REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Ochrona Zdrowia

Ochrona Zdrowia

Przez protesty pielęgniarek i lekarzy grozi nam wybuch społeczny

Bernadeta Waszkielewicz 15-01-2008, ostatnia aktualizacja 15-01-2008 04:42

Konflikt w służbie zdrowia budzi lęk, niszczy poczucie bezpieczeństwa i trudno go wytrzymać – ocenia Hanna Palska, socjolog, profesor i prorektor Collegium Civitas

Rz: Czy ciągły kryzys w służbie zdrowia, strajki lekarzy i pielęgniarek wpływają na nasze poczucie bezpieczeństwa?Hanna Palska: Nawet z trzech perspektyw. Z pierwszej, czyli doświadczeń własnej rodziny w kontakcie z publiczną służbą zdrowia. One są złe i ludzie obawiają się dalszego pogarszania sytuacji, zwłaszcza dłuższych kolejek do zabiegów, odraczania wizyt lekarskich, strajków.Druga perspektywa to przekaz medialny. Panuje w nim fundamentalny szum. Występuje pan X i mówi jedno, a pan Y drugie: nie, nigdy, niech sobie lekarze z kraju wyjeżdżają. Społeczeństwo odbiera to jako sprzeczność między różnymi ośrodkami władzy i grupami interesów.

Przekaz medialny budzi strach?

Zdecydowanie tak i to jest ta trzecia perspektywa, która zmniejsza poczucie bezpieczeństwa. Ten obszar ze swej natury jest lękotwórczy. W jednym medium obok siebie mówi się o chorobach cywilizacyjnych, ptasiej grypie i że właściwie nie mamy obsługi medycznej. Poczucie bezpieczeństwa ulega degrengoladzie z każdym dniem tego szumu informacyjnego, w którym dominuje przekonanie, że dzieje się coś złego i dusi się struktury służby zdrowia.

Czy strachu nie powoduje raczej połączenie przekazu medialnego z osobistymi doświadczeniami?

Też. Osobiste doświadczenie może zwiększać niechęć wobec lekarzy, pielęgniarek, strajków. Może się też przyczyniać do wzmocnienia stereotypów prokorupcyjnych, opinii, że jest to środowisko zdemoralizowane. I że skoro nie można się do lekarza dostać, to jedynym ratunkiem jest dać. Przekaz medialny z kolei może budzić raczej niechęć do władzy. Społeczeństwo jest mądre, widzi, że politycy mówią o problemie różnymi głosami. To grozi kryzysem zaufania do ośrodków władzy czy mocnych grup interesu, które się w mediach wypowiadają.Czyli z jednej strony mamy kryzys zaufania do służby zdrowia, z drugiej rośnie siła niechęci do rządzących, skoro nie mają mocy, żeby zaproponować receptę na rozwiązanie problemów. To jest za duża sprawa, dotyka każdego, bo każdy z nas ma poczucie zagrożenia tym, co będzie, jak złamie nogę. Sądzę więc, że powstanie silne dążenie społeczne do rozwiązywania takich konfliktów – zwłaszcza gdy idzie o lokalne społeczności – poprzez referenda.

Społeczeństwo będzie chciało zdecydować, czy zamyka szpital, czy jeszcze raz go dotuje?

Prawdopodobnie tak będzie. Można nakierować służbę zdrowia na zasady bardziej rynkowe niż obecne, ale to społeczeństwo musi o tym zdecydować, żeby mieć poczucie wpływu na to, co się dzieje.

To już kolejny rok sporów i strajków w służbie zdrowia. Jak długo jesteśmy w stanie to wytrzymać?

No właśnie, kolejny rok, a jest to ciągle sprawa niezałatwiona. Niechęć i złość się wzmagają. Czasem, gdy osobiście nas problem nie dotknie, to nam się wydaje, że może się od niego wymigamy. Natomiast każde zetknięcie z tym światem jest negatywne.

Czy to może grozić wybuchem społecznym?

Jeśli coś może grozić, to właśnie to. Bo to bardzo silnie niepokoi każdego człowieka. O ile w niektórych sprawach ludzie nie mają poglądu, bo mają na ich temat słabą wiedzę, o tyle ta jest ważna społecznie oraz jednostkowo i nikt jej nie omija. Ludzie odnoszą dojmujące wrażenie, że są lekceważeni. Że ich wieloletnie składki na obsługę zdrowotną pochłonął niefunkcjonalny system. To naprawdę trudne do wytrzymania.

Przeczytaj więcej o:  lekarze, ochrona, pielęgniarki, protest, zdrowia

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Tusk: Respektuje wniosek Arłukowicza

Premier Donald Tusk powiedział, że będzie respektował wniosek ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza o odwołanie prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza, jeśli będzie on podtrzymany >>