Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Film

Film

Widziałam obrzezanie dziewczynki

Małgorzata Piwowar 18-11-2008, ostatnia aktualizacja 18-11-2008 10:46
Kadr z filmu „Atijat, pierwsza żona”
Kadr z filmu „Atijat, pierwsza żona”
źródło: Rzeczpospolita
Kadr z filmu „Atijat, pierwsza żona”
Kadr z filmu „Atijat, pierwsza żona”
źródło: Rzeczpospolita
Kadr z filmu „Atijat, pierwsza żona”
Kadr z filmu „Atijat, pierwsza żona”
źródło: Rzeczpospolita

Rozmowa z Anną Błaszczyk, autorką filmu dokumentalnego „Atijat, pierwsza żona” opowiadającego o życiu społeczno-obyczajowym w Sudanie. Premiera w TVP 1 we wtorek o 23.05

Jak poznała pani Atijat?

W czasie badań archeologicznych, w których uczestniczę od 10 lat. Wynajęliśmy dom w małej wiosce na skraju pustyni, by żyć jak miejscowi — w glinianej chacie krytej palmowymi liśćmi z widokiem na bezmiar pustyni Bajuda.

Chętnie odwiedzałam ludzi z wioski. Atijat mieszkała tuż obok. Początkowo wymieniałyśmy tylko spojrzenia i proste gesty. Piłyśmy herbatę, przygotowywałyśmy posiłki, chodziłyśmy nad Nil i w odwiedziny do innych kobiet. Jednak mimo dużej gościnności wyczuwałam dystans. Wszystko się zmieniło, gdy Atijat zaczęła uczyć mnie arabskiego. Minęły lata zanim zaczęłam trochę rozumieć ich dialekt i wtedy otworzył się przede mną inny świat.

Co było dla pani jako dla Europejki najtrudniejsze do zrozumienia, zaakceptowania w mentalności i obyczajowości miejscowych kobiet i mężczyzn?

Wiele rzeczy. Kilka lat temu byłam świadkiem ceremonii obrzezania 4-letniej Ammani. To był szok, mimo że wiele na ten temat wcześniej czytałam i słyszałam. Istnieją dwa podstawowe typy obrzezania dziewcząt: faraoński - radykalny i sunnicki — będący odpowiednikiem obrzezania chłopców. Kobiety, które znam, najczęściej praktykują obrzezanie typu pośredniego, polegające na wycięciu łechtaczki, warg sromowych mniejszych i zszyciu większych.

Pozostaje tylko maleńki, kilkumilimetrowy otwór. Zazwyczaj zabiegi wykonują wioskowe znachorki i akuszerki: niewykwalifikowane, ale zaufane i tanie. Jako narzędzi używają nożyczek, brzytwy, noża, a niekiedy kawałka puszki czy szkła. Rzadko narzędzia są wysterylizowane, częściej przetarte szmatą zmoczoną w wodzie lub w oleju. Rana goi się nawet 20 dni.

Trudno zrozumieć, dlaczego mimo śmiertelnych przypadków nadal praktykuje się ten barbarzyński zwyczaj, ale dla żyjących dziś na świecie ponad 130 mln obrzezanych kobiet, to przymus wynikający z wielowiekowej tradycji. O przeprowadzenie zabiegu zabiegają same matki, choć dobrze pamiętają, przez co przeszły. Ale chcą dla swoich córek jak najlepiej, bo nieobrzezana dziewczyna ma nikłe szanse na zamążpójście - uważa się ją za nieczystą. Traktowana jest jak wyrzutek społeczeństwa. Jeśli nawet znajdzie męża, to w każdej chwili może ją odesłać do rodziców. Atijat i inne kobiety są przekonane, ze nieobrzezane dziewczyny są bardziej rozrywkowe i rozwiązłe. Osobnym dramatem jest poligamia, na którą zezwala islam.

Dlaczego?

Bo rodzi konflikty, dramatyczne sytuacje. Nawet jeśli mężczyzna jest na tyle bogaty, by każdej z żon zapewnić oddzielny dom i stara się równo dzielić podarunki i pieniądze. Bo zwykle faworyzuje młodsze żony. Nie liczy się z uczuciami starszych, które czują się odepchnięte i zaniedbywane.

Czy kobiety w Sudanie czują się dyskryminowane?

Raczej nie, mają swoje prawa. W kulturze islamskiej obowiązuje całkowita rozdzielność płci. Kobiety zajmują się domem, a mężczyźni reprezentują rodzinę na zewnątrz. Ale i mężczyznom nie zawsze jest łatwo. Religia i prawo obyczajowe wymagają, by przyszły pan młody zapłacił rodzinie wybranki za jej rękę. Jest także zobowiązany przesłać kosztowne dary i pokryć koszty wesela. To zmusza młodych mężczyzn do odkładania decyzji o ożenku. A rodzina panny młodej często wymaga zbyt wysokich sum, bo to podstawa prestiżu, jaki dziewczyna zdobywa w oczach swojego otoczenia.

...
Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Atijat , dziewczynka , film , obrzezanie , sudan

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Szaman i szaleniec

Filmy o Nicku Cavie i Peterze Gabrielu to atrakcje T-Mobile Nowe Horyzonty - pisze Jacek Cieślak. >>
common