REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Wychowanie

Wychowanie

Nie błyszczą, nie piszczą

Monika Janusz-Lorkowska 05-12-2008, ostatnia aktualizacja 05-12-2008 02:24
Konik z filcu Patrycji Skrzypek,  firma Kiddo
źródło: materiały prasowe
Konik z filcu Patrycji Skrzypek, firma Kiddo
Samolot z rodzinnej Fabryki Zabawek Trzy Myszy projektu Faridy i Krzysztofa Dubielów. Wykonany z pięciowarstwowej tektury trudnej do zniszczenia nawet przez dzieci. Wymiary  po złożeniu: 100 x 40 x 100 cm. Na zdjęciu Staś Dubiel
źródło: materiały prasowe
Samolot z rodzinnej Fabryki Zabawek Trzy Myszy projektu Faridy i Krzysztofa Dubielów. Wykonany z pięciowarstwowej tektury trudnej do zniszczenia nawet przez dzieci. Wymiary po złożeniu: 100 x 40 x 100 cm. Na zdjęciu Staś Dubiel
Szydełkowy samochód  Anny Wróbel  z jej wytwórni Sanka
źródło: materiały prasowe
Szydełkowy samochód Anny Wróbel z jej wytwórni Sanka

Ręcznie wykonane w rodzinnych manufakturach. Koty z wełny, samoloty z kartonu. Wystawiane w galeriach, kojarzone z dobrym smakiem. Są alternatywą dla plastiku i tandety

– Panie z poczty już się z nami zaprzyjaźniły. Często wysyłamy nasze zabawki w Polskę – opowiada Patrycja Skrzypek, właścicielka familijnej wytwórni Kiddo. – Niedawno, kiedy z moją pięcioletnią córką Polą znów przyniosłyśmy paczki, jedna z pań wręczyła jej kartkę, długopis i namówiła, by podyktowała list do Świętego Mikołaja. Wśród życzeń pojawiła się prośba o pacynki, przede wszystkim o kukiełkę księżniczkę. Tylko bez plastikowej korony, bo plastikowe się łamią. Zrobiłam więc królewnę w koronie z filcu.

W kawiarniach i Internecie

Tak powstaje większość szytych z materiału, filcu i tasiemek zabawek Kiddo. Inspiracją są dzieci, również sąsiadów i znajomych. Patrycja Skrzypek studiowała projektowanie odzieży. Dziś mieszka z mężem i dwiema córkami na Warmii w okolicach Dobrego Miasta. Mąż ma palarnię kawy, ona nie potrafiła się rozstać z maszyną do szycia. Dziewczynki ciągle jej przy tej maszynie asystują.

Zabawki trafiają na witrynę bloga Kiddo i do internetowych galerii. Biorą też udział w targach i wystawach rzemiosła ręcznego. Warszawskie kawiarnie, popularne wśród młodych rodziców, wystawiają je na kiermaszach handmade.

Delikatnie! Przytulanki

Podobnie funkcjonują na rynku, czyli rozchodzą się za pomocą poczty pantoflowej i przez Internet, ręcznie szyte i haftowane lalki Ireny Matejko z Piekar Śląskich, mamy czteroletniej Sary. Matejko jest malarką i socjologiem.

– Jak powinna wyglądać zabawka dla najmłodszych? Wyobrażenie o tym wyrobiłam sobie, studiując pedagogikę waldorfską – opowiada. – Wiem, że przytulanka dla dwu-, trzylatka nie powinna mieć ludzkich kształtów, chyba że będzie to forma bardzo prosta – tułów i sterczące po bokach ręce. Dopiero starsze dzieci docenią bardziej skomplikowane kształty.

Lalki Ireny Matejko sprzedawane są na jej stronie Lawendowagrzadka.pl. Ich głowy i korpusy toczone są z runa owczego. Każdy bawełniany włos jest oddzielnie przyszywany. Ręcznie szyte i dziergane są ich ubrania. Przygotowanie jednej 40-cm lali trwa minimum 50 godzin. Na razie nie są drogie (autorka sprzedaje je za 50 – 100 zł). – Podobne, bardzo popularne w Szwecji, kosztują tam 250 – 300 zł – mówi Matejko. I wyjaśnia: – Rodzice muszą jednak wiedzieć, że moje lalki, choć tzw. szmacianki, nie są zabawkami wielorazowego użytku. Są zbyt delikatne na to, by wyprać je w pralce. Dzieci jednak wyczuwają ich kruchość i traktują je z ogromnym szacunkiem.

Zezowaty kot

Wielorazowego użytku są za to szydełkowe zwierzaki i warzywa Anny Wróbel z podwarszawskiego Ossowa. Wróbel to fotografka, która pierwszego wypchanego kota o zezowatym spojrzeniu wydziergała kilka lat temu dla swojej przyjaciółki. Przypadkowo zobaczył go właściciel sklepu z zabawkami w Warszawie. Poprosił o zrobienie kilku i wstawienie w komis. Rozeszły się na pniu. Teraz, kiedy Anna Wróbel nie pracuje poza domem (ma małe dzieci – Maję i Milenę), powróciła do szydełkowania na poważnie. Swoją wytwórnię nazwała Sanka i pod takim hasłem zabawki trafiają do internetowych galerii. – Każdy pierwowzór maskotki zatrzymuje starsza córka, czteroletnia Maja. Nie zdarzyło się, by zrezygnowała nawet z nieudanego według mnie modelu – opowiada ze śmiechem Wróbel. – Teraz kompletuje cały zwierzyniec. A że zwierząt poznaje coraz więcej, przede mną wiele lat szydełkowania.

Trzy Myszy w kartonie

Również plastycy Farida i Krzysztof Dubielowie, absolwenci stołecznej ASP, zaczęli tworzyć dla dzieci pod wpływem własnych pociech. – Dzieci potrzebują przestrzeni, w której powstanie ich własny świat. Na przykład budują domki z krzeseł i poduszek, w których mogą się chować – mówi Krzysztof Dubiel. – Dla nich powstały więc kartonowe domki i samoloty dużych rozmiarów. Można do nich wejść, pomazać je flamastrem, nakleić na nich naklejkę, przemalować, a na końcu wystawić na trawnik, wzbudzając zazdrość dzieci z sąsiedztwa.

W tekturowym domu najchętniej urządzała się pięcioletnia dziś Hania Dubiel, w samolocie – jej trzyletni brat Staś. Dzieci sąsiada też chciały mieć „takie coś”. I tak powstała rodzinna Fabryka Zabawek Trzy Myszy. Kartonowe, wielkoformatowe projekty najpierw trafiły na wystawę Muzeum Narodowego „Ale zabawki”, potem na główną ekspozycję festiwalu Łódź Design, by wreszcie przed trzema tygodniami wygrać konkurs na Zabawkę Przyjazną Dziecku organizowany przez kieleckie Muzeum Zabawek i Zabawy.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  galerie, manufaktura, zabawki

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Ezop w nowych szatach

Najstarsze bajki świata podane w mistrzowskiej, artystycznej formie >>