Ochrona Zdrowia
Miało być merytorycznie, a "wyszła wydmuszka"
Sejm rozpoczął prace nad propozycjami zmian w służbie zdrowia. Siedem z 11 projektów, którymi zajęli się posłowie, przygotował rząd. PO zapewniała, że to dopiero początek reformy systemu ochrony zdrowia. Według opozycji projekty te są niedopracowane.
Rząd bierze pełną odpowiedzialność za projekty ustaw zdrowotnych - zapewniła w środę w Sejmie minister zdrowia Ewa Kopacz, odpowiadając na pytania posłów dotyczące projektów ustaw, które mają zreformować służbę zdrowia.
Wieczorem Sejm zakończył debatę nad 7 z 11 projektów. Dotyczą one m.in. możliwości przekształcania zakładów opieki zdrowotnej w spółki prawa handlowego oraz powstania urzędu Rzecznika Praw Pacjenta. Prawdopodobnie w czwartek posłowie będą głosować nad wnioskami PiS o odrzucenie 5 projektów rządowych i jednego autorstwa LiD.
Posłowie kontynuują prace nad pozostałymi czterema projektami.
Minister zdrowia Ewa Kopacz zaapelowała do posłów o merytoryczną i rzeczową debatę nad zaproponowanymi przez PO projektami. "Mamy wolę polityczną, determinację rządu oraz zgodę społeczną. Do pełni szczęścia potrzeba jedynie waszej przychylności. Dlatego proszę was, odnieście się merytorycznie do wystąpień posłów wnioskodawców i nie rozmieniajcie tego na polityczne dyskusje" - zwróciła się Kopacz do parlamentarzystów.
Elżbieta Łukacijewska (PO) przedstawiając projekty mówiła, że "Polski nie stać na odwlekanie reformy służby zdrowia", bo - jak przekonywała - "z systemu ochrony zdrowia wypływają miliony złotych". PO zapowiada, że w ciągu pół roku przedstawi kolejny pakiet projektów ustaw dotyczących służby zdrowia, w tym m.in. koszyk gwarantowanych świadczeń medycznych.
PiS zgłosił wnioski o odrzucenie pięciu rządowych projektów oraz projektu LiD o przekształceniu zoz-ów w spółki użyteczności publicznej.
Względne uznanie PiS zyskał jedynie rządowy projekt ustawy o ochronie indywidualnych i zbiorowych praw pacjenta oraz Rzeczniku Praw Pacjenta. PiS wnioskował o skierowanie tego projektu do dalszych prac w komisji.
LiD opowiedział się za skierowaniem wszystkich projektów ustaw do dalszych prac w komisji, ale postawił kilka warunków, które muszą zostać spełnione, by klub ten poparł rządowe propozycje.
Lewica chce m.in. opracowania programu rozwoju kadr medycznych, który ma zachęcić młodych ludzi do podejmowania pracy w służbie zdrowia i zaplanowania sieci szpitali na poziomie województw. Domaga się też odrzucenia tych rozwiązań w koszyku świadczeń medycznych, które ograniczyłyby równy dostęp do nich, w tym tzw. koszyka świadczeń częściowo gwarantowanych, który wymusza dopłaty do części usług.
Aleksander Sopliński (PSL) powiedział w trakcie debaty, że jego klub opowiada się za długoterminowymi zmianami w systemie ochrony zdrowia i chce stopniowego zwiększania wydatków na finansowanie służby zdrowia tak, by wynosiły one do 6 proc. PKB. Dodał, że rządowe projekty wymagają dalszych prac w sejmowej komisji.
Jednocześnie w środę pracownicy Pogotowia Ratunkowego w Makowie Mazowieckim zapowiedzieli rozpoczęcie w czwartek strajku głodowego. Natomiast w Lwówku Śląskim (Dolnośląskie) kilkadziesiąt pielęgniarek z miejscowego szpitala pikietowało siedzibę lwóweckiego starosty.















