Niezbędnik wakacyjny
Brak wyobraźni
Wakacyjnych dolegliwości i urazów czasem nie da się uniknąć. Warto jednak wiedzieć, jakie wypadki najczęściej się zdarzają urlopowiczom oraz jak sobie radzić ze skręconą kostką, poparzoną skórą, złamaniami lub ukąszeniami
Pakując walizki na wakacje, należy pamiętać o apteczce. Podstawowy zestaw powinien zawierać plastry, opaskę elastyczną, jałowe gaziki, wodę utlenioną, termometr, spirytus i żel na stłuczenia, a także tabletki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe. W apteczce nie może zabraknąć nożyczek, agrafki i pęsety oraz zestawu do udzielania pierwszej pomocy: kilku par rękawiczek lateksowych i maseczki do wykonywania sztucznego oddychania. Przydadzą się także środki przeciw owadom, preparaty po ukąszeniu oraz kremy do opalania z wysokim filtrem.
Wysoki but chroni kostkę
W górach najczęściej dochodzi do złamań lub zwichnięć. Ich główną przyczyną jest złe obuwie. Na górskie wycieczki nadają się jedynie buty sięgające za kostkę, na wysokiej gumie, z przeciwpoślizgowymi wypustkami na podeszwie. Konieczne są też kurtki przeciwdeszczowe, ciepłe bluzy lub polary. – Na wyprawę zawsze proponuję wziąć plecak, który pomieści wodę, pelerynę przeciwdeszczową oraz małą apteczkę – przekonuje dr Anna Senderska, specjalista medycyny rodzinnej z Centrum Medycznego Enel-Med. Oprócz butów, które będą chronić kostkę przed zwichnięciem, górscy wędrowcy powinni nakładać wysokie skarpety i długie spodnie, które zabezpieczą przed otarciami.
– Gdy dojdzie do złamania lub zwichnięcia, kończynę należy unieruchomić. Można podać lek przeciwbólowy i ogrzać poszkodowanego – u osoby ze złamaniem czasem mogą wystąpić spadek ciśnienia i dreszcze – radzi lekarka.
Jeśli złamanie dotyczy okolicy kostki, to należy zdjąć buty, skarpety i spodnie, gdyż może pojawić się obrzęk, noga spuchnie i trudno będzie wówczas zdjąć ubranie. Należy zadbać także o to, by poszkodowany się nie ruszał. – W razie narastającego obrzęku oraz pojawienia się krwiaka, należy jak najszybciej wezwać lekarza – dodaje dr Senderska.
Dwie szklanki w ciągu godziny
Podczas upałów należy pamiętać o nawadnianiu organizmu. – Najlepiej niech to będą minimum dwie szklanki niegazowanej wody mineralnej w ciągu godziny. Ważne jest, aby nie czekać, aż poczujemy pragnienie, które jest już pierwszym objawem odwodnienia – mówi lekarka.
Należy także dbać o skórę, by nie doszło do poparzenia. Na pół godziny przed wyjściem na plażę należy posmarować się kremem z filtrem, a potem powtarzać nanoszenie kremu na skórę co dwie godziny i po każdej kąpieli. Jeśli wybieramy się do cieplejszych krajów lub w wysokie góry, gdzie promienie słoneczne operują bardzo mocno, potrzebny będzie krem z wysokim faktorem, np. 50 plus lub 100. – Do poparzenia najczęściej dochodzi, gdy zasypiamy na słońcu. Jeśli czujemy się znużeni, powinniśmy schronić się w cieniu – radzi dr Anna Senderska.
Poparzenia słoneczne cięższe niż te I stopnia wymagają interwencji lekarza. – W przypadku poparzeń I stopnia schładzamy ciało chłodną wodą oraz stosujemy odpowiednie preparaty, które są dostępne w aptece (np. zawierające pantenol). Jeśli w naszej podręcznej apteczce brakuje tego typu środków, dobrze zrobią kompresy z ubitego kurzego białka – radzi dr Senderska.
Szok termiczny
Zbyt długie przebywanie na plaży stwarza także ryzyko wystąpienia udaru słonecznego. Niepokojące objawy to ból głowy, podwyższona temperatura ciała, suchość skóry, szybkie tętno oraz zaburzenia świadomości. W ramach pierwszej pomocy należy przenieść poszkodowanego do chłodnego pomieszczenia (lub w cień) i podawać lekko schłodzone płyny. Można też stosować kompresy chłodzące na kark i czoło. Pomoc lekarza jest konieczna, gdy chory cierpi na zaburzenia świadomości.
Równie niebezpieczne co przegrzanie jest gwałtowne ochłodzenie organizmu. – Na słońcu, w temperaturze dochodzącej nawet do 50 stopni C, ciało jest rozgrzane; gdy nagle wejdziemy do wody, której temperatura jest niższa o 30 stopni, można doznać bardzo groźnego w skutkach szoku termicznego – ostrzega. A szok termiczny grozi zawałem, niewydolnością krążeniowo-oddechową, często bywa też przyczyną utonięć. Zanim zatem wejdziemy do wody, warto obmyć się powoli w płytkiej wodzie, by nieco schłodzić organizm i przyzwyczaić do niższej temperatury. Przed wejściem do wody dobrze jest się przyjrzeć, jakie jest dno. Gdy leżą tam szkło, ostre kamienie lub jeżowce, lepiej założyć plastikowe klapki.














