REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Prawo STARE

Polscy kierowcy zapłacą za ekologię

Grażyna J. Leśniak 27-05-2010, ostatnia aktualizacja 27-05-2010 11:15

Zielony podatek powraca. Już wkrótce właściciele samochodów mogą zacząć płacić więcej za ich użytkowanie

Dziś spotyka się w tej sprawie grupa robocza Międzyresortowego Zespołu ds. Wzrostu Konkurencyjności Przemysłu Motoryzacyjnego. Ma przygotować rozwiązania, które mogłyby zachęcić Polaków do kupowania samochodów przyjaznych dla środowiska. Zachęcić ma do tego nowy podatek.

250 złotych podatku maksymalnie mieliby płacić rocznie właściciele aut 15-letnich i starszych

Jak nieoficjalnie dowiedziała się „Rz”, według jednej z propozycji nie przekraczałby on rocznie 250 zł. Tyle maksymalnie mieliby płacić właściciele aut 15-letnich i starszych. Posiadacze nowszych modeli płaciliby mniej. Rozważa się także wprowadzenie zachęty finansowej dla ostatniego użytkownika pojazdu. Złomując go, otrzymywałby 500 zł, czyli dokładnie tyle, ile dziś musi płacić przy rejestracji pochodzącego z importu używanego samochodu.

Jak dowiedzieliśmy się w Ministerstwie Gospodarki, jest to punkt wyjścia do polskiego odniesienia się do propozycji przygotowywanych przez Komisję Europejską.

Bruksela stawia na „zielone” pojazdy, bo przewiduje, że do 2030 r. liczba aut na świecie wzrośnie z 800 mln do 1,6 mld.

– Niewątpliwie wracamy do dyskusji nad założeniami, które powinny być wzięte pod uwagę w pracach rządu nad podatkiem ekologicznym. Jego formuła jest wciąż otwarta, choć z założenia powinien być marchewką, a nie kijem, dla właścicieli starszych aut – potwierdza Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

Z naszych informacji wynika, że nie ma jeszcze decyzji rządu w tej sprawie. Nieoficjalnie wiemy jednak, że wszyscy chcą, aby był to podatek płacony corocznie, oparty na parametrach ekologicznych. Jakich – jeszcze nie wiadomo. Przypomnijmy, że dotychczas mówiło się o poziomie emisji spalin i roku produkcji auta.

Wprowadzenie ekopodatku nie musi wcale oznaczać likwidacji obecnego podatku akcyzowego (3,1 lub 18,6 proc. ceny).

– W takiej sytuacji jednak akcyza na ekologiczne samochody powinna być obniżona – uważa Michał Krzewiński, menedżer w PricewaterhouseCoopers.

W ten sposób w Polsce moglibyśmy mieć dwa podatki dla właścicieli aut: akcyza wliczana w cenę i płacony co roku podatek ekologiczny.

Zielone światło dla wprowadzenia w Polsce podatku ekologicznego daje Komisja Europejska, która przygotowała strategię na rzecz ekologicznie czystych i energooszczędnych pojazdów. Wśród rozwiązań, które zaproponowała, są zmiany w dyrektywie energetycznej, które zachęciłyby do stopniowego, coraz szerszego wprowadzania alternatywnych paliw niskoemisyjnych, co może oznaczać wzrost opodatkowania benzyny i oleju napędowego, tak by preferować auta napędzane np. elektrycznością lub ogniwami wodorowymi.

Zobacz komentarz wideo

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Telewizje kuszą internautów

Stacje mogą odnieść dziś sukces tylko we współpracy z Internetem. Tam ich programy ogląda już 15 proc. użytkowników >>