REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Rosja

W Rosji o Polsce bez Polaków

Justyna Prus 31-08-2010, ostatnia aktualizacja 31-08-2010 20:09
W konferencji RIA Nowosti zorganizowanej w przeddzień rocznicy   wybuchu II wojny światowej uczestniczyli jednak tylko historycy z   Moskwy i Berlina
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa
W konferencji RIA Nowosti zorganizowanej w przeddzień rocznicy wybuchu II wojny światowej uczestniczyli jednak tylko historycy z Moskwy i Berlina

„Jak rozmawiać o trudnej historii w trójkącie Moskwa – Warszawa – Berlin?”. Przede wszystkim razem z Polakami – apelowali niemieccy eksperci podczas zorganizowanego przez Rosjan panelu

W konferencji RIA Nowosti zorganizowanej w przeddzień rocznicy wybuchu II wojny światowej uczestniczyli jednak tylko historycy z Moskwy i Berlina. Dyskusja historyków odbyła się pod hasłem: „Współczesne relacje w trójkącie Rosja – Polska – Niemcy na tle historii i kontrowersji”. Miała odpowiedzieć na pytanie, jak doprowadzić do spokojnej rosyjsko-polskiej rozmowy o historii, na wzór tej między Rosją i Niemcami. Trudno powiedzieć, że to się udało.

Leciwy rosyjski historyk Wiaczesław Daczyszew zarzucał Polsce, że nie miała czystego sumienia, jeśli chodzi o wybuch II wojny światowej, bo poparła układ monachijski i nie przystała na radzieckie żądanie zgody na przemarsz wojsk na Zachód. Inny uczestnik dyskusji Michaił Miagkow oponował: „Nie zapominajmy, że to my wkroczyliśmy na polskie terytorium w 1939 roku”. Borys Nosow próbował z kolei minimalizować sprzeczności i przypominał o spotkaniu premierów Władimira Putina i Donalda Tuska na Westerplatte w ubiegłym roku.

Rosyjscy paneliści różnili się nie tylko między sobą. W trakcie rozmowy Daczyszew nagle zmienił ton i oskarżył Związek Radziecki o udział w rozpętaniu wojny – bo przecież Stalin prowadził nieuczciwą grę z Zachodem. Z kolei początkowo stonowany Miagkow wybuchnął, kiedy niemieccy uczestnicy telemostu wspomnieli o przestępstwach czerwonoarmistów po wkroczeniu do Niemiec.

Część dyskusji upłynęła Rosjanom na analizowaniu artykułu dziennikarza „Rz” Piotra Zychowicza „Kto wyzwolił Polskę” („Rz” 02.08.2010), w którym autor zarzuca Rosjanom, że nie są gotowi do uczciwej rozmowy o historii i wyzbycia się sowieckiego spojrzenia na nią. Oburzona była moderatorka, która nie mogła zrozumieć, jak to możliwe, że w polskiej prasie ukazał się taki artykuł, skoro między Warszawą i Moskwą trwa ocieplenie.

Paneliści w Berlinie uspokajali Rosjan, odwołując się do dialogu polskich i niemieckich historyków. Mówili o konieczności uwolnienia się od stereotypów. – Najważniejsze jest , by takie rozmowy toczyły się z udziałem wszystkich stron, bo inaczej to nie ma sensu – mówi ekspert Fundacji Bertelsmanna Cornelius Ochmann.

—Justyna Prus z Moskwy

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pazura górą w sporze z Pudelkiem

Publiczny status osoby nie oznacza, że jej życie prywatne staje się automatycznie życiem publicznym — to sedno wyroku SN w sporze Cezarego Pazury z portalem Pudelek.pl >>