REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Prawo dla Ciebie

Internet

Kopiowanie artykułów musi kosztować

Jerzy Kowalski 03-03-2010, ostatnia aktualizacja 03-03-2010 03:41
źródło: www.sxc.hu

Wartościowe treści Internet zawdzięcza tylko prasie

Własność intelektualna w spółkach giełdowych, zarządcze pułapki i ryzyka to temat wczorajszego seminarium, którego gospodarzem była Giełda Papierów Wartościowych. Debatę otworzyła Eliza Durka, dyrektor marketingu GPW.

– Wydawcy prasy nie do końca rozumieją Internet. Dzisiejsze rozwiązania prawa autorskiego są schematyczne, nie nadążają za rozwijającym się biznesem – podkreślił na początku Jakub Bojanowski, partner w Deloitte. – Obecnie forma przekazu jest ważniejsza od treści. Internet pozwala na to, czego nie może osiągnąć prasa, a treści w Internecie to własność publiczna – dodał. Wierzy, że wyjściem z sytuacji jest nauczenie eleganckiego korzystania z Internetu. – Tego musi się uczyć młodzież, bo prawo autorskie za 15 lat zniknie. Nie będziemy mogli chronić swojego know-how. Już dziś ciężko na poziomie czysto technicznym wyegzekwować ochronę treści prasy. Ludzi interesuje szybki dostęp do informacji – akcentował.

– Nie jesteśmy bezradni wobec naruszania praw autorskich w Internecie. Można je łatwo wyśledzić. Nie zniknie też koncepcja ochrony własności intelektualnej. To, kto jest autorem tekstu, ma znaczenie. Prawo może nie ograniczy pirackiego przejmowania treści artykułów, ale jest niezbędne do kształtowania warunków legalnego korzystania z nich – replikował Sebastian Kawczyński, prezes Plagiat.pl.

Problem przejmowania treści z prasy wynika z braku gotowości firm internetowych do dzielenia się osiągniętymi z tego tytułu przychodami lub z dążenia do negocjowania z pozycji siły. Bez prasy nie byłoby w Internecie wartościowych treści.

Z kolei mec. Radosław Nożykowski, adwokat w Kancelarii Baker & McKenzie, podkreślał, że wykorzystywanie prasy jest sposobem na prowadzenie nowego biznesu w Internecie. Bez żenady używa się tego, co zostało wyprodukowane przez kogoś innego.

– Zasada jest prosta: jeśli z czegoś korzystamy, to na określonych zasadach. Jeśli się ich nie przestrzega, to bardzo proszę, wolna droga – ostrzegał adwokat. – Wtedy powstaje jednak zagrożenie konsekwencjami finansowymi, a nawet karnymi takich działań. Przypominał, że za korzystanie z utworu należy się wynagrodzenie. Niezbędne są też licencje na korzystanie z prasy udzielane przez wydawców. Radosław Nożykowski uważa, że zawsze lepiej się dogadać z wydawcą. Pomaga też ustalanie w firmie reguł wykorzystywania materiałów prasowych, przeprowadzanie audytów kwestii prawnoautorskich, zawieranie umów z wydawcami. – To, co jest warte skopiowania, musi być chronione – konkludował prawnik.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Czy lokaty minutowe pozwolą oszczędzić na PIT

Wkrótce zmienią się przepisy dotyczące zaokrąglania podatków, które umożliwiają uniknięcie tzw. podatku Belki od odsetek bankowych >>