REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Ochrona Zdrowia

Akcje protestacyjne

Pielęgniarki strajkują w radomskim szpitalu

ika , guu 05-08-2009, ostatnia aktualizacja 05-08-2009 16:08
autor: Michał Walczak
źródło: Fotorzepa

Pielęgniarki i położne z Radomskiego Szpitala Specjalistycznego rozpoczęły strajk generalny - poinformowała przewodnicząca szpitalnego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Anna Trzaszczka.

Pielęgniarki są w sporze zbiorowym z dyrekcją szpitala od stycznia. Domagają się podwyżek średnio o 600 zł brutto, a także m.in. wprowadzenia taryfikatora, siatki płac i norm zatrudnienia.

Strajkujący pracownicy gromadzą się w szpitalnej świetlicy. "Tworzone są tzw. zespoły interwencyjne do opieki nad pacjentami w nagłych przypadkach" - powiedziała Trzaszczka.

Na większości oddziałów pacjentami zajmują się pielęgniarki oddziałowe oraz lekarze. Na newralgicznych oddziałach obsada pielęgniarska została ograniczona. Mniej pielęgniarek niż zwykle jest na odcinkach intensywnego nadzoru oddziałów: neonatologicznego i kardiologicznego, na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii oraz w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.

Według Trzaszczki wszystkie pielęgniarki są w pracy na oddziale dializ. Wcześniej planowały zapewnić obsadę tylko na odcinku hemodializ. "Rano okazało się, że zgłosili się pacjenci do dializowania. Nie można było zostawić ich bez opieki" - podkreśliła.

Na razie nie wiadomo, ile pielęgniarek zdecydowało się przystąpić do strajku. "Nie narzucaliśmy żadnej dyscypliny. Ten, kto widzi konieczność strajku, bierze w nim udział" - podkreśliła Trzaszczka.

Dodała, że pielęgniarki gotowe są do rozmów. "Strajk jest rozwiązaniem ostatecznym. Zabrakło nam już sposobów domagania się o poprawę naszej sytuacji" - dodała.

Według szacunków dyrektora lecznicy Andrzeja Pawluczyka w szpitalu przebywa ponad 300 pacjentów; w sumie w placówce jest 600 łóżek.

Zastępca dyrektora ds. lecznictwa Tadeusz Kalbarczyk stwierdził, że odejście od łóżek pielęgniarek jest niezgodne z zasadami etyki oraz z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. "Artykuł 19 stanowi, że tam gdzie może dojść do pogorszenia stanu zdrowia lub życia ludzi zabrania się podejmowania strajku" - wyjaśnił Kalbarczyk.

Od czwartku wstrzymane zostały już planowe przyjęcia na wszystkie szpitalne oddziały. Pacjenci są sukcesywnie wypisywani do domu.

O sytuacji w lecznicy został powiadomiony wojewoda mazowiecki. Nawiązano także kontakt z innymi szpitalami, które być może będą musiały przejąć opiekę nad pacjentami.

Radomski szpital jest jedną z największych lecznic w regionie radomskim. Leczą się w nim pacjenci nie tylko z Radomia, ale i z sąsiednich powiatów.

W przeprowadzonym niedawno referendum, w którym wzięła udział ponad połowa pracowników, ponad 94 proc. opowiedziało się za strajkiem generalnym pielęgniarek.

Według dyrekcji podwyżki nie wchodzą w grę, gdyż szpital nie ma na nie pieniędzy. Lecznica ponosi straty rzędu miliona złotych miesięcznie, a na podwyżki potrzebowałaby dodatkowo 500 tys. zł. Długi szpitala wynoszą 25 mln zł, z czego 5 mln zł stanowią tzw. zobowiązania wymagalne.

W szpitalu pracuje blisko 1500 osób, z czego ponad 600 to pielęgniarki i położne.

Minister o strajku

Minister zdrowia Ewa Kopacz pytana o sytuację w radomskiej placówce wskazała, powołując się na dane NFZ, że jest to szpital, w którym jest 600 łóżek, z czego tylko połowa jest wykorzystywana. "W tymże sześciusetłóżkowym szpitalu, wykorzystanym na poziomie 300, jest zatrudnionych 1500 osób" - podała.

Jak podkreśliła, "to nie jest tak, że jak coś się dzieje w szpitalu, to za to odpowiada minister". "Każdy ze szpitali ma organ założycielski. Organem założycielskim dla tego szpitala jest rada miasta i prezydent miasta. Ten organ, a nie minister zdrowia, śledzi dokładnie dynamikę zadłużania placówki" - powiedziała Kopacz.

Jak podała, szpital ma 25 mln zł długu. "Można byłoby zapytać gdzie w takim razie był organ założycielski, gdy nie reagował, choć obowiązujące prawo nakłada na niego obowiązki" - dodała.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Konkursy wbrew logice, NFZ ogranicza dostęp do leczenia

Fundusz stawia wymogi, które powodują, że małe placówki znikają z rynku medycznego – mówi Andrzej Sośnierz, były prezes NFZ >>