REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

"Rzeczpospolita" ustaliła

Jak nie kupić samolotów

Izabela Kacprzak, Edyta Żemła 21-07-2010, ostatnia aktualizacja 21-07-2010 20:28
Od 11 czerwca polski rząd czarteruje od LOT dwa embraery
autor: Robert Gardziński
źródło: Fotorzepa
Od 11 czerwca polski rząd czarteruje od LOT dwa embraery
Jeden z dwóch Tu-154 rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem. Drugi jest w remoncie
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Jeden z dwóch Tu-154 rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem. Drugi jest w remoncie

Kulisy przetargów: dlaczego ministrowie obrony narodowej rezygnowali z zakupów nowych maszyn dla VIP-ów

Jak ustaliła "Rz", wszystkie dokumenty potrzebne do zakupu nowych samolotów dla najważniejszych osób w państwie trafiły do szefa MON w marcu 2008 r. Bogdan Klich kierował wtedy resortem od pięciu miesięcy.

Przygotowania do tego przetargu rozpoczął jego poprzednik na stanowisku – Aleksander Szczygło (PiS).

Według harmonogramu podpisanie umowy z wybraną firmą miało nastąpić pod koniec października 2008 r.

Gdyby tak się stało, pierwsze dwa samoloty zostałyby dostarczone do Polski w marcu 2010 r., czyli miesiąc przed katastrofą pod Smoleńskiem. Następne dwa dostalibyśmy rok później, a dwa ostatnie pod koniec 2012 r.

Jednak samolotów nie kupiono. Według naszych ustaleń przez kilka miesięcy nikt w resorcie dokumentami dotyczącymi przetargu się nie zajmował.

 

Klich unieważnia

 

W grudniu 2008 r. MON dowiedział się, że ze względu na światowy kryzys gospodarczy rząd zdecydował o zmniejszeniu budżetu resortu.

Dlatego 2 lipca 2009 r. minister obrony narodowej Bogdan Klich podpisał dokument, w którym czytamy: "Traci moc decyzja nr 427/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 21 września 2007 r. w sprawie wyposażenia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w nowe samoloty do przewozu ważnych osób w państwie (...)".

Janusz Sejmej, rzecznik prasowy MON, przyznaje, że resort nie mógł podjąć decyzji o zakupie nowych samolotów dla VIP właśnie ze względu na "ograniczenia budżetowe".

– Z uwagi na fakt, że 2 lipca obowiązywała decyzja z września 2007 r. o opracowaniu warunków przetargu, który z oczywistych względów nie mógł być w tym czasie przeprowadzony, szef MON uchylił tamtą decyzję jako bezprzedmiotową – tłumaczy Sejmej. Rozmówcy "Rz" wskazują, że gdyby rząd PO naprawdę chciał kupić samoloty, mógł to zrobić.

– Przecież już na początku 2008 r. przetarg mógł ruszyć. Dokumenty były gotowe, a wtedy o kryzysie gospodarczym nikt jeszcze nie słyszał – mówi Jacek Kotas, wiceszef MON w czasach, gdy szefem resortu był Szczygło.

Janusz Zemke, wiceszef ministerstwa za rządów SLD, dziś eurodeputowany: – Mam wrażenie, że władze Platformy szukały różnych pretekstów, by przetargu na samoloty nie rozstrzygać, lecz w jakiś inny sposób pozyskać embraera.

Politolodzy wielokrotnie podkreślali, że rządy unikały kupienia nowych maszyn ze względów wizerunkowych. Obawiały się oskarżeń o nadmierne wydatki.

 

Od Sikorskiego do Szczygły

 

Spór o samoloty rozgorzał na nowo po wywiadzie, którego Jarosław Kaczyński udzielił niedawno "Gazecie Polskiej". Prezes PiS obarczył rząd PO winą za katastrofę pod Smoleńskiem, ponieważ ten nie kupił nowych samolotów.

Szef dyplomacji Radosław Sikorski, który kierował MON za rządów Kazimierza Marcinkiewicza, przypomniał wówczas, że przygotowany przez niego wcześniejszy przetarg unieważnił minister z PiS – Aleksander Szczygło.

Z dokumentów, do jakich dotarła "Rz", wynika, że Szczygło unieważnił przetarg rozpisany przez poprzednika w 2007 r. Dlaczego? Z naszych informacji wynika m.in., że dokumentacja przetargowa nie była ewidencjonowana, brakowało aż 17 protokołów z posiedzeń komisji przetargowej, a te, które były, nie miały podpisów, nie były też zarejestrowane.

Brakowało również nagrań dźwiękowych (każde posiedzenie komisji musiało być rejestrowane). W dodatku eksperci komisji przed rozpoczęciem jej prac nie złożyli oświadczeń o braku konfliktu interesów. Pojawiły się także podejrzenia, że w postępowaniu przetargowym faworyzowany jest brazylijski Embraer.

Niektórymi zastrzeżeniami do tamtego przetargu interesowała się Służba Kontrwywiadu Wojskowego.

Procedurą zakupu zajmowali się wówczas urzędnicy z kilku resortów i reprezentanci Sił Powietrznych.

– Szczygło wykrył wady w warunkach zamówienia przetargowego i kryteriach oceny ofert – mówi poseł Ludwik Dorn. – Biorąc pod uwagę te wszystkie uchybienia, nie mogliśmy dalej prowadzić tego przetargu. Musieliśmy przygotować nowy – twierdzi Kotas. To on przygotował nową dokumentację, gdy unieważniono przetarg rozpisany przez Sikorskiego.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Krakowscy oburzeni usunięci z Rynku Głównego

Policja i straż miejska usunęła dziś ok. 6.00 rano z serca Krakowa protestujących tu od poniedziałku przeciwko polityce miasta >>