REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Ochrona Zdrowia

Ochrona Zdrowia

Karetki wyjechały po kolejnych rannych na Słowacji

ika 10-05-2010, ostatnia aktualizacja 10-05-2010 10:36

Siedem karetek pogotowia wyjechało rano z Katowic na Słowację, by do śląskich szpitali przewieźć siedem kolejnych osób poszkodowanych w sobotnim wypadku polskiego autokaru.

Dotychczas do kraju - karetkami, podstawionym autokarem lub z rodzinami - wróciło już około 60 uczestników wyjazdu. Jak podają przedstawiciele Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach, karetki, które rano wyruszyły w drogę, przywiozą siedmiu poszkodowanych, którzy leżą w szpitalu w Bańskiej Bystrzycy. Na Słowacji pozostanie jedna osoba ranna w wypadku.

W sobotę przed południem autokar wiozący studentów geografii z Uniwersytetu Śląskiego do Turcji miał wypadek w okolicy miejscowości Dobra Niva niedaleko Bańskiej Bystrzycy. Po gwałtownym hamowaniu pojazd przewrócił się i stoczył z pięciometrowej skarpy - relacjonowała rzeczniczka UŚ Magdalena Ochwat.

Już kilka minut po wypadku na miejscu były zastępy słowackiej policji, straży pożarnej i pogotowia. Osoby najpoważniej ranne zostały przewiezione śmigłowcem do szpitala w Bańskiej Bystrzycy, mniej poszkodowane do najbliższych szpitali, pozostałym udzielono pierwszej pomocy.

Autokarem podróżowało 68 osób. W wypadku 34 osoby doznały obrażeń; 19 z nich pozostało w szpitalach. Poważniejsze obrażenia odniosły trzy osoby. Pierwsza doznała pęknięcia śledziony i ma złamane dwa żebra. Kolejna osoba ma uszkodzone cztery kręgi, a trzecia pęknięty kręg szyjny.

Służby słowackie przewiozły zdrowych studentów do centrum kultury w miejscowości Podzamcok, gdzie przygotowano dla nich posiłki i napoje. Zabezpieczono również wszystkie bagaże, które razem z grupą powrotną wróciły do kraju - podała Ochwat.

Organizator wycieczki - biuro Tango Tour - podstawiło autokar do Polski i w sobotę wieczorem, po złożeniu zeznań na policji przez wszystkich uczestników, rozpoczęła się podróż powrotna. Podczas drogi odwiedzano wszystkie szpitale, w których znajdowali się poszkodowani, aby przekazać im część niezbędnych rzeczy, które znajdowały w bagażach.

Do kraju autokarem wróciło 41 osób, po 10 kolejnych przyjechały rodziny. W niedzielę karetki przewiozły do polskich szpitali 11 osób hospitalizowanych w Zwoleniu. Teraz leżą one w szpitalach w Sosnowcu, Jastrzębiu, Bytomiu, Katowicach i Zabrzu.

Niewykluczone, że jeszcze w poniedziałek do domu zostanie wypisanych czterech pacjentów, którzy trafili do szpitala im św. Barbary w Sosnowcu. Dwie inne osoby, które mają urazy ortopedyczne - obojczyka i skręcenie odcinka szyjnego kręgosłupa - pozostaną w tej placówce przez najbliższe dni.

"Prawdopodobnie także ich zdrowiu nic nie grozi, lekarze chcą jednak przyjrzeć się, czy nie dzieje się z nimi coś niepokojącego" - powiedział rzecznik sosnowieckiego szpitala Mirosław Rusecki.

W poniedziałek do kraju wróci siedmiu kolejnych pacjentów, którzy leżą w szpitalu w Bańskiej Bystrzycy. Ostatnia osoba, hospitalizowana w miejscowości Żar nad Hronem, pozostanie tam nieco dłużej.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Konkursy wbrew logice, NFZ ogranicza dostęp do leczenia

Fundusz stawia wymogi, które powodują, że małe placówki znikają z rynku medycznego – mówi Andrzej Sośnierz, były prezes NFZ >>