REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Ochrona Zdrowia

Ochrona Zdrowia

Zdrowotnego pata ciąg dalszy

Karol Manys 10-12-2008, ostatnia aktualizacja 10-12-2008 16:00
Marek Balicki z Ludwikiem Dornem
autor: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa
Marek Balicki z Ludwikiem Dornem

Jest mało prawdopodobne, by Marek Balicki z Ludwikiem Dornem stali się zbawcami reformy służby zdrowia.

Dorn i Balicki złożyli w Sejmie przygotowany przez siebie projekt ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. W założeniu ma on doprowadzić do kompromisu w sprawie reformy ochrony zdrowia.

– Ten projekt może pomóc znaleźć wyjście z pata, z którym mamy do czynienia po zawetowaniu przez prezydenta trzech ustaw PO – przekonywał Balicki.

Podobnego zdania jest Bolesław Piecha, szef sejmowej Komisji Zdrowia z PiS. – Ten projekt ma spore szanse na powodzenie. Wychodzi bowiem naprzeciw obawom związanym z zawetowanymi ustawami – uważa.

Propozycja Balickiego i Dorna przede wszystkim nie wprowadza obowiązkowego przekształcania szpitali w spółki prawa handlowego. A właśnie te zapisy wzbudziły najwięcej kontrowersji wśród przeciwników reformy i prezydenta, który zawetował ustawy.

– Ten projekt to nic innego jak powielenie propozycji z projektu przygotowanego przez nas, który nie wszedł pod obrady – mówi Elżbieta Streker–Dembińska, wiceprzewodnicząca Komisji Zdrowia z SLD. Ocenia ona, że z tego powodu przedstawianie go, jako nowego pomysłu jest nieporozumieniem, ale jednocześnie dodaje, że projekt może liczyć na wsparcie ze strony lewicy.

Z sejmowej arytmetyki wynika jednak, że jest mało prawdopodobne, by ustawa Balickiego i Dorna rzeczywiście mogła stać się przełomem i uzyskać na Wiejskiej poparcie większości.

Jednoznacznie krytyczne podejście do projektu ma co prawda tylko PO. – Sądzę, że powinien on uzyskać nasze negatywne stanowisko. Zawiera te same rozwiązania, które zostały już odrzucone – mówi Beata Małecka–Libera, wiceszefowa Komisji Zdrowia z PO.

Na projekt krytycznie spoglądają jednak również ludowcy. A brak jednoznacznego wsparcia z ich strony może oznaczać dla projektu fiasko. – Na pewno będziemy nad nim pracować, ale jego szanse oceniam obecnie pół na pół – mówi Stanisław Rakoczy z PSL.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Konkursy wbrew logice, NFZ ogranicza dostęp do leczenia

Fundusz stawia wymogi, które powodują, że małe placówki znikają z rynku medycznego – mówi Andrzej Sośnierz, były prezes NFZ >>