Lektury podróżnika
Kurpie was nasycą
Na tle setek sztampowych przewodników, które czasem trudno odróżnić od siebie, ta niewielka książeczka jest jak łyk źródlanej wody, jak powiew ożywczego wiatru.
Od pierwszej strony, na której widzimy czerwonego koguta wycinankę, po ostatnią, na której możemy przeczytać niezwykle sympatyczne słowa wójta gminy Kadzidło: „Długie, kurpiowskie trwanie, wielopokoleniowe rody, przywiązanie do tych samych dróg, rzek, pejzaży, tego samego nieba, tych samych zim, są właściwą odtrutką na szaleństwa historii, na barbarzyńskie przesuwanie granic, nieustanny pośpiech. (...) Z całego serca zapraszam do Puszczy Zielonej, na Kurpie, krainy, która się Panu Bogu naprawdę udała”.
Nareszcie coś oryginalnego, coś własnego, coś z indywidualnym piętnem. Książka niepozorna, lecz ze smakiem przygotowana od strony graficznej. Co ciekawe, wyszła spod ręki jednego człowieka – autorem tekstu, ilustracji, map, projektu i części zdjęć jest Marcin Żerański. Rysownik i projektant po liceum plastycznym, rocznik 1974. Autor pochodzi z leżącej na skraju Kurpi Ostrołęki, choć teraz mieszka w przygranicznym Cieszynie, gdzie prowadzi swoją Pracownię na Pastwiskach. Niewielka książka, którą tam właśnie stworzył, dopracowana jest w każdym szczególe. Zawiera wszystko, czego oczekujemy po przewodniku, a nawet więcej. Jest krótki opis geografii i przyrody Kurpiów, jest kalendarium historyczne, są opisy wycieczek po Kurpiach, anegdoty, ciekawostki, legendy i informacje praktyczne. Są mapy, plany, rysunki, zdjęcia. Do tego słowniczek kurpiowskiej gwary, wykaz corocznych imprez w regionie, adresy twórców ludowych. Żerański nie tylko wie, czego trzeba turyście, ale wręcz odgaduje jego życzenia.
Kurpie, niewielki region etnograficzny na północy Mazowsza, nie zajmują na turystycznej mapie Polski szczególnego miejsca. Myślę jednak, że przewodnik Żerańskiego to zmieni – zachęci do odwiedzenia krainy pięknych wycinanek. Jak pisze dowcipnie autor: „Miłośnicy zamków, pałaców, staromiejskich zaułków, sympatycy fałd w krajobrazie i oczek wodnych – nie dla Was Kurpie! (...) Sympatycy wsi, miłośnicy drewnianej architektury, przydrożnych kapliczek, wycinanek, tradycyjnych pieśni i tańców, gwary – dla Was Kurpie! Was nasycą!”.
Gdybym był włodarzem jakiegoś innego regionu w kraju, zaprosiłbym szybko Żerańskiego do stworzenia podobnego nietuzinkowego przewodnika po moim regionie. Byłyby to najlepiej wydane pieniądze na promocję.
Marcin Żerański„Kurpie. Puszcza Zielona”,
Pracownia na Pastwiskach, Cieszyn 2008















