsania bagażu głównego w poszukiwaniu lalki czy misia.
Zabawki z plaży i z lasu
Naprawdę niezbędne zabawki to, oprócz przytulanki, piłka (lub inny sprzęt sportowy), książeczki z obrazkami, gry planszowe lub karty na niepogodę, łopatki, wiaderko i foremki do zabawy w piasku oraz wyposażenie prawdziwego odkrywcy: lornetka, lupa, przewodnik do rozpoznawania zwierząt i roślin. Cenny może być sprzęt grający oraz kasety lub płyty z piosenkami dla dzieci.
Warto pamiętać, że w oczach dziecka rolę zabawki może pełnić każdy przedmiot: przy niewielkiej pomocy małych rączek i wyobraźni kamień zmieni się w konia, kawałek kory – w łódź, a drewniana łyżka – w prawdziwą królewnę.
Wakacje mogą być okazją do zbierania rozmaitych skarbów: kolorowych piórek, kamyczków, muszelek, patyków czy kwiatów (starszaka warto zachęcić do stworzenia zielnika). Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z konsekwencji tej pasji zbierackiej: kolekcja kamieni naszego synka rozrasta się w imponującym tempie, podczas gdy miejsca na nowe eksponaty nie przybywa, a jej właściciel protestuje przeciwko próbom ograniczenia zbiorów.
Dzieci czyste czy szczęśliwe
Ubrania na wakacjach brudzą się w zastraszającym tempie, zwłaszcza jeśli pogoda nas nie rozpieszcza. Co gorsza, podczas deszczowych dni trudno wysuszyć pranie. Dlatego warto zaopatrzyć się w szybkoschnące bluzy z polaru, a także lekkie kurtki przeciwdeszczowe, ortalionowe cienkie spodnie oraz kalosze. Dobrym pomysłem mogą być spodnie z odpinanymi nogawkami, które w zależności od temperatury można skrócić.
Na słoneczne dni najlepiej zabrać sporo bawełnianych ubrań w barwach ochronnych, np. z niegniotącej się dzianiny. Dzieci zdecydowanie bardziej cenią wygodę niż elegancję. Ponieważ drobne części garderoby mają irytującą skłonność do gubienia się, warto pamiętać o zabraniu zapasu czapeczek, apaszek oraz skarpetek.
Nie bez powodu mawia się, że dzieci są albo czyste, albo szczęśliwe. Wakacje to czas beztroski – chociaż przez te kilka tygodni warto rozluźnić nieco rygory co do stroju i nie przejmować się każdą plamką na koszulce.
Chusteczki zawsze pod ręką
Jednym z najcięższych elementów ekwipunku jest kosmetyczka. Warto zabrać niewielkie opakowania kosmetyków i wybrać specyfiki uniwersalne, które są odpowiednie dla wszystkich członków rodziny.
Nie można zapomnieć o kremie z wysokim filtrem UV oraz preparacie odstraszającym komary i meszki. Przydatne bywają też, i to zarówno dzieciom, jak i dorosłym, nawilżane chusteczki, które miewają sto zastosowań: do przetarcia brudnych rąk, demakijażu czy zamiast papieru toaletowego.
Dokumenty niezbędne w bagażu- książeczka zdrowia dziecka
- legitymacja ubezpieczeniowa całej rodziny (koniecznie z aktualną pieczątką!)
- legitymacja szkolna
Za granicą konieczny będzie:
- paszport (w granicach strefy Schengen wystarczy dowód osobisty)
- książeczka zdrowia lub książeczka szczepień
- europejska karta ubezpieczenia zdrowotnego, o którą należy zwrócić się do oddziału NFZWarto rozważyć także wykupienie ubezpieczenia, które pozwoli na sfinansowanie dodatkowych zabiegów. Dokumenty należy umieścić w bezpiecznym miejscu, np. w wodoodpornej saszetce zawieszanej na szyi, a na wszelki wypadek warto też je skserować i schować w innej części bagażu.
Podróż z zagadkamiNie można zakładać, że dziecko przez całą drogę będzie siedziało grzecznie na tylnym siedzeniu. Trzeba zawczasu przygotować kilka interesujących drobiazgów-niespodzianek, np.:
- znikopis (tabliczka z rysikiem do rysowania i szybkiego zmazywania),
- pacynki do odegrania przedstawienia,
- kolorowe książeczki,
- niewielka gra planszowa, np. chińczyk,
- płyty z bajkami i piosenkami,
- starsze dzieci zainteresują się być może mapą lub atlasem, w którym będą mogły zaznaczać przejechaną już trasę i wyszukiwać mijane atrakcje turystyczne czy po prostu ciekawe obiekty: latarnie morskie, zamki, wzniesienia.
Nawet najwspanialsze zabawki nie wystarczą, jeśli dziecko będzie musiało bawić się nimi samo. Można je też zająć zabawami:
- Rodzinny festiwal piosenki turystycznej – wspólne śpiewanie znanych przebojów.
- Kto pierwszy zobaczy... krowę, konia, traktor?
- Widzę coś... niebieskiego, wysokiego, czworonożnego
- dobre ćwiczenie spostrzegawczości.
- Co by było, gdyby... ludzie mieli skrzydła? – każdy musi podać przynajmniej jedną konsekwencję.
- Prawda i fałsz: mama lub tata wypowiadają jakieś zdanie, a zadaniem dziecka jest odgadnięcie, czy jest ono prawdziwe.
- Zagadki: dotyczące mijanych obiektów, wiedzy z przyrody czy celu podróży.
- Na tę samą literę: można układać ciągi wyrazów, np. arbuz, agrest, agrafka itd., można budować całe zdania lub nawet opowiadania, w których każdy wyraz zaczyna się tą samą literą.
- Znaki drogowe – również dostarczają okazji do zabawy, a przy tym korzyści edukacyjnych: jeśli dorośli poświęcą trochę czasu na objaśnianie dzieciom znaczenia mijanych znaków, po jakimś czasie mogą je odpytywać. Niejedno dziecko na znakach ograniczenia prędkości nauczyło się podstaw matematyki.













