REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Pieniądze » Ścieżka do bogactwa

Ścieżka do bogactwa

Którędy do euro

Michał Zieliński 18-08-2011, ostatnia aktualizacja 18-08-2011 00:03

Wicepremier Waldemar Pawlak potępił strategię szybkiego wejścia Polski do strefy euro. Uważa, że nasze plany w tej dziedzinie „powinny zostać zrewidowane. Pochopna decyzja może mieć fatalne skutki dla polskiej gospodarki”

Nie sposób nie zgodzić się z tym stwierdzeniem, podobnie jak z większością argumentacji wicepremiera i ministra gospodarki. To prawda, że „obecnie strefa euro bardziej przypomina dziurawą parasolkę niż tarczę, która chroni przed zawirowaniami na światowych rynkach". Trudno z tą opinią polemizować. Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie proponuje, aby już jutro zamienić złotego na euro. Zwłaszcza że ze względu na nasze parametry makroekonomiczne (deficyt, inflacja, dług) jest to niemożliwe.

Jeżeli mimo to szef ważnej siły politycznej wygłasza taką tezę, niewątpliwie coś to znaczy. Po pierwsze, że prezes NKW PSL przed wyborami postanowił coś powiedzieć. Po drugie, że PSL chce przed wyborami zaakcentować odrębne (w stosunku do kogo?) stanowisko w tej sprawie. Niewykluczone, że znaczy to jeszcze coś innego; „nieodłączny koalicjant" chce odłożyć sprawę euroizacji ad calendas graecas, o czym świadczy powołanie się na Margaret Thatcher. Podobno stwierdziła ona, że Wielka Brytania wejdzie do strefy euro „w odpowiednim momencie", który nigdy nie nastąpi.

To, że kwestia euro powraca w kontekście rozpoczynającej się kampanii wyborczej, trochę mnie niepokoi. W swojej naiwności sądziłem, że inteligentni ludzie zawarli w tej sprawie rozsądny kompromis. Zakładał on, że do strefy euro należy wejść wtedy, kiedy będzie to opłacalne i na optymalnych dla Polski warunkach (między innymi kursowych). Aby było to możliwe, należy dążyć do wypełnienia kryteriów z Maastricht w sensownym, ale dość krótkim czasie. Nie jest to żadne wyrzeczenie, ponieważ spełnianie tych kryteriów leży w interesie Polski.

Logiczne, że kiedy strefa euro przeżywa tak poważne problemy, sprawa wejścia do niej jest czasowo nieaktualna. Czas pracuje zatem na naszą korzyść. Możemy rozwiązać swoje wewnętrzne problemy, przestudiować doświadczenia Słowacji, której gospodarka – choć dziesięciokrotnie mniejsza – przypomina naszą. Na razie owe doświadczenia są niejednoznaczne. W Polsce w latach 2009 – 2011 wzrost gospodarczy wyniesie ok. 9,5 proc., a na Słowacji ok. 2 proc. (prawdopodobnie byłoby tak samo, gdyby Słowacja pozostała przy koronie ze względu na uzależnienie tego kraju od przemysłu motoryzacyjnego). Z kolei inflacja w Polsce przekroczyła w tym czasie 10 proc., a na Słowacji sięgnęła 7 proc. Poza tym Słowacja uniknęła podwyżki stóp procentowych i zawirowań kursowych.

Przeczytaj więcej o:  Euro, Margaret Thatcher, Michał Zieliński, Waldemar Pawlak, felieton, strefa euro, wicepremier, wybory

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Osłabienie złotego to koniec królestwa franka?

Długoterminowe kredyty złotowe zawsze okazywały się gorsze od walutowych - droższe i bardziej niestabilne >>