REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Sport » Piłka nożna » Ekstraklasa

Ekstraklasa

Chciałem się zemścić

Michał Kołodziejczyk 25-05-2009, ostatnia aktualizacja 25-05-2009 00:42
Wojciech Łobodziński, pomocnik Wisły Kraków
autor: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
Wojciech Łobodziński, pomocnik Wisły Kraków

Wojciech Łobodziński, pomocnik Wisły Kraków

Rz: Gratulować już Wiśle mistrzostwa Polski?

Wojciech Łobodziński: Żadnych gratulacji na razie nie przyjmujemy, bo ten sezon jest dziwny i trzeba być skoncentrowanym do samego końca. Został jeszcze jeden mecz, wystarczy nam remis, ale o niego też trzeba będzie powalczyć.

Wisła wyrównała w Gdańsku na 2:2 dopiero w 77. minucie. Czuliście, że tym jednym meczem możecie zmarnować cały sezon?

Nauczyliśmy się nie myśleć o konsekwencjach złego wyniku, dopóki jeszcze możemy go zmienić. W tym sezonie liga jest bardzo wyrównana – poza pierwszą trójką mocno naciskały także Polonia Warszawa i Bełchatów. A my wierzyliśmy w siebie nawet wtedy, gdy inni już nas skreślili. Jesteśmy świetnie przygotowani do tego sezonu i wiedzieliśmy, że końcówka będzie należała do nas.

Podobno przełomowym momentem dla Wisły była utrata drugiej bramki z niesłusznie podyktowanego rzutu karnego. Dlaczego dopiero wtedy się obudziliście?

Kiedy wchodziłem na boisko, ciągle myślałem o tym karnym i chciałem się zemścić za taką niesprawiedliwość. Strzeliłem dwa gole, pierwsze w tym sezonie. Odetchnąłem, bo we wcześniejszych meczach, gdy wchodziłem na boisko, zawsze coś się działo, ale nie potrafiłem pokonać bramkarza. Wreszcie zrzuciłem z siebie ten ciężar.

Z piłkarza pierwszego składu reprezentacji Polski stał się pan rezerwowym w Wiśle. To nie był dla pana dobry sezon.

Jestem spokojny, najważniejsze jest zdobycie tytułu. Dla mnie liczy się każda minuta na boisku, mogę być nawet rezerwowym, jeśli w ten sposób pomogę drużynie wygrać ligę. O kadrze przestałem myśleć, bo trudno snuć takie marzenia z ławki rezerwowych.

Mistrzostwo Polski w 2007 roku z Zagłębiem Lubin również zdobywał pan w ostatniej kolejce. To dodatkowa presja?

Wtedy byliśmy w gorszej sytuacji, graliśmy w Warszawie z Legią, musieliśmy zwyciężyć. Teraz to rywale patrzą na nas. Jeśli nie przytrafi nam się nic złego, tytuł zostanie w Krakowie.

Ile wzmocnień potrzebuje Wisła, żeby awansować do Ligi Mistrzów?

Dam odpowiedź za tydzień, jeśli skończymy ligę na pierwszym miejscu. Gdybym zrobił to teraz, kusiłbym los.

Przeczytaj więcej o:  mistrzostwa polski, sezonu

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Rudniew odchodzi do Bundesligi

Król strzelców piłkarskiej ekstraklasy, zawodnik Lecha Poznań Artiom Rudniew zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami podpisał w piątek czteroletni kontrakt z 15. zespołem Bundesligi HSV Hamburg. Poznański klub za transfer Łotysza otrzyma 3,5 mln euro >>
reklama