Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Historia

Ubek wspomina mordowanie

Cezary Gmyz, Piotr Zychowicz, Wojciech Wybranowski 06-09-2010, ostatnia aktualizacja 06-09-2010 21:08
Autor książki o Armii Krajowej Frank Blaichman (w materiałach IPN – Franciszek Blajchman) był jedną z postaci przedstawionych  na wystawie Instytutu „Twarze kieleckiej bezpieki”
Autor książki o Armii Krajowej Frank Blaichman (w materiałach IPN – Franciszek Blajchman) był jedną z postaci przedstawionych na wystawie Instytutu „Twarze kieleckiej bezpieki”
źródło: Fotorzepa
autor: Michał Walczak

AK była antysemicka, NSZ wykonywały rozkazy Niemców – pisze w swej książce były porucznik UB Frank Blaichman

Książka "Wolę zginąć walcząc. Wspomnienia z II wojny światowej" autorstwa Franka Blaichmana trafiła do księgarń w całej Polsce kilka dni przed kolejną rocznicą wybuchu II wojny światowej.

Wydawnictwo Replika, które ją opublikowało, tak reklamuje pozycję: "Przeciw nazistom, volksdeutschom i antysemickiej Armii Krajowej".

– To skandal! Mamy do czynienia z ohydnym, zakłamującym historię paszkwilem – denerwuje się Tadeusz Filipkowski, rzecznik Światowego Związku Żołnierzy AK. – Twierdzenia o rzekomym antysemityzmie AK to bzdury niemające potwierdzenia w analizach historycznych – mówi prof. Jan Żaryn, historyk z IPN. – AK i NSZ nie zajmowały się ściganiem Żydów, ale walką o wolną i niepodległą Polskę. Co więcej, AK prowadziła działania zakrojone na olbrzymią skalę, by uratować życie jak największej liczbie Żydów.

Prof. Waldemar Paruch, historyk i politolog z UMCS: – W trakcie debaty publicznej różne poglądy można wygłaszać, ale powielanie kłamliwych poglądów o antysemityzmie czy współpracy AK i NSZ z nazistami rodzi pytanie o odpowiedzialność prawną wydawcy za słowa.

"Drapieżczo antysemicka"

Lidia Banaszak z Wydawnictwa Replika twierdzi, że to szef oficyny Aleksander Szabliński podjął decyzję, by taki zwrot umieścić na okładce. – Rozumieliśmy, że książka może budzić kontrowersje. Dużą pracę wykonał autor naszej strony internetowej, który napisał opinie o niej – tłumaczy.

Ale na stronie internetowej książki także zaatakowano żołnierzy AK i NSZ. "Żydowski partyzant, który musiał walczyć nie tylko z nazistami, ale i z polskim antysemityzmem" – głosi wielki napis.

Opublikowano też fragmenty książki, w których Blaichman określa żołnierzy podziemia niepodległościowego tak: "(…) drapieżczo antysemicka Armia Krajowa i wykonujące rozkazy nazistów Narodowe Siły Zbrojne (…)". W jednym z rozdziałów książki Blaichman przekonuje też, że AK prowadziła "niepohamowaną kampanię mającą na celu mordowanie Żydów".

– Jeżeli autor traktuje stwierdzenie "drapieżczo antysemicka AK" jako uogólnienie dotyczące całej Armii Krajowej, to jest to poważne nadużycie – podkreśla prof. Stanisław Krajewski, członek Rady Państwowego Muzeum Auschwitz -Birkenau.

– Oskarżanie Armii Krajowej o antysemityzm to absurd. Mogło się zdarzyć, że jakiś akowiec zastrzelił jakiegoś Żyda, ale s...ny znajdą się wszędzie – mówi "Rz" Stanisław Aronson, mieszkający obecnie w Izraelu weteran AK. – Polityka AK była zupełnie inna: Żydom pomagać, a szmalcowników likwidować – podkreśla.

Stanisław Aronson należał do Kedywu, walczył w powstaniu warszawskim, podczas którego został ranny. Jego oddział wyzwolił kilkudziesięciu Żydów w szkole na Stawkach. – Nigdy, ani ze strony kolegów, ani przełożonych z AK, nie spotkałem się z przejawami antysemityzmu – mówi "Rz".

Autorytet z urzędu bezpieczeństwa

Kim jest autor książki? Według wydawcy Blaichman jako 16-latek był świadkiem napaści Niemiec na Polskę, stworzył żydowski oddział partyzancki na Lubelszczyźnie, który walczył z Niemcami, a po wojnie pracował w UB w Pińczowie i Kielcach. Ale to tylko pół prawdy.

...
Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  AK , Antoni Dudek , antyzemityzm , Armia Krajowa , Franciszek Blajchman , Frank Blaichman , ipn , Jan Żaryn , książka , replika , Stanisław Aronson , Stanisław Krajewski , UB , Urząd Bezpieczeństwa , Wolę zginąć walcząc , żyd

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kto zapłaci terrorystom

Trybunał w Strasburgu: rząd musi zapłacić 230 tys. euro odszkodowania. Burzy politycznej raczej nie będzie. Zdaniem eksperta wyrok nie powinien też zaszkodzić Polsce na arenie międzynarodowej. >>
common