Lektury podróżnika
Tomek na tropie łowców skarbów
Ręce trzęsły mi się z wrażenia. Trzymałem w rękach prawdziwy skarb, złoto z XVII wieku wyciągnięte z galeonu, który zatonął podczas sztormu
Dotykałem historii, która działa się 400 lat temu, a miałem ją przed sobą, żywą. Z namaszczeniem podnosiłem kolejne bezcenne znaleziska. Gruby złoty łańcuch ciążył w dłoniach. Spojrzałem na jeden ze szmaragdów pod światło, po twarzy przebiegły mi zielone refleksy (...) W tej jednej chwili zrozumiałem, czemu oni wszyscy mówią, że gdy zaczniesz szukać skarbów, nigdy już nie będziesz w stanie przestać. To było coś więcej niż podniecenie, nigdy nie przeżyłem nic nawet w połowie tak intensywnego" – wyznaje Tomek Michniewicz, autor wydanej właśnie opowieści „Gorączka. W świecie poszukiwaczy skarbów".
Michniewicz, dziennikarz, fotograf i podróżnik przemierzający świat z plecakiem, zadedykował swój przeszło 300-stronicowy przygodowy reportaż z Azji, Afryki i Ameryki, swoim „przyjaciołom" – Indianie Jonesowi, Tomkowi Wilimowskiemu i Panu Samochodzikowi. Ale bohaterowie „Gorączki" niewiele mają wspólnego z tymi powieściowymi marzycielami i szlachetnymi awanturnikami. W rzeczywistym świecie poszukiwaczy skarbów nad marzeniem bierze górę bezwzględna żądza bogactwa, dla którego zdobycia ludzie gotowi są dopuścić się największych niegodziwości, oszustwa, zdrady, przemocy, nawet zbrodni. Świat ten, pełen historii, których nie wymyśliłby hollywoodzki scenarzysta, istnieje naprawdę – i prawdziwe są skarby.
Przez 320 lat hiszpańskich podbojów Ameryki Atlantyk przepłynęło 17 tys. żaglowców wiozących srebro, złoto i wszelkiego rodzaju kosztowności. Można przyjąć, szacując ostrożnie, że dziesięć procent z nich nigdy nie dopłynęło do celu. Na dnie morza, głównie na Karaibach i u wybrzeży Florydy, spoczywa więc blisko 2 tysiące wraków ze skarbami. Poszukują ich wyspecjalizowane firmy o milionowych budżetach, z których największa to Mel Fisher's Treasures. W jednej z wypraw MFT – jej celem były szczątki wraku galeonu „Atocha", który z ładunkiem srebra dla króla Hiszpanii i złota dla hiszpańskiego Kościoła poszedł na dno podczas sztormu w XVII w. – wziął udział jako nurek autor „Gorączki".
W jego książce znajdziemy fascynujące wiadomości o złotych sztabach spoczywających na dnie mórz, bogactwach ukrytych w dawnych hiszpańskich kopalniach kruszcu w Nowym Meksyku czy na wybrzeżach wysp Pacyfiku. Przede wszystkim jest ona jednak opowieścią o niszczącej, prowadzącej nieraz na skraj szaleństwa namiętności, jaką jest szukanie skarbów – i o ludzkiej naturze. Dlatego są w niej również rozdziały o graczach planujących rozbić bank w Las Vegas i o zawodowych oszustach, którzy to wykorzystują, a także o kłusownikach polujących w Afryce na zagrożone wyginięciem czarne nosorożce, których róg ma rzekomo leczyć raka.
Sceną tych mrocznych i zawiłych historii, napisanych językiem barwnym, sugestywnym, niekiedy błyskotliwym, czasem trochę egzaltowanym, są tropikalne wyspy, ponure egzotyczne więzienia, pustynie i góry Dzikiego Zachodu, afrykańskie sawanny, podejrzane knajpy w portowych miastach, tajne laboratoria. Wśród rekwizytów znajdziemy nie tylko hiszpańskie sztylety wysadzane drogimi kamieniami czy mapy narysowane przez zaginionych przed stuleciami kapitanów, ale także karabiny szturmowe piechoty morskiej i satelitarne zdjęcia z archiwów CIA.
„Gorączce" można wróżyć nie mniejsze powodzenie niż pierwszej książce Michniewicza „Samsara. Na drogach", która okazała się w swoim czasie bestsellerem.
Tomek Michniewicz, „Gorączka. W świecie poszukiwaczy skarbów", Otwarte, Kraków, ISBN 978-83-7515-174-9















