REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Z życia samorządów

Wielka ucieczka z wielkich miast

Piotr Kobalczyk 06-01-2011, ostatnia aktualizacja 06-01-2011 23:59
W ciągu dekady najwięcej ludności straciły Katowice i Łódź – wynika z danych GUS. Niekorzystne  tendencje demograficzne w większości miast potwierdzają też dane PKW uwzględniające głównie osoby zameldowane na stałe: od wyborów prezydenckich w 2005 r. do samorządowych w 2010 r. najwięcej straciły Łódź (34 tys.), Poznań (16 tys.), Bydgoszcz (14 tys.) i Katowice (13 tys.).
źródło: Rzeczpospolita
W ciągu dekady najwięcej ludności straciły Katowice i Łódź – wynika z danych GUS. Niekorzystne tendencje demograficzne w większości miast potwierdzają też dane PKW uwzględniające głównie osoby zameldowane na stałe: od wyborów prezydenckich w 2005 r. do samorządowych w 2010 r. najwięcej straciły Łódź (34 tys.), Poznań (16 tys.), Bydgoszcz (14 tys.) i Katowice (13 tys.).

Łodzi, Szczecinowi, Katowicom i innym aglomeracjom mieszkańców odbiera m.in. Warszawa

– Dziś ludzie są tam, gdzie jest dobra praca – mówi 39-letni Maciej Łatecki, informatyk, który trzy lata temu opuścił rodzinną Łódź i osiadł w Krakowie. W macierzystej firmie mimo dziesięcioletniego stażu i opinii specjalisty nie doczekał się awansu ani dobrej płacy. W Krakowie, w amerykańskiej firmie, zarabia trzy razy tyle co w Łodzi.

– Do Krakowa przenosi się coraz więcej łodzian, ale jeszcze więcej wybiera Warszawę – uważa pan Maciej. – Także moi znajomi z Bydgoszczy czy Trójmiasta.

W Łodzi biją na alarm, bo miasto liczące dekadę temu niemal 800 tys. mieszkańców teraz ma ich niespełna 740 tys. (dane GUS z ubiegłego roku), a prognozy wskazują, że za 20 lat pozostanie ich tylko 600 tys.

Katowice – przed dekadą 340-tysięczne – dziś walczą o utrzymanie statusu miasta 300-tysięcznego, a prognoza straszy poziomem 200 tys. Mieszkańców tracą także Lublin, Kielce, Bydgoszcz, Olsztyn, Częstochowa.

Szczecinowi ubyło w ciągu dziesięciu lat 10 tys. mieszkańców. – Zarobki to podstawa, ale nie tylko – mówi Anna Banaszak, która z tego miasta przeprowadziła się do stolicy, gdzie trafiła do międzynarodowej firmy konsultingowej. – W Szczecinie trudno wytyczyć ścieżkę kariery, bo zawodowy wybór sprowadzał się do posady w banku albo handlowca usługami finansowymi. Poza tym Warszawa to rozmach: teatry, kina, kluby.

Spośród wielkich miast tylko stolica rośnie systematycznie, głównie właśnie dzięki ludności napływowej (dziś warszawian jest 1,72 mln).

Przyszłość wielu miast rysuje się czarno. GUS-owska prognoza liczby ludności Polski w latach 2008 – 2035 zapowiada spadek z 38 mln obecnie do nieco tylko ponad 35 mln. To wynik malejącego przyrostu naturalnego i po części zagranicznej emigracji zarobkowej, które uderzają głównie w miasta.

Jak podkreślają socjologowie, sprawę pogarsza krótkowzroczność elit. – W większości krajów europejskich kwestie demograficzne są dziś pierwszoplanowe, tymczasem u nas politycy albo nie doceniają wagi procesów społecznych, albo z przyczyn wyborczych koncentrują się na działaniach doraźnych zamiast długofalowych – mówi prof. Wojciech Łukowski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Odpływ mieszkańców, zwłaszcza że zwykle dotyczy młodych i najbardziej produktywnych, to m.in. mniej pieniędzy z podatków i lawinowe starzenie się populacji. – A przecież takie procesy społeczne da się odwracać albo przynajmniej można je hamować – uważa dr Agata Zygmunt, socjolog i demograf z Uniwersytetu Śląskiego. – Ale to wymaga przemyślanej polityki, także prorodzinnej.

Przeczytaj więcej o:  GUS, Migracje, Poznań, Wrocław, białystok, bydgoszcz, demografia, gdańsk, katowice, kraków, lublin, miasta, rzeszów, szczecin, warszawa, łódź

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Krakowscy oburzeni usunięci z Rynku Głównego

Policja i straż miejska usunęła dziś ok. 6.00 rano z serca Krakowa protestujących tu od poniedziałku przeciwko polityce miasta >>