Ochrona Zdrowia
Prezydent spotkał się z przedstawicielami lekarskich związków zawodowych
- Minister Kopacz będzie przekonywać prezydenta do ustawy zdrowotnej
- Prezydent: sądzę, że zawetuję ustawę o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych
- Ankieta o zarobkach lekarzy do poprawki
- Przez protesty pielęgniarek i lekarzy grozi nam wybuch społeczny
- Rada Gabinetowa bez recepty na reformę
- Piotr Gabryel: Ręce precz od naszej składki zdrowotnej
Prezydent Lech Kaczyński odbył dziś dwa spotkania z przedstawicielami OZZL i sekcji ochrony zdrowia NSZZ "Solidarność". "Mówiono o wielu różnych aspektach złej sytuacji w służbie zdrowia - nie tylko o sprawach płacowych" - powiedział.
Prezydent uznał, że najlepszym - choć też najtrudniejszym do przeprowadzenia pod względem prawnym - byłoby przyjęcie ponadzakładowego układu zbiorowego w służbie zdrowia. Zaznaczył, że "taka inicjatywa jest niemożliwa bez udziału rządu".
Lech Kaczyński zapowiedział też, że w najbliższym czasie nie przewiduje kolejnego posiedzenia Rady Gabinetowej. "Wczoraj się niewiele dowiedziałem, zobaczyłem zdenerwowane twarze, a potem dowiedziałem się, że to ja byłem zdenerwowany. Bardzo mnie to zdziwiło, ale cóż, takie czasy" - mówił. Dodał, że dotąd wszelkie spotkania z przedstawicielami obecnego rządu były z jego inicjatywy. "Może czas na inicjatywę drugiej strony" - zasugerował Lech Kaczyński.
Bukiel: różnice między nami a prezydentem "niewarte podkreślenia"
Szef OZZL Krzysztof Bukiel powiedział dziennikarzom po spotkaniu z Lechem Kaczyńskim, że prezydent popiera zawarcie układu zbiorowego pracy, zakładające stopniowy wzrost płac w służbie zdrowia.
Spotkanie prezydenta z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Lekarzy trwało około godziny.
Bukiel mówił, że OZZL przedstawił prezydentowi poglądy związkowców na temat tego, jak powinien być sformowany system opieki zdrowotnej.
- Tutaj się w pewnych elementach różnimy z panem prezydentem, natomiast to co nas łączy i z czego jesteśmy szczególnie zadowoleni, to poparcie dla pewnego rodzaju paktu społecznego, czy układu zbiorowego pracy, czy innego porozumienia, które zapewniałoby stopniowy wzrost wynagrodzeń lekarzy i innych pracowników medycznych w określonym czasie - mówił szef OZZL. Według niego, ten pakt dawałby rządowi czas na przygotowanie całościowej reformy opieki zdrowotnej.
Pytany o to, w czym różnili się z prezydentem, Bukiel odparł, że różnice "nie były tak istotne, by były warte podkreślenia".
Ochman: nie ma konkurencji między związkami zawodowymi
- Prezydent nie tylko dostrzega zagrożenia i problemy w służbie zdrowia, ale też gotów jest pomóc - mówiła szefowa "Solidarności" służby zdrowia Maria Ochman po wtorkowym spotkaniu z Lechem Kaczyńskim.
Zapewniała, że związki zawodowe w służbie zdrowia współpracują, a nie konkurują ze sobą, zaś to, że we wtorek prezydent spotykał się osobno z "Solidarnością" i wcześniej z OZZL, było jego decyzją.
Ochman poinformowała, że w poniedziałek przedstawiciele związków zawodowych chcą się spotkać z reprezentacją rządu i pracodawców w sprawie sytuacji w służbie zdrowia, zaś na najbliższy piątek jest planowane podobne trójstronne spotkanie w ministerstwie zdrowia.
Mówiąc o spotkaniu z Lechem Kaczyński Ochman poinformowała, że związkowcy przedstawili prezydentowi najważniejsze problemy. "Wyraźnie cieszy nas to, że pan prezydent nie tylko dostrzega te zagrożenia i problemy, ale że gotów jest nam konkretnie pomóc" - dodała.
"W zakładach pracy konflikt sięgnął zenitu. Potrzebne jest wspólne działanie na rzecz uspokojenia sytuacji - nie tylko politycznej, ale też na szczeblu zakładowym" - oceniła Ochman. Jej zdaniem, wyścig po pieniądze poszczególnych grup zawodowych może się zakończyć kolejnym zadłużeniem służby zdrowia, oddłużenie której kosztowało wiele wysiłku.















