REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

USA

Tea Party wymusza zmiany

Jacek Przybylski 26-08-2010, ostatnia aktualizacja 26-08-2010 19:33
John McCain omal nie przegrał rywalizacji o fotel w Senacie z kandydatem Tea Party / fot: ROY DABNER
źródło: PAP/EPA
John McCain omal nie przegrał rywalizacji o fotel w Senacie z kandydatem Tea Party / fot: ROY DABNER

Partia Herbaciana sprawia ostatnio kłopoty nie tylko Barackowi Obamie, ale także obozowi republikanów

Korespondencja z Waszyngtonu

Tea Party powstała jako prawicowy ruch protestu przeciwko polityce administracji Baracka Obamy, gra na nerwach zarówno rządzącym demokratom, jak i politykom Partii Republikańskiej. I chociaż w republikańskich prawyborach przedstawiciele partyjnego establishmentu wygrali na razie ponad 90 procent starć z kandydatami wspieranymi przez Tea Party, to w takich stanach, jak Utah, Nevada, Floryda czy Kentucky zwyciężyli właśnie faworyci tej ostatniej.

McCain jako liberał

Dowodem na to, że kandydaci Tea Party sprawiają nie lada kłopoty nawet najbardziej doświadczonym politykom, było starcie w Arizonie. 74-letni senator John McCain, który pierwszy raz o miejsce w Kongresie walczył tam w 1982 roku i od tego czasu regularnie deklasował wyborczych rywali, tym razem musiał się wyjątkowo napocić, by utrzymać fotel.

O namaszczenie przez Partię Republikańską były kandydat na prezydenta USA musiał rywalizować z J. D. Hayworthem. Wspierany przez Tea Party były kongresmen, prowadzący konserwatywny program radiowy, przedstawiał McCaina jako „ukrytego liberała”. Każdy kandydat próbował przekonywać wyborców, że jest większym konserwatystą. Pod presją Haywortha senator McCain prezentował bardziej radykalne stanowisko w kwestii imigrantów, praw homoseksualistów, programu stymulującego gospodarkę czy reformy zdrowia.

John McCain wydał na kampanię 21 mln dolarów, jak wyliczył „Financial Times” – więcej niż na cztery poprzednie kampanie do Senatu razem wzięte. Dzięki temu zwyciężył, zdobywając 57 proc. głosów.

Herbaciana Alaska

Na radykalną zmianę poglądów nie zdecydowała się republikańska senator Lisa Murkowski. Potomkini znanego politycznego rodu w prawyborach zostanie prawdopodobnie pokonana przez mało znanego Joe Millera. 43-letni były sędzia federalny zyskał wiele głosów dzięki poparciu Sary Palin i Tea Party. Liczenie głosów potrwa do września. Na razie – podał „Wall Street Journal” – Miller zyskał poparcie 50,9 proc., a Murkowski 49,1 proc. głosujących.

Dlaczego Tea Party jest tak wpływowa? – Okazała się bardzo skuteczna w tworzeniu wokół siebie mitologii nowego ruchu, choć tak naprawdę skupia głównie republikanów złych, że utracili władzę – tłumaczy „Rz” Faiz Shakir, wiceprezes waszyngtońskiego Center for American Progress. – Zmusza republikanów do przesuwania się coraz bardziej na prawo. Niektóre nominacje zdobyli w tych wyborach bardzo skrajni kandydaci – dodaje.

Wojna domowa

Dla wielu demokratów, którzy obawiali się wyborczej porażki w listopadzie, wojna domowa w obozie konserwatystów jest prawdziwym darem niebios.

– Myślę, że działania Tea Party mogą pomóc demokratom w wygraniu wyborów w Nevadzie, Kolorado, Kentucky i na Alasce. Kandydaci prawicy, którzy zwyciężyli w tamtejszych prawyborach, mogą bowiem w oczach większości wyborców być zbyt radykalni. Republikanie mogą więc stracić miejsca w Kongresie, które by zdobyli, gdyby partyjną nominację uzyskali mainstreamowi kandydaci – wyjaśnia nam Faiz Shakir.

W listopadowych wyborach do Kongresu Amerykanie będą wybierać 435 członków Izby Reprezentantów oraz 37 senatorów.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Merkozy to nie fikcja

Prezydent Francji pragnie się ogrzać w blasku Angeli Merkel, aby zachować stanowisko >>