REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Ochrona Zdrowia

Ochrona Zdrowia

Referendum w szpitalu w Tarnowskich Górach

ika 05-01-2010, ostatnia aktualizacja 05-01-2010 16:44

W Szpitalu Powiatowym im. Hagera w Tarnowskich Górach trwa referendum w sprawie przekształcenia tej placówki w spółkę prawa handlowego. Głosowanie zorganizowała zakładowa "Solidarność", która obawia się, że przekształcenia będą skutkowały likwidacją od 30 do 50 proc. łóżek i zwolnieniami pracowników.

Władze powiatu zapewniają, że zwolnień nie będzie, a restrukturyzacja jest podyktowana koniecznością lepszego zarządzenia placówką.

Jak poinformował rzecznik śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" Wojciech Gumułka, pracownicy odpowiadają w referendum na pytanie, czy są za, czy przeciw przekształceniu szpitala w spółkę prawa handlowego. Głosowanie zakończy się w piątek.

- Trzymamy za słowo panią minister zdrowia, która obiecała, że jeśli pracownicy jakiegoś szpitala sprzeciwią się w referendum przekształceniom, to ona dokładanie przyjrzy się takiemu przypadkowi i jeśli zajdzie konieczność, będzie interweniować - powiedział przewodniczący zakładowej "S" Jacek Szarek.

Decyzją radnych powiatu nowa spółka już została powołana, na jej czele stanęła dotychczasowa dyrektorka szpitala. Do zakończenia procesu brakuje decyzji radnych o likwidacji dawnego ZOZ-u.

Związkowcy zaznaczają, że zadłużony na kilkanaście milionów złotych szpital wymaga restrukturyzacji, ale - dodają - wszystkie działania z tym związane muszą się odbywać w porozumieniu ze stroną społeczną.

- Tymczasem władze powiatu nie poinformowały nas o zawiązaniu spółki prawa handlowego i wyborze jej prezesa oraz zarządu. Ani też o tym, że w porządku jednego ze styczniowych posiedzeń rady powiatu zaplanowane zostało głosowanie nad uchwałą o likwidacji SP ZOZ-u - mówi przewodniczący "S" w szpitalu.

Rzeczniczka Starostwa Powiatowego w Tarnowskich Górach Katarzyna Majsterek odpowiada, że już od 2007 r. odbywały się spotkania, podczas których była mowa o planowanym przekształceniu placówki. "Plany restrukturyzacji szpitala pojawiają się od pięciu lat. Padła nawet propozycja, by była to spółka pracownicza, niestety nie spotkało się to z pozytywnym odzewem" - zaznaczyła.

Jak powiedziała rzeczniczka, o przekształceniu szpitala zdecydowały przede wszystkim względy finansowe. - Szpital ma 17 mln zł długu. Obserwujemy, jak inne samorządy poradziły sobie z tą sytuacją - właśnie dokonując takiej restrukturyzacji. Te szpitale radzą sobie lepiej - zaznaczyła.

Decyzja była także podyktowana koniecznością dostosowania placówki do wymogów resortu zdrowia. - Musimy zmodernizować blok operacyjny, właściwie wybudować go, a samego powiatu na to nie stać - dodała Majsterek.

Tarnogórski szpital zatrudnia 645 pracowników i jest jedyną taką placówką w powiecie. Według Szarka, likwidacja poradni i planowane zmniejszenie liczby łóżek, szczególnie na oddziałach: ginekologicznym, pediatrycznym i internistycznym, oznaczałyby zwolnienia nawet 30 procent załogi. Mieszkańcy powiatu tarnogórskiego, aby skorzystać ze specjalistycznych porad lekarskich i leczenia szpitalnego, będą zmuszeni jeździć do Bytomia, Chorzowa, Gliwic czy Zabrza - ostrzegają związkowcy.

Rzeczniczka zapewniła, że pracownicy do tej pory zatrudnieni w szpitalu zostaną zatrudnieni w nowej spółce.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Konkursy wbrew logice, NFZ ogranicza dostęp do leczenia

Fundusz stawia wymogi, które powodują, że małe placówki znikają z rynku medycznego – mówi Andrzej Sośnierz, były prezes NFZ >>