REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Ochrona Zdrowia

Ochrona Zdrowia

Samorządy krytykują zdrowotny plan B

Sylwia Szparkowska 06-02-2009, ostatnia aktualizacja 06-02-2009 03:11

Przekształcenia szpitali w spółki: państwo proponuje tylko symboliczną pomoc – oceniają starostowie

Chodzi o słynny plan B, który Ministerstwo Zdrowia opracowało jako alternatywę dla zawetowanej przez prezydenta reformy służby zdrowia. – Jestem zdeterminowana, by zreformować służbę zdrowia. Pomoc będzie adresowana do samorządów – deklarowała minister Ewa Kopacz, kiedy nie powiodło się przeforsowanie obowiązkowego przekształcania szpitali w spółki. W zeszłym tygodniu poinformowała, jak będzie wyglądał rządowy plan pomocy.

Wczoraj upłynął termin konsultacji planu B. – Program zaproponowany przez Ministerstwo Zdrowia dalece odbiega od oczekiwań środowisk samorządowych i wymaga głębokiej korekty – napisał Związek Powiatów Polskich w liście do resortu. Starostów oburzyło też, że na ocenę programu, z którego głównie oni będą korzystać, dostali zaledwie parę dni. – Negatywnie oceniamy tryb konsultacji. Kolejny raz w ciągu ostatnich kilku miesięcy resort zdrowia okazuje lekceważenie dla partnerów społecznych i łamie obowiązujące przepisy prawa – piszą.

Plan ministerstwa zakłada, że z pomocy publicznej będą mogły korzystać tylko te samorządy, które przekształcą swoje szpitale w spółki. Pieniądze można by dostać na zobowiązania wobec państwa (np. zaległe składki ZUS) i na spłatę wziętych już przez szpitale kredytów. Bank Gospodarstwa Krajowego ma z kolei poręczać kredyty brane przez samorządy.

– Taka konstrukcja programu powoduje duże obciążenie samorządu przy symbolicznej pomocy państwa – krytykują w liście samorządowcy.

Ministerstwo Zdrowia zapowiadało, że na program pomocy przeznaczy 2,7 miliarda złotych. Jednak samorządowcy oceniają, że uda się wykorzystać z budżetu najwyżej 300 – 350 milionów. Resztę będą musieli znaleźć we własnych budżetach.

Starostowie narzekają, że wśród 10 mld zł zobowiązań szpitali tylko niewielką część stanowią w tej chwili długi wobec państwa (rząd chce je umorzyć). Najwięcej jest długów wobec dostawców: niezapłaconych rachunków za prąd, leki czy sprzęt medyczny.

I tu pojawia się kolejny zarzut: – Samorząd zostanie postawiony w niezręcznej sytuacji, jeśli będzie negocjować z przedsiębiorcami ze swojego terenu umorzenie części długów przekształcanego szpitala – mówi Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich.

Tym bardziej że w programie resortu zapisano mechanizm: im więcej uda się wynegocjować umorzeń od wierzycieli, tym więcej pieniędzy dostanie samorząd.

Inny zarzut starostów powtarza się niemal przy wszystkich proponowanych przez rząd programach oddłużeniowych: – Jak zwykle. Najwięcej pomaga się tym, którzy do tej pory nic nie zrobili – oburza się Paweł Kwiatkowski, wicestarosta powiatu jeleniogórskiego. – My do naszego szpitala – przy przekształcaniu go w spółkę – dołożyliśmy ponad 12 mln zł. Wciąż te środki spłacamy, co w pewnym stopniu ogranicza nasze możliwości rozwojowe. Skoro samorządy dostają pomoc na spłatę zobowiązań swoich szpitali, to nie rozumiem, dlaczego my jej jesteśmy pozbawieni – dodaje Kwiatkowski.

Samorządowcy są przekonani, że z pomocy nie skorzystają placówki najbardziej zadłużone. Powód? Ich właściciele musieliby dopłacić do nich tak wiele, że straciliby płynność finansową.

– Po pomoc sięgną te samorządy, których placówki są zadłużone najwyżej na kilka, kilkanaście milionów złotych – przewiduje Wójcik.

Długi dużych szpitali często przekraczają 100 mln zł.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

s.szparkowska@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Tusk: Respektuje wniosek Arłukowicza

Premier Donald Tusk powiedział, że będzie respektował wniosek ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza o odwołanie prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza, jeśli będzie on podtrzymany >>