Tanie podróżowanie
Z dojazdem własnym
Wypoczynek zorganizowany przez biuro podróży? – Nie, dziękuję – mówią turyści, którzy wolą sami wybrać noclegi, zaplanować przejazdy i program urlopu. Korzystają chętnie z kempingów lub szukają mieszkań do wynajęcia
Działająca w Polsce największa sieć kempingów w Europie, Vacansoleil, oferuje miejsca w 335 kempingach w 16 krajach. Zalety kempingów to: niska cena, nocleg blisko natury, miejsce na zabawę dla dzieci, a często też rozrywki dla dorosłych. Kempingi usytuowane są w pobliżu naturalnych atrakcji jak jeziora, morze i góry, a czasem blisko dużych miast jak Rzym czy Paryż.
Kempingi mają swoje standardy i gwiazdki. W tych najlepiej wyposażonych do dyspozycji gości są baseny, zjeżdżalnie, dyskoteki, kręgielnie, sklepy, bary i restauracje. Można spędzić w nich całe wakacje, bez wychodzenia poza teren.
Domek nieciasny, prawie jak własny
Forma kempingowego wypoczynku bardzo odpowiada Holendrom, Anglikom, Niemcom, Francuzom. Samochody z ich rejestracjami najczęściej widuje się zaparkowane pod domkami kempingowymi. „Zawodowcy” wożą nawet własne anteny satelitarne i telewizory. Polacy chętnie idą w ślady zachodnich turystów. – Połowa naszych stałych klientów to osoby, które wyjeżdżają na kemping czwarty, piąty raz, a rekordziści – siódmy – opowiada dyrektor polskiego biura Agata Pogroszewska.
Rezerwacja na lato 2011 r. trwa od zeszłego roku. – Nasi klienci najchętniej wykupują ostatni tydzień czerwca, ostatni tydzień sierpnia i pierwszy września. Wtedy ceny są nieco niższe, można trafić na promocje typu 14 = 10 lub 7 = 6, czyli płaci się za dziesięć dni, a ma się pełne dwa tygodnie lub za sześć, a siedzi się tydzień – zachęca Pogroszewska.
O ile turyści z zachodniej Europy najchętniej spędzają wakacje we Francji, Włoszech i Hiszpanii, o tyle Polacy w pierwszej kolejności wybierają Chorwację i adriatyckie wybrzeże Włoch. W dalszej kolejności rezerwują kempingi na południu Francji (Langwedocja i Lazurowe Wybrzeże) oraz na hiszpańskich Costa Brava i Costa Dorada. Jeśli chodzi o miasta, Polacy najczęściej lokują się pod Pragą, Paryżem lub Rzymem. – Mamy tam dobrze położone kempingi, z dobrą komunikacją z centrum miasta – mówi Pogroszewska. – Klienci rezerwują sobie tam miejsca przy okazji każdego dłuższego weekendu.
W styczniu rezerwacja idzie pełną parą, a po marcu oferta jest już mocno wyprzedana. – W czerwcu sprzedajemy już tylko głównie miejsca z odwołanych rezerwacji – mówi dyrektor Pogroszewska.
Każdy domek oferowany przez Vacansoleil składa się z dwóch lub trzech sypialni, kuchni, wspólnej jadalni i łazienki. Zarówno namioty, jak i domki zaopatrzone są w naczynia kuchenne i lodówkę. Goście muszą jednak przywieźć ze sobą pościel i środki czystości. Opłata za prąd i wodę wliczona jest już w cenę wynajmu. Jak zapowiada Agata Pogroszewska, w tym roku w wielu kempingach pojawi się nowy typ namiotu – Ottawa, którego zaletą jest drewniana podłoga. – To wielka wygoda, bo taka podłoga kryje nierówności terenu, a dzięki temu, że jest położona wyżej, do środka nie wpada tyle kurzu co zwykle. Do tego w Ottawie łatwiej naciągać ściany, jest zatem więcej miejsca.
Inne nowości Vacansoleil to dwa kempingi na Korsyce i cztery w Dalmacji.
Toskańskie pejzaże za oknem
Najpopularniejszym adresem, jeśli chodzi o wynajmowanie mieszkań i domów, jest w Europie Interhome. – W grudniu rozsyłamy stałym klientom mejle zapraszające do letniej rezerwacji – mówi prezes Interhome.pl Jadwiga Krzycka. – Oni wiedzą, że dobre adresy trzeba rezerwować z wielomiesięcznym wyprzedzeniem.
Jakie są te najbardziej pożądane? W bazie Interhome można znaleźć tysiące noclegów w Europie (30 tysięcy obiektów), Amerykach, Azji i Afryce. Polacy najczęściej szukają kwater nad Morzem Śródziemnym – we Włoszech, w Chorwacji, Hiszpanii i Francji. – Ciągle bardzo modna jest Toskania. Mamy w ofercie fantastyczne, typowe toskańskie domy zatopione w pejzażu Chianti – zapewnia Krzycka.
W Interhome generalna zasada mówi, że w sezonie mieszkania i domy wynajmuje się na nie mniej niż tydzień – od soboty do soboty (po sezonie można na krócej lub dłużej). Większość, bo 65 procent, klientów robi to przez Internet, pozostali przez call centre. Cena jest zawsze jedna, w złotówkach i obejmuje wynajęcie całej posiadłości (apartamentu), niezależnie od tego, ile osób przyjedzie. Rezerwujący musi zapłacić 30 procent zaliczki, a pełną opłatę wnieść najpóźniej na cztery tygodnie przed wyjazdem. Interhome gwarantuje mu za to, że cena już się nie zmieni.















