Ochrona Zdrowia
Pielęgniarki ze szpitala im. Barlickiego w Łodzi nadal protestują
Trzeci dzień trwa protest pielęgniarek ze szpitala im. Barlickiego w Łodzi. Siostry domagają się większych płac. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w środę protestować będą cztery godziny. Po zakończeniu protestu pielęgniarki mają się spotkać z dyrektorem szpitala.
- W środę rano otrzymałyśmy od dyrektora zaproszenie na rozmowy, które mają się rozpocząć o godzinie 13, a więc godzinę po zakończeniu protestu, który zgodnie z planem rozpoczął się o ósmej i jest kontynuowany - poinformowała szefowa związku zawodowego pielęgniarek i położnych w placówce Małgorzata Hirzewska.
Dodała, że akcja będzie prowadzona do skutku i codziennie przedłużana o godzinę. W proteście, który trwa od poniedziałku, bierze udział ponad 50 proc. pracujących w szpitalu pielęgniarek.
Protestujące domagają się podwyżki płac do 2 tys. zł dla tych, które zaczynają pracę, 2,5 tys. zł dla osób pracujących już pięć lat, 3 tys. zł dla pielęgniarek z 10-letnim stażem oraz 3,5 tys. zł dla sióstr oddziałowych.
Dyrekcja szpitala uważa, że żądania podwyżek są zbyt duże. Według szefów placówki, średnie wynagrodzenie brutto pielęgniarki w szpitalu wynosi 3,5 tys. zł.















