Zabytki
Miasto dla spragnionych
Odwiedzając Beskidy, koniecznie trzeba wybrać się do Żywca. To piękne, liczące ponad 700 lat górskie miasto ma jeden z najstarszych w Polsce browarów i niezwykłe muzeum.
Do Żywca dość łatwo dotrzemy z Warszawy. Do samej Bielska-Białej doprowadzi nas piękna dwupasmówka, skąd już tylko 21 km do celu naszej podróży.
Położone pięknie w otoczeniu gór, nad Jeziorem Żywieckim miasto swoją nazwę zawdzięcza podobno słowu „żywić”, co sugeruje, że miejscowe ziemie były bardzo urodzajne, rzeki miały czystą wodę, a lasy obfitowały w zwierzynę.
Prawa miejskie Żywiec otrzymał w 1327 roku. Później przez wiele lat zmieniali się jego właściciele. W 1838 r. zostali nimi Habsburgowie. Dobra zakupili od Adama Wielkopolskiego. W tym czasie rozpoczął się szybki rozwój miasta. To wówczas, w 1856 r., Albrecht Ferdynand Habsburg założył najbardziej kojarzony z miastem zakład: Arcyksiążęcy Browar.
Birofilia
I tak od ponad 150 lat nieprzerwanie w tym samym miejscu i w tym samym browarze warzone jest piwo. Tutaj pod koniec czerwca co roku odbywa się niezwykły festyn – Birofilia. To największa w Europie impreza dla kolekcjonerów piwnych akcesoriów, smakoszy złocistego trunku, domowych i restauracyjnych piwowarów. Każdy ma jakieś hobby, często połączone ze zbieraniem różnych przedmiotów. Nie inaczej jest też z birofilami. Kapsle, butelki po piwie, etykiety z nich, podkładki, kufle, otwieracze… Nie miałem pojęcia, tak jak wiele osób, że wszystko to ma dla birofilów aż takie znaczenie. Można było kupić lub wymienić się na „trofea”, a przy okazji oddać się degustacji wielu piw z całego świata.
W tym roku odbyła się XIV Międzynarodowa Giełda Birofilów, Festiwal Piwowarów, VII Konkurs Piw Domowych i III Konkurs Piw Rzemieślniczych. Przez dwa dni Żywiec był stolicą piwa. W konkursach trunki oceniali fachowcy, jurorzy, piwowarzy z Polski, Niemiec, Belgii i Anglii. To ludzie, którzy o piwie wiedzą wszystko. Swój wkład mieliśmy również my – dziennikarze. Wybieraliśmy najlepsze piwo pszeniczne z tzw. browarów rzemieślniczych. Zgłosiło się ich kilkanaście. Nasz werdykt był identyczny jak jurorów fachowców. Za najlepsze piwo pszeniczne uznano… tak, tak, trunek produkowany w stolicy, w Bierhalle Arkadia. Browar ten otrzymał również trzecią nagrodę w kategorii Pilzner, czym obecnie chwali się, prezentując w swoim lokalu stosowne dyplomy. Kto nie wierzy, powinien sam sprawdzić. Zwycięzcą konkursu piw domowych został Koźlak Dubeltowy autorstwa Jana Krysiaka z Chorzowa. Triumfator w nagrodę pod koniec sierpnia rozpoczął fermentację piwa wg swojej receptury w należącym do Grupy Żywiec Brackim Browarze Zamkowym w Cieszynie.
Niezwykłe muzeum
Przy browarze w Żywcu 2006 roku powstało nietypowe muzeum, które w czasie pobytu w Beskidach powinni odwiedzić nie tylko smakosze złocistego napoju. Zlokalizowane jest w pomieszczeniach, w których kiedyś przechowywano lód do chłodzenia brzeczki piwnej po gotowaniu. To największa i najbardziej nowoczesna placówka tego typu w Polsce. Poznamy tu nie tylko historię żywieckiego browaru i jego współczesność, ale również przypomnimy sobie odległe dla niektórych cza-sy „realnego socjalizmu”. To muzeum w niczym nie przypomina placówek o tej samej nazwie. Nie trzeba zachowywać w nim ciszy, zakładać niewygodnych i spadających kapci ani robić zdjęć z ukrycia, aby pilnujący nas nie przyuważyli. Poza tym wszystkich eksponatów można dotknąć.
Po przekroczeniu dębowych wrót wkraczamy w inny, cudowny świat. W tym muzeum poznajemy, jak na przestrzeni lat zmieniała się technologia produkcji piwa. Do dyspozycji zwiedzających w każdej chwili są przewodnicy służący fachowymi komentarzami.
Początek wyznacza Sala Trzech Żywiołów, gdzie w wielkich szklanych kolumnach prezentowane są kłosy i ziarno jęczmienia oraz szyszki chmielu. Obok płynie górski strumyk. Wnętrze zamyka ściana wodna, przypominająca, że krystalicznie czysta woda była i jest największym skarbem browaru. Ta w Żywcu pochodzi ze źródła górskiego Leśnianka. Przy okazji można dowiedzieć się, jak w XXI wieku ciągle polega się na naturalnych kontrolach czystości wody. Oprócz nowoczesnych urządzeń jest… osiem małż podpiętych do specjalnego systemu kontroli. To gwarancja najwyższej jakości wody do warzenia piwa. Małże połączone są z czujnikami rozwarcia. Jeśli woda do produkcji piwa byłaby niedobra, małże zamknęłyby się. Co 3 miesiące małże się wymienia.















