Białoruś
Łukaszenko pokazuje prawdziwą twarz
Paweł Kowal, eurodeputowany (PJN), były wiceminister spraw zagranicznych
Rz: Dlaczego Łukaszenko zaatakował akurat Polskę i Niemcy?
Paweł Kowal: To nie powinno dziwić. Jest zupełnie naturalne, że Łukaszenko zachowuje się agresywnie, pokazując swoją prawdziwą twarz. Będzie się tak zachowywał, dopóki nie zechce znów wciągnąć Unii Europejskiej w jakąś swoją grę. Natomiast ministrowie Sikorski i Westerwelle byli liderami działań na rzecz złagodzenia polityki wobec Mińska, a teraz stali się liderami polityki wprost odwrotnej, wprowadzania sankcji wobec Łukaszenki i jego współpracowników. Stąd jego złość.
Jak powinniśmy się wobec niego i Białorusi zachowywać?
Kluczem jest konsekwencja. Nie należy wykonywać żadnych gwałtownych ruchów, ale doprowadzić do tego, żeby polityka Unii Europejskiej wobec Białorusi była jednoznaczna i trwała na tyle, aby za pół roku nie okazało się, że któreś z państw unijnych chce zmienić swoje podejście. Nie ma co eskalować słów i działań, bo to do niczego nie doprowadzi.
Opozycyjny kandydat na prezydenta Białorusi w 2006 roku Aleksander Kazulin dowodzi, że potrzebne jest porozumienie UE – Rosja w sprawie Mińska. Czy to realne?
Kazulin najwyraźniej uważa, że może liczyć na jakieś rosyjskie gwarancje. Ale jeśli zaczęlibyśmy rozmawiać z Rosją w sprawie Łukaszenki, to okazałoby się, że prowadzona przed wyborami na Białorusi polityka wspierania białoruskiego prezydenta pod hasłem uniezależnienia tego kraju od Rosji była całkowicie chybiona. Nie wiem, czy nasz rząd i MSZ są do tego naprawdę gotowe.















