Zmotoryzowany turysta
U sąsiadów mandaty w górę
Wjeżdżasz na rondo na Słowacji? Jesteś uprzywilejowany, teraz wjeżdżający mają pierwszeństwo! W Niemczech coraz więcej miast wymaga zielonych „ekologicznych” plakietek. W obu krajach podniesiono wysokość mandatów
Od ubiegłych wakacji w samochodowej Europie niewiele się zmieniło, zarówno jeśli chodzi o nowe drogi, jak i przepisy. Tak się jednak składa, że istotne nowości wprowadzili właśnie nasi najbliżsi sąsiedzi – Słowacy i Niemcy.
Mandat dla pasażera
Od początku lutego pokazanie podczas jazdy innemu kierowcy „obraźliwego gestu” uznaje się na Słowacji za wykroczenie karane mandatem przez policję.
Ale najważniejsze zmiany wprowadzone w nowych przepisach drogowych to zmniejszenie dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym z 60 do 50 km/h oraz zwiększenie prędkości minimalnej na autostradach i drogach ekspresowych z 50 do 80 km/h. Od roku również w lecie, a nie tylko w zimie jak dotychczas, trzeba będzie na Słowacji jeździć w dzień z włączonymi światłami mijania. Sąsiednia Austria właśnie się z tego wycofała, z powodów ekologicznych.
W przeciwieństwie do większości krajów europejskich – poza Francją – nowe słowackie przepisy postanawiają, że pierwszeństwo na rondach (chyba że znaki stanowią inaczej) przysługuje nie pojazdom, które już na nich się znajdują, lecz włączającym się do ruchu okrężnego.
Warto również pamiętać o obowiązku sygnalizowania kierunkowskazami (światłami awaryjnymi) zagrożenia w ruchu np. zatoru na drodze i konieczności nagłego hamowania. Według nowych przepisów również pasażera można ukarać mandatem za nieprzestrzeganie prawa drogowego, np. niezapięcie pasów. Część norm wprowadzonej właśnie ustawy obowiązywała już wcześniej – np. konieczność wożenia bardzo dobrze wyposażonej apteczki oraz postanowienie, że kamizelkę odblaskową należy przewozić w kabinie, a nie w bagażniku.
Nowy kodeks drogowy, z którym będziemy mieć do czynienia podczas tegorocznych wakacji za naszą południową granicą, to prawo bardzo restrykcyjne. Wystarczy wspomnieć, że maksymalna kara za wykroczenie drogowe wzrosła prawie czterokrotnie, do 1300 euro. W dodatku policjanci słowaccy – i tak znani ze stanowczości i skrupulatności – zyskali nowy środek natychmiastowego egzekwowania kar. Mogą obecnie zatrzymać nie tylko prawo jazdy i dowód rejestracyjny, ale także tablice rejestracyjne. Jeśli kierowca sam nie chce ich odkręcić, zrobią to, używając w razie konieczności środków przymusu bezpośredniego, sami funkcjonariusze.
Wyższe kary za Odrą
Od czterech miesięcy kierowcy, którzy dopuścili się wykroczeń będących najczęściej przyczyną wypadków, np. przekroczyli dozwoloną prędkość, niebezpiecznie wyprzedzali, wymusili pierwszeństwo lub zlekceważyli czerwone światło – płacą w Niemczech nawet dwukrotnie większe mandaty lub grzywny. Na przykład kara za nieprzestrzeganie zasady pierwszeństwa wzrosła z 50 do 100 euro, a za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym z 50 – 425 euro do 80 – 760 euro. Za przejechanie na czerwonym świetle kierowca zapłaci zamiast dotychczasowych 50 – 200 euro 90 – 360 euro. Niebezpieczne wyprzedzanie kosztuje obecnie nie 40 – 125 euro, lecz 80 – 250 euro, a stawka za niezachowanie odstępu między pojazdami wzrosła z 40 – 250 do 75 – 400 euro.
Wolniej niż zapowiadano wprowadzane są w Niemczech plakietki ekologiczne (Umwelt Zone Plakette), bez których nie można wjechać do centrów większych miast. Już przed rokiem obowiązywały one w Berlinie, Hanowerze, Kolonii, Stuttgarcie. Niedawno wprowadzono je w Monachium. Następne w kolejności będą dopiero na początku 2010 r. m.in. Karlsruhe, Heidelberg i Freiburg.
Kierowca z zagranicy może uzyskać plakietkę (cena 5 euro, ważna bezterminowo na dany pojazd w całych Niemczech) w urzędzie komunikacji w każdym mieście niemieckim – pod warunkiem że jego samochód został zarejestrowany pierwszy raz nie wcześniej niż 1 stycznia 1993 r. (silniki benzynowe) lub 1 stycznia 1996 r. (diesle).
Na radykalny sposób walki ze smogiem zdecydował się w tym roku burmistrz Budapesztu. Jeśli zanieczyszczenie powietrza przekracza normy przez dwa kolejne dni, może on wprowadzić zasadę, że w parzyste dni miesiąca mogą jeździć po mieście tylko pojazdy z parzystą ostatnią cyfrą numeru rejestracyjnego, a w nieparzyste – z nieparzystą. Kara za naruszenie tego przepisu wynosi 100 tys. forintów, czyli 1550 zł.















