REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Pieniądze » Ścieżka do bogactwa

Ścieżka do bogactwa

Im dalej na wschód, tym mniej dobrobytu

Michał Zieliński 14-07-2011, ostatnia aktualizacja 14-07-2011 00:03

Z najnowszych danych wynika, że w latach 2007 – 2011 ściana wschodnia Polski powiększała PKB per capita szybciej niż reszta kraju

 

Znam tylko jedno prawo ekonomiczne, którego jeszcze nikt nie zakwestionował: w Europie zachodnie regiony państw są bogatsze niż wschodnie. A oto dowody. W Niemczech Brandenburgia jest biedniejsza od Bawarii, w Polsce – Białostocczyzna od Śląska. Na Węgrzech

Gyoer jest bogatszy od Nyregihazy. Prawidłowość tę trudno potwierdzić w przypadku Włoch i Danii. W krajach tych raczej nie ma podziału na zachód i wschód, co najwyżej na północ i południe.

Co ciekawe, zmiana granic nie powoduje korekty powyższej reguły. W Czechosłowacji Słowacja była biedniejsza od Czech, a w Słowacji Trnawa czy Żylina są bogatsze od Preszowa. Polesie było najbiedniejszym regionem przedwojennej Polski, ale jest bogatsze od tak drogiej Łukaszence Witebszczyzny. Natomiast nie najbogatsze Podole wyraźnie przegoniło region doniecki.

Wytłumaczenie tego fenomenu jest proste. Dobrobyt w Europie od dawna rozkłada się malejąco wzdłuż linii równoleżnikowych. Położenie przy bogatszym sąsiedzie, choćby była to jego najbiedniejsza część, działa stymulująco na wzrost gospodarczy ościennych regionów.

Ponieważ żyję na wschodzie Polski, owo prawo (dzikiego) zachodu bardzo mnie bolało. Ból ten powiększały statystyki pokazujące, że zachód Polski rozwija się szybciej niż wschód. Do tego dochodził minister Boni ze swoją koncepcją centrów wzrostu (w skrócie: niech rozwija się Warszawa, a reszta dostanie odpadki ze stołecznego stołu) i wyraźny marazm społeczności Kielecczyzny, Lubelszczyzny, Podlasia i Podkarpacia.

Dlatego uradowały mnie ostatnie informacje. Z raportu „Polska 2011" opracowanego przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wynika, że w latach 2007 – 2011 ściana wschodnia powiększała PKB per capita szybciej niż reszta kraju. Powszechną mobilizację mieszkańców widziałem na własne oczy, kiedy Lublin stanął do walki z gigantami o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury (zresztą, zdaniem sporej części analityków, z Wrocławiem nie przegrał, lecz nie był w stanie wygrać z ministrem Zdrojewskim).

Nie mam wątpliwości, że impulsem, który pchnął polski biedny wschód do przodu, było przystąpienie do UE i wykorzystanie unijnych funduszy. Pomógł też kryzys finansowy. Sprawił on, że państwo nie za bardzo mogło sobie pozwolić na realizację koncepcji centrów rozwoju.

Przeczytaj więcej o:  Michał Zieliński, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, Raport Polska 2011, felieton, regiony, rozwój, ue

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Osłabienie złotego to koniec królestwa franka?

Długoterminowe kredyty złotowe zawsze okazywały się gorsze od walutowych - droższe i bardziej niestabilne >>