Szkoła pod żaglami

Szkoła na "Pogorii"

Regina Skibińska 22-11-2009, ostatnia aktualizacja 22-11-2009 19:47
źródło: Materiały Promocyjne
źródło: Materiały Promocyjne

Tutaj, mamo, świat stanął na głowie. Ja się muszę nad tym wszystkim zastanowić – pisał ćwierć wieku temu z Bombaju jeden z uczestników Szkoły pod Żaglami.

W 1983 r. trzydziestka uczniów I klasy liceum wypłynęła jachtem Pogoria w rejs z Gdyni przez Morze Śródziemne i Czerwone do Indii, a w drodze powrotnej wokół Afryki.

Rejs był nie tylko przygodą. Na jachcie oprócz uczniów płynęli też nauczyciele i odbywały się normalne lekcje, przy czym były one ciekawsze niż w normalnej szkole: biologię i geografię młodzież poznawała w praktyce, angielskiego uczyła się w kontaktach z obcokrajowcami, nawet historia okazała się żywą nauką, gdy Pogoria zawitała na wyspę św. Heleny, gdzie dokonał swoich dni Napoleon Bonaparte. Szkoła pod Żaglami to jednak przede wszystkim szkoła życia, której uczniowie musieli łączyć poznawanie świata z normalnymi obowiązkami na jachcie.

Opisy przeżyć uczestników tej nietypowej formy edukacji są treścią książki „Szkoła pod Żaglami” Krzysztofa Baranowskiego. Ten wybitny żeglarz, autor wielu książek, tym razem zrezygnował z opisu własnych przeżyć na rzecz wrażeń młodych uczestników ekspedycji.

Książka ma formę pamiętników z podróży. Autorzy relacji to postacie fikcyjne, ale Baranowski oparł się na rzeczywistych wspomnieniach uczestników rejsu, a „dawcy przeżyć” zweryfikowali gotowe dzieło.

Dawni uczniowie wspominają emocje eliminacji, przygotowania i wreszcie sam rejs – w latach 80. XX. dla wielu z nich będący jedyna okazją poznania świata spoza socjalistycznego obozu. Walka z żywiołem i chorobą morską, pokonywanie przeciwności i własnych słabości, mozół nauki, atrakcje życia towarzyskiego i zwiedzanie zabytków znanych jedynie z kart książek - wszystko to tworzy barwną, pełną humoru i pozbawioną dydaktyzmu,wciągającą opowieść.

Tajemnicze Indie, kolorowa Sri Lanka, rajskie Malediwy to niektóre z miejsc wyłaniających się z kart książki. A na morzu: latające ryby na pokładzie podczas nocnej wachty, akcja „człowiek za burtą”, żegluga w tropikach, czyli „co znaczy być oblepionym wysychającym potem i nie móc tego zmyć”.

Książkę wzbogacają satyryczne rysunki uczestnika rejsu, Janusza Gojło – dowcipne i z polotem, które powstały, gdy ich autor miał 16 lat. Oddają one świetnie „ducha” rejsu, podobnie jak liczne fotografie uwieczniające pełnych entuzjazmu młodych żeglarzy.

„Szkoła pod Żaglami” na pewno wciągnie młodych amatorów żeglarstwa, ale nie tylko ich. Ta ciepła, optymistyczna opowieść to świetna lektura na zimne wieczory dla osób marzących o dalekich krajach i wszystkich miłośników dobrej książki podróżniczej.

"Szkoła pod Żaglami", Krzysztof Baranowski, Wydanie II, Warszawa 2009

W przyszłym roku Szkoła pod Żaglami wystartuje po raz kolejny. Pierwszy etap rekrutacji już trwa. Do końca roku można przesyłać zgłoszenia do szkoły, następnie trzeba będzie wykazać się pomocą potrzebującym, a najbardziej zaangażowane społecznie osoby wezmą udział w eliminacjach. Więcej o szkole: www.szkolapodzaglami.org.pl

Książka dostępna jest w sprzedaży internetowej szkolapodzaglami.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=112. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży książek wspierają bezpośrednio Fundację i akcję "Dookoła Świata za Pomocną Dłoń".

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: