REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Kościół

Wspomnienia

Znał wszystkich i wszyscy go znali

anie 26-07-2010, ostatnia aktualizacja 26-07-2010 23:56

Ks. Leon Kantorski

Ks. Leon Kantorski, słynny proboszcz parafii w Podkowie Leśnej, zmarł wczoraj w wieku 92 lat. Na msze do swojego kościoła zapraszał grupy bitowe, w czasach PRL walczył z systemem, a parafian znał z imienia i nazwiska.

Duchowny stał się znany w całej Polsce, gdy w maju 1980 roku zorganizował w swojej parafii głodówkę w obronie aresztowanego Mirosława Chojeckiego, opozycjonisty i twórcy Niezależnej Oficyny Wydawniczej. – Był człowiekiem niezwykle odważnym zarówno wobec władz komunistycznych, jak i hierarchii kościelnej – wspomina zmarłego Chojecki.

– Gdy przyszedł po kolędzie do mieszkania opozycjonistów, którzy drukowali KOR-owski biuletyn, kazał się zaprowadzić do piwnicy. Poświęcił maszyny drukarskie i uścisnął ręce usmarowanym farbą drukarzom.

Ks. Kantorski urodził się w 1918 roku w Domaradzicach w Wielkopolsce. Na księdza został wyświęcony w 1947 roku, a do parafii w podwarszawskiej Podkowie Leśnej trafił w 1964 roku. Proboszczem był tam przez 27 lat. – Wszyscy go tu znali – mówi „Rz” ks. Wojciech Osial, obecny proboszcz w kościele św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej. – Ale i on znał swoich parafian. Pamiętam jubileusz 90. urodzin i 60 lat kapłaństwa. Mimo podeszłego wieku świetnie pamiętał imiona tych, którzy przyszli złożyć mu życzenia, wypytywał o dzieci – wspomina ks. Osial.

W stanie wojennym ks. Kantorski został internowany. Opowiadano, że wracał potem do parafii, brnąc w śniegu w kapciach.

Starał się nawiązać kontakt z młodymi. Organizował msze z udziałem zespołów bitowych. – Wyszedł do hipisów, rozumiał, że także z nimi trzeba nawiązać kontakt – wspomina Chojecki. Duchowny wskrzesił zwyczaj święcenia aut i rowerów – organizował w Podkowie Autosacrum i Rowerosacrum, które przejęły z czasem również inne parafie.

Pogrzeb ks. Kantorskiego odbędzie się w środę w Podkowie Leśnej.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Żydzi i prawosławni bez komisji?

Rząd chce rozwiązać cztery komisje regulacyjne. Kościoły i związki wyznaniowe mówią: nie >>