Wymiar Sprawiedliwości
Zakajew na wolności, bo jest uchodźcą
- Zakajew: Zbrodnie nie ujdą bezkarnie
- Semka: Czeczeński test
- Rosja o zatrzymaniu Zakajewa
- Zakajew to międzynarodowy terrorysta
- Zakajew jest w Polsce
- Zakajew w Polsce to mina z opóźnionym zapłonem
- Stanowisko Amnesty International Polska
- Ruszył Światowy Kongres Narodu Czeczeńskiego
- Seremet: Polska będzie działać zgodnie z prawem
- Kadyrow liczy, że Polska wyda Zakajewa
- Magierowski: Dobra decyzja w sprawie Zakajewa
Sąd zdecydował, że Ahmed Zakajew może wyjść na wolność, bo w Wielkiej Brytanii ma status uchodźcy. Zakajew dotarł już na kongres Czeczenów
- Faktem niekwestionowanym jest udzielenie Zakajewowi statusu uchodźcy przez Wielką Brytanię - mówił w uzasadnieniu sędzia Piotr Schab. - Przyznanie Zakajewowi tego statusu wynika niezbicie z przedstawionych sądowi dokumentów.
- Dlatego - wskazał sąd - niepodważalne jest, że decyzja władz jednego z państw członkowskich skutkuje w tej mierze odpowiedzialnością całej Unii Europejskiej.
Postanowienie oznacza, że Zakajew na wolności będzie czekał na decyzję w sprawie swojej ekstradycji.
Decyzja sądu jest nieprawomocna. Będzie od niej przysługiwało odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
Po wyjściu z sądu Zakajew powiedział, że to dobra decyzja i że nadal zamierza przyjeżdżać do Polski. Zamiar ten natychmiast zrealizował - dotarł już do Pułtuska i weźmie udział w Światowym Kongresie Narodu Czeczeńskiego. Podkreślił, że Kongres nie ma nic wspólnego z terroryzmem.
Rozmowa "Rz" z Ahmedem Zakajewem
Adam Borowski, konsul honorowy Czeczeńskiej Republiki Iczkerii pytany, czy wierzy, że Polska wyda Zakajewa Rosji, odparł: "takie przypadki miały już miejsce, choć prawdę mówiąc, nie chcę wierzyć, że jest to możliwe". - Natomiast boję się, czy dla dobra stosunków polsko-rosyjskich tak się nie stanie - dodał.
Jego zdaniem, wydanie Zakajewa Rosji nie byłoby zgodne z prawem. Dodał, że ostateczna decyzja w sprawie ekstradycji Zakajewa będzie polityczna.
Czytaj:
Areszt, ekstradycja?
Monika Lewandowska z prokuratury oświadczyła, że do prokuratury wpłynął już wniosek Rosji o tymczasowe aresztowanie Ahmeda Zakajewa.
Premier Tusk zapewnił, że Polska będzie podejmowała decyzje w sprawie Zakajewa z wyczuciem naszego interesu, a także wyczuciem przyzwoitości i sprawiedliwości.
- Będziemy działać nie pod wpływem czynników politycznych, ale zgodnie z literą prawa - takie słowa prokuratora generalnego Andrzej Seremeta przekazała rosyjska agencja ITAR-TASS, relacjonując jego rozmowę z Czajką.
Z Zakajewem jak z Polańskim
- Sytuacja zatrzymania w Polsce Ahmeda Zakajewa przypomina sprawę Romana Polańskiego - mówi przedstawiciel organów ścigania.
Polska zatrzymała Ahmeda Zakajewa dopiero po swoistym "ponagleniu" Rosji, podobnie jak Szwajcaria zatrzymała Romana Polańskiego po specjalnej interwencji USA.
13 września Prokuratura Generalna dostała pismo Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej z wnioskiem o aresztowanie Zakajewa, wobec podejrzeń, że wkrótce pojawi się on w naszym kraju. - Polska była zobligowana przez prawo międzynarodowe do zareagowania na to pismo - dodał rozmówca PAP. Pismo powoływało się na europejską konwencję o ekstradycji, której stronami są oba państwa.
- Gdy Szwajcaria zatrzymała Polańskiego, w komentarzach zarzucano jej władzom, że zachowują się służalczo wobec USA, bo choć wcześniej reżyser bywał w tym kraju, nie był w nim zatrzymany, mimo, że był ścigany międzynarodowym listem gończym - powiedział. - A wtedy USA uprzedziły Szwajcarię, że Polański może przyjechać do Szwajcarii; sytuacja jest zatem bardzo podobna - powiedziało źródło w organach ścigania.















