Ludzie
Wypaleni
Kryzys może być okazją do wprowadzenia zmian ożywiających naszą organizację. Być może, paradoksalnie powinniśmy być mu wdzięczni.
Niezależnie od czasów oraz rodzaju i wysokości zajmowanego stanowiska zdecydowana większość pracowników doświadcza syndromu wypalenia zawodowego. Warunki kryzysowe, atmosfera niepewności, wzmożone oczekiwania pracodawców, osobiste lęki i pesymizm potęgują i tak już rozległą skalę zjawiska. Czym jest wypalenie i jak sobie z nim radzić? Definiujemy je w coachingu jako zjawisko fizycznego, umysłowego i emocjonalnego wyczerpania, przejawiającego się chronicznym zmęczeniem, pesymistyczną postawą wobec siebie i otoczenia, które negatywnie rzutują na każdy aspekt życia osobistego i zawodowego. Wypalenie pojawia się wtedy, gdy więcej energii życiowej tracimy, niż gromadzimy. Przedłużający się proces nadmiernego zużywania tej energii prowadzi w konsekwencji do energetycznego deficytu, a w skrajnych przypadkach wręcz do energetycznego bankructwa.
Ważna rola lidera
Kryzys może wyssać energię z człowieka. To prawda, że w trudnych czasach często potrafimy dodatkowo się zmobilizować, zacisnąć zęby, zacisnąć pasa, ponosić ofiary, robić więcej, szybciej i bardziej. Ale natury nie da się oszukać. Nawet krótka chwila wytchnienia może przynieść podmuch wystarczający do rozwiania dymu skrywającego zgliszcza wypalenia fizycznego i psychicznego. Symptomów nadciągającego wypalenia się nie można lekceważyć. Rolą lidera w organizacji jest monitorowanie i wychwytywanie wczesnych oznak wypalenia zawodowego podwładnych. Jeszcze bardziej znacząca jest jego samoświadomość w tym zakresie. Nie bez przyczyny procedury bezpieczeństwa na pokładach samolotów nakazują pasażerom najpierw założyć maskę tlenową sobie, a dopiero potem osobom znajdującym się pod ich opieką. Lider musi przede wszystkim pamiętać, że wypalenie nie jest problemem osobistym pracownika. Osoba zainfekowana wirusem wypalenia potrafi w krótkim czasie zarazić innych członków zespołu, niosąc zagrożenie obniżenia wydajności nie tylko własnej, ale wszystkich wokół.
Jak rozpoznać wypalenie
Można wyróżnić trzy główne składowe procesu wypalenia zawodowego: fizyczną, umysłową i emocjonalną. Znajomość symptomów pozwala menedżerowi na skuteczne i szybkie zidentyfikowanie zbliżającego się problemu wypalenia oraz reakcję służącą uniknięciu jego eskalacji. Gdy człowiek przez dłuższy czas wydatkuje więcej energii, niż odnawia, ciało zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Zaburzenie harmonii w gospodarce energetycznej organizmu przejawia się początkowo poczuciem przemęczenia, które z czasem nabiera cech permanentnych. Towarzyszą mu osłabienie, ospałość i zniechęcenie.
Ciężka praca, poświęcenie się jej bez reszty, rezygnacja z innych przestrzeni życia doprowadzą do przemęczenia. Może się to zacząć osłabieniem poczucia humoru, zniechęceniem, nerwowością. Z czasem pojawiają się coraz większe problemy: brak cierpliwości, empatii, unikanie kontaktów towarzyskich
Z czasem dołączają coraz silniejsze i częściej pojawiające się bóle głowy, bóle mięśni i stawów, nawracające infekcje, których nie można do końca zaleczyć. Pojawia się często syndrom odpuszczenia. Osoba w tym stanie ma skłonność do rezygnowania z aktywnego trybu życia, folgowania sobie w kwestiach odżywiania, używek, snu, stosunku do obowiązków prywatnych i zawodowych. Obniża się poziom libido. Objawy fizyczne zwykle rozwijają się jako pierwsze. Niezdiagnozowane prowadzą zwykle do pogłębienia stanu wypalenia i rzutują na głębsze poziomy.
Długotrwały brak energii wpływa też na możliwości intelektualne. Mózg zużywa do pracy około 30 proc. dziennego zapotrzebowania energetycznego organizmu. Niemoc fizyczna zaczyna przekładać się na niemoc intelektualną. Pojawiają się problemy z koncentracją. rozkojarzenie, niechęć do umysłowego wysiłku. Bierny, apatyczny, reaktywny pracownik odsuwa się na bok, nie chce brać udziału w pracach zespołowych, nie wykazuje inicjatywy, zanika u niego kreatywność. Spóźnienia stają się powszechne, popełnia błędy, a proste zadania zajmują mu coraz więcej czasu.















