REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Pieniądze » Ścieżka do bogactwa

Ścieżka do bogactwa

Zachód przegrywa w wyścigu szczurów

Michał Zieliński 25-08-2011, ostatnia aktualizacja 25-08-2011 00:03

Czy dojdzie do drugiej fazy kryzysu? Odpowiedzi komentatorów ekonomicznych na to dramatyczne pytanie są ściśle skorelowane z notowaniami franka oraz z aktualną sytuacją na giełdzie; jak tąpnie, wszyscy twierdzą, że kryzys na pewno będzie, jak odbije – to nie będzie

Nie bardzo lubię prognozować na podstawie nerwowych ruchów kapitału spekulacyjnego. Bardzo też nie lubię, jak mnie straszą, choć wiem, że dla mediów najlepszym towarem jest informacja o nadciągającym końcu świata. Dlatego kategorycznie oświadczam: nie będzie drugiej fali kryzysu. Tak samo jak nie było pierwszej.

Wedle szacunków poważnych instytucji ekonomicznych wzrost światowego PKB wyniesie w tym roku od 3,5 proc. (MFW) do 4,5 (Economy Watch) – 4,9 proc. (CIA). Jest to nieco mniej niż w latach 2003 – 2006 (5 proc.), ale więcej niż w 2002 i 2009 r. (zero) – co oznacza, że pierwszej fali kryzysu nie było; były najwyżej dwie roczne recesje – i więcej, niż wyniosło tempo wzrostu gospodarki światowej w poprzednich dekadach. Dodajmy do tego, że prognozy na 2012 r. nie różnią się specjalnie od przewidywanych wyników tegorocznych; zawierają się w przedziale 3,8 – 4,5 proc.

Dlaczego zatem mówimy, choćby przesadnie, o światowym kryzysie? Pomińmy fakt, że w wielu rozwiniętych krajach pękła bańka kredytowa i budżetowa. Skupmy się na innej, bardzo niedobrej rzeczy. Już od wielu lat tradycyjnie najbogatsze gospodarki będące lokomotywą rozwoju tracą rozpęd, stają się mniej konkurencyjne i coraz mniej znaczą w naszym produkcie globalnym.

W 1990 r. Stany Zjednoczone oraz Unia Europejska (w obecnym składzie) tworzyły ponad połowę światowego PKB, podczas gdy wkład Chin i Indii wynosił tylko 6 proc. Dzisiaj USA i UE wytwarzają jedną czwartą, a Chiny oraz Indie jedną piątą światowej produkcji. Taka zmiana musi oznaczać rewolucyjne przeobrażenie stosunków międzynarodowych, z czego chyba nie do końca zdajemy sobie sprawę.

Przyczyną tej sytuacji jest doktryna welfare economics, którą – oficjalnie bądź de facto – wyznawały państwa bogate. Doktryna ta zbankrutowała w tym sensie, że okazała się niewydajna i doprowadziła do porażki w światowym wyścigu szczurów. I dziś pytanie, czy nasze szczury mogą biec szybciej i dorównać szczurom azjatyckim, wydaje się znacznie ważniejsze od wieszczenia nadejścia (lub nie) pierwszej, drugiej, trzeciej (...) fali kryzysu. Bo jeśli odpowiedź na nie będzie negatywna, nie będzie żadnych fal. Kryzys gospodarek zachodnich stanie się normalnością.

Przeczytaj więcej o:  Chiny, Michał Zieliński, felieton, gospodarka USA, kryzys, ue, wzrost PKB, światowy kryzys

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Osłabienie złotego to koniec królestwa franka?

Długoterminowe kredyty złotowe zawsze okazywały się gorsze od walutowych - droższe i bardziej niestabilne >>